Zabytkowe tramwaje, historyczne autobusy, rejsy po Wiśle i przejazdy kolejką wąskotorową ponownie przyciągnęły tysiące mieszkańców i turystów. Zakończony sezon Warszawskich Linii Turystycznych okazał się dużym sukcesem frekwencyjnym. Z przygotowanych atrakcji skorzystało ponad 112 tysięcy pasażerów. Największym zainteresowaniem cieszyły się przeprawy promowe oraz przejażdżki zabytkowymi autobusami. Nie wszystkie plany udało się jednak zrealizować. Wyjątkowo niski poziom Wisły przez wiele tygodni uniemożliwiał kursowanie jednostek pływających.
Zabytkowa komunikacja przyciągnęła tysiące pasażerów
Warszawskie Linie Turystyczne zakończyły osiemnasty sezon działalności. Od maja do września mieszkańcy stolicy i odwiedzający ją turyści mogli poznawać miasto z pokładów historycznych pojazdów komunikacji miejskiej, statków oraz kolejki wąskotorowej.
Tegoroczna oferta obejmowała między innymi autobusową linię 100, tramwajowe linie T i 36, przeprawy promowe przez Wisłę, rejsy statkami „Zefir” i „Kopernik” oraz wycieczki Piaseczyńską Koleją Wąskotorową.
Łącznie z atrakcji skorzystało ponad 112 tysięcy pasażerów. Duże zainteresowanie pokazuje, że tradycyjne środki transportu mogą być nie tylko sposobem przemieszczania się po mieście, lecz także atrakcją turystyczną.
Dla jednych przejazd zabytkowym autobusem lub tramwajem był okazją do przypomnienia sobie Warszawy sprzed kilku dekad. Dla innych, szczególnie młodszych pasażerów, stanowił pierwsze spotkanie z pojazdami, które przed laty były nieodłącznym elementem stołecznych ulic.
Autobusowa „setka” przewiozła ponad 31 tysięcy osób
Jednym z największych przebojów sezonu okazała się autobusowa linia 100, obsługiwana przez zabytkowe pojazdy, w tym kultowe Jelcze i Ikarusy.
Z przejazdów „setką” skorzystało ponad 31 tysięcy pasażerów. Na wielu kursach zainteresowanie było tak duże, że autobusy wypełniały się niemal do ostatniego miejsca.
Trasa linii została przygotowana w taki sposób, aby umożliwić poznawanie najważniejszych zabytków i atrakcji turystycznych Warszawy. Autobusy rozpoczynały kursy przy Dworcu Centralnym, a następnie przejeżdżały przez Śródmieście, Wolę, Muranów i Pragę.
Pasażerowie mogli zobaczyć po drodze między innymi Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, warszawskie ZOO, okolice Centrum Nauki Kopernik oraz Trakt Królewski.
Dużą zaletą linii była możliwość podróżowania historycznymi pojazdami bez konieczności uczestnictwa w zorganizowanej wycieczce. Pasażerowie mogli wsiadać i wysiadać na przystankach, samodzielnie planując zwiedzanie miasta.
Tramwaje retro nadal mają swoich miłośników
Dużym zainteresowaniem cieszyły się także zabytkowe tramwaje. Szczególnie popularna była linia T, która przewiozła ponad 15 tysięcy pasażerów.
W wakacyjne weekendy na jej trasie pojawiały się historyczne wagony przypominające o dawnym wyglądzie warszawskiej komunikacji. Podróż umożliwiała obejrzenie wielu charakterystycznych miejsc po obu stronach Wisły.
Tramwaje wyruszały z placu Narutowicza, przejeżdżały przez centrum miasta, a następnie kierowały się w stronę Żoliborza i Pragi. Trasa prowadziła między innymi przez most Gdański, okolice ulicy Targowej oraz historyczną zabudowę Nowej Pragi.
Powodzeniem cieszyła się również linia 36, obsługiwana przez starsze wagony tramwajowe. Łączyła Metro Marymont z placem Narutowicza, prowadząc przez Żoliborz, Śródmieście i Ochotę.
W odróżnieniu od większości atrakcji turystycznych tramwaje linii 36 kursowały w wakacje codziennie. Dzięki temu mogli z nich korzystać nie tylko miłośnicy zabytkowego transportu, lecz także pasażerowie odbywający zwykłe podróże po mieście.
Historyczne wagony pozwalały przypomnieć sobie czasy, gdy wysokie stopnie, charakterystyczne siedzenia i odgłosy pracy starszych mechanizmów były codziennością warszawskiej komunikacji.
Ponad 56 tysięcy pasażerów na wiślanych promach
Największą łączną frekwencję odnotowano na przeprawach promowych przez Wisłę. Pomimo licznych ograniczeń z tej formy transportu skorzystało ponad 56 tysięcy osób.
Promy od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Warszawskich Linii Turystycznych. Pozwalają szybko przedostać się pomiędzy brzegami rzeki, a jednocześnie zapewniają widok na panoramę miasta z perspektywy niedostępnej podczas tradycyjnego spaceru.
W sezonie 2026 zaplanowano kursowanie trzech jednostek: „Słonki”, „Pliszki” i „Wilgi”. Promy miały obsługiwać przeprawy między popularnymi terenami rekreacyjnymi i plażami nad Wisłą.
Tegoroczny sezon okazał się jednak wyjątkowo trudny. Utrzymujący się przez wiele tygodni niski poziom wody sprawił, że od końca lipca konieczne było zawieszenie wszystkich trzech przepraw.
Mimo że promy przez znaczną część wakacji nie mogły kursować, liczba przewiezionych pasażerów przekroczyła 56 tysięcy. Pokazuje to, jak duże zainteresowanie tymi połączeniami występuje w okresach, gdy warunki na rzece pozwalają na ich bezpieczne funkcjonowanie.
„Kopernik” wypłynął tylko na kilka dni
Problemy spowodowane niskim poziomem Wisły dotknęły również statek widokowy „Kopernik”.
Jednostka miała oferować bezpłatne rejsy po rzece, umożliwiające oglądanie Warszawy od strony wody. Planowane wycieczki rozpoczynały się przy Bulwarze Jana Karskiego, a ich trasa prowadziła w kierunku ujęcia wody „Gruba Kaśka”.
Z powodu trudnych warunków żeglugowych statek mógł kursować zaledwie przez kilka dni. W tym czasie przewiózł 784 pasażerów.
Ograniczenia pokazały, jak bardzo funkcjonowanie wodnych atrakcji turystycznych zależy od sytuacji hydrologicznej. W przeciwieństwie do autobusów czy tramwajów statki nie mogą realizować zaplanowanych kursów, gdy głębokość wody nie zapewnia bezpiecznej żeglugi.
Ponad pięć tysięcy osób popłynęło do Serocka
Znacznie lepiej wyglądała frekwencja na dłuższych rejsach turystycznych. Statek „Zefir”, kursujący z Warszawy do Serocka, przewiózł ponad pięć tysięcy pasażerów.
Wycieczki rozpoczynały się na Żeraniu, skąd jednostka płynęła Kanałem Żerańskim i przez Jezioro Zegrzyńskie do Serocka.
Podróż pozwalała podziwiać krajobrazy północnych okolic Warszawy oraz miejsca związane z historią żeglugi i transportu wodnego. Jedną z atrakcji było przepłynięcie w pobliżu pozostałości dawnego mostu kolejowego z końca XIX wieku, zniszczonego podczas I wojny światowej.
Po dotarciu do Serocka pasażerowie mieli czas na zwiedzanie miejscowości i odpoczynek. Następnie statek wracał do Warszawy, kończąc całodniową wycieczkę w godzinach wieczornych.
Takie rejsy stanowiły alternatywę dla tradycyjnych wyjazdów weekendowych, pozwalając połączyć podróż statkiem z poznawaniem Mazowsza.
Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa również przyciągnęła turystów
W ofercie Warszawskich Linii Turystycznych nie zabrakło także atrakcji dla miłośników kolei. Ponad 3,2 tysiąca osób zdecydowało się na wycieczkę Piaseczyńską Koleją Wąskotorową.
Historyczna kolejka od lat przyciąga zarówno pasjonatów dawnych środków transportu, jak i rodziny z dziećmi. Przejazd zabytkowymi wagonami pozwala oderwać się od codziennego tempa miasta i zobaczyć podwarszawskie miejscowości z innej perspektywy.
W ramach programu Warszawskich Linii Turystycznych pasażerowie mogli korzystać z przejazdów organizowanych w wybrane soboty od maja do września.
Dodatkową atrakcją była możliwość dotarcia do Piaseczna zabytkowym autobusem linii 51. Jego oznaczenie nawiązywało do numeru dawnej linii trolejbusowej, która przed laty łączyła Warszawę z Piasecznem.
Warszawskie Linie Turystyczne wrócą w 2027 roku
Tegoroczny sezon pokazał, że historyczne pojazdy i wycieczkowe połączenia pozostają ważną częścią letniej oferty stolicy. Ponad 112 tysięcy pasażerów skorzystało z możliwości podróżowania zabytkowymi autobusami, tramwajami, statkami i kolejką wąskotorową.
Szczególnie duże zainteresowanie autobusową linią 100 oraz tramwajami T potwierdza, że dawna komunikacja miejska wciąż budzi emocje i przyciąga kolejne pokolenia.
Jednocześnie problemy z żeglugą na Wiśle przypomniały, że nie wszystkie atrakcje turystyczne można realizować niezależnie od warunków pogodowych i poziomu wody.
Choć tegoroczny sezon zakończył się 20 września, organizatorzy zapowiadają powrót Warszawskich Linii Turystycznych w 2027 roku. Szczegółowa oferta kolejnej edycji zostanie przedstawiona przed rozpoczęciem nowego sezonu.
Dla mieszkańców i turystów będzie to kolejna okazja do poznawania Warszawy nie tylko przez pryzmat jej zabytków i muzeów, ale również historii transportu, który przez dziesięciolecia kształtował codzienne życie stolicy.

Napisz komentarz
Komentarze