<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.raportwarszawski.pl/rss/articles/pl/151/kultura" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Artykuły - KULTURA - Raport Warszawski ]]></title>
        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykuly/151/kultura</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Raport Warszawski]]></copyright>
        <lastBuildDate>Thu, 19 Mar 2026 10:07:00 +0100</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Warszawskie teatry witają wiosnę premierami.]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4604,warszawskie-teatry-witaja-wiosne-premierami</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4604,warszawskie-teatry-witaja-wiosne-premierami</guid>
            <pubDate>Thu, 19 Mar 2026 10:07:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-warszawskie-teatry-witaja-wiosne-premierami-1773911568.jpg</url>
                        <title>Warszawskie teatry witają wiosnę premierami.</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4604,warszawskie-teatry-witaja-wiosne-premierami</link>
                    </image><description>Warszawskie teatry wchodzą w wiosenny sezon z nowymi premierami. W marcu na scenach stolicy pojawi się aż osiem nowych spektakli. W repertuarze znalazły się zarówno klasyczne dramaty i komedie, jak i </description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Warszawskie teatry wchodzą w wiosenny sezon z nowymi premierami. W marcu na scenach stolicy pojawi się aż osiem nowych spektakli. W repertuarze znalazły się zarówno klasyczne dramaty i komedie, jak i monodramy oraz propozycje dla młodszych widzów. Miesiąc zwieńczą obchody Międzynarodowego Dnia Teatru, który przypada 27 marca.</p><h3>Nowości w Romie, Studio i Polonii</h3><p>W Teatrze Studio od 6 marca można oglądać „Małą empirię”, czyli monodram Eweliny Żak w reżyserii Anny Ilczuk, oparty na książce Katarzyny Sobczuk. Teatr Muzyczny Roma zaprasza natomiast na Nową Scenę na „Portret Doriana Graya”. Premiera tego jednoaktowego spektaklu baletowego inspirowanego powieścią Oscara Wilde’a odbyła się 7 marca.</p><p>Na afiszu Teatru Polonia pojawił się również nowy tytuł. „Co po Grace?” w reżyserii Krzysztofa Dracza, który występuje także w jednej z ról, to opowieść łącząca emocje, humor i nadzieję. Spektakl pokazuje, co pozostaje, gdy życie przynosi nieoczekiwane zmiany. Premiera odbyła się 15 marca.</p><h3>Ponadczasowa klasyka</h3><p>W sobotę 14 marca w Teatrze Powszechnym odbyła się premiera „Trojanek” według Eurypidesa w reżyserii Aleksandry Bielewicz. Spektakl z muzyką na żywo opowiada o doświadczeniu wojny, żałobie, gniewie oraz próbie wyjścia z roli ofiary.</p><p>Teatr Dramatyczny przygotowuje natomiast nową inscenizację „Lalki” Bolesława Prusa. Reżyser Mikita Iłynczyk oraz dramaturg Goran Injac interpretują powieść przez pryzmat realiów politycznych końca XIX wieku. Premiera została zaplanowana na 20 marca.</p><p>Dzień później, na Scenie 20 Teatru Ateneum, odbędzie się premiera „Chamowa” Mirona Białoszewskiego w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Spektakl ma wyróżniać się energią sceniczną oraz wyrazistym aktorstwem. Istotnym elementem przedstawienia będzie muzyka, zarówno klasyczna, jak i współczesna, bliska samemu autorowi.</p><h3>Dla młodszej publiczności</h3><p>Młodsi widzowie również znajdą coś dla siebie. Teatr Ochoty przygotował spektakl „Masz coś w zębach”, który powstał na podstawie warsztatów z młodzieżą oraz materiałów zebranych w ramach projektu badawczo-etnograficznego Warszawskiego Obserwatorium Kultury. Premiera odbędzie się 13 marca.</p><p>Teatr Lalka zaprasza natomiast dzieci na „Naszą mamę czarodziejkę” w reżyserii Leny Frankiewicz. To nowa odsłona znanej historii autorstwa Joanny Papuzińskiej. Premiera zaplanowana jest na 28 marca.</p><h3>Teatr na ekranie</h3><p>Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru swoją premierę w Teatrze Telewizji będzie miał monodram Ireny Jun oparty na dramacie Tadeusza Różewicza „Stara kobieta wysiaduje”.</p><p>Ponad trzy dekady po pierwszej prezentacji spektakl wrócił na scenę Teatru Studio, a teraz zostanie pokazany w telewizji. Emisję zaplanowano na 27 marca o godzinie 20:00 w TVP Kultura. Wcześniej, w niedzielę 22 marca, Teatr Studio zaprasza na przedpremierowy pokaz nagrania oraz spotkanie z twórczyniami, aktorką Ireną Jun i reżyserką Natalią Korczakowską.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Weekend w Warszawie – teatr, koncert, sport, warsztaty]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4573,weekend-w-warszawie-teatr-koncert-sport-warsztaty</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4573,weekend-w-warszawie-teatr-koncert-sport-warsztaty</guid>
            <pubDate>Fri, 20 Feb 2026 14:57:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-weekend-w-warszawie-teatr-koncert-sport-warsztaty-1771595955.jpg</url>
                        <title>Weekend w Warszawie – teatr, koncert, sport, warsztaty</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4573,weekend-w-warszawie-teatr-koncert-sport-warsztaty</link>
                    </image><description>Podczas weekendu w stolicy odbędą się wydarzenia łączące edukację, kulturę i dobrą zabawę. W programie znalazły się historyczne rozmowy, warsztaty dla dzieci, koncerty, spektakle, aktywności sportowe </description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Podczas weekendu w stolicy odbędą się wydarzenia łączące edukację, kulturę i dobrą zabawę. W programie znalazły się historyczne rozmowy, warsztaty dla dzieci, koncerty, spektakle, aktywności sportowe oraz kreatywne spotkania. Propozycje przygotowały liczne warszawskie dzielnice.</p><h3>Koncerty i muzyczne wydarzenia</h3><p>Muzyka będzie obecna w wielu odsłonach. W Ursusie wieczorem wybrzmi koncert skrzypcowy „Magia skrzypiec” Ilony Perz Golka. W niedzielę na Bielanach miłośnicy muzyki organowej wysłuchają koncertu Macieja Zakrzewskiego, który połączy improwizację organową ze ścieżką dźwiękową do klasycznego filmu, tworząc wyjątkowe połączenie kina i koncertu.</p><p>W Mokotowskim Centrum Integracji Mieszkańców odbędzie się Koncert walentynkowy „Miłość w piosenkach”. Soliści i zaproszeni goście zaprezentują repertuar pełen emocji i ciepłych melodii. W Wawrze zaplanowano wernisaż wystawy fotograficznej „Air to air” Dariusza Osiaka poświęconej pasji lotnictwa. Wydarzeniu towarzyszyć będzie recital Joanny Boczkowskiej, subtelna muzyczna opowieść inspirowana tematyką lotniczą.</p><h3>Historie zapisane w archiwach i fotografiach</h3><p>W Ursusie przy filii Biblioteki Publicznej odbędzie się spotkanie „Śniadanie z Kroniką archiwa i biblioteki o pamięci miasta”. W programie znalazły się premiery książek o przeszłości dzielnicy oraz rozmowa o ochronie lokalnego dziedzictwa i materiałów źródłowych. Uczestnicy będą mogli zobaczyć unikalne fotografie Antoniego Anatola Węcławskiego i bliżej poznać historię Ursusa.</p><h3>Warsztaty i wydarzenia dla dzieci i rodzin</h3><p>Sobota rozpocznie się kreatywnymi zajęciami dla najmłodszych. Na Bemowie warsztaty „Plastuś i jego plastusiowy domek” zachęcą dzieci do tworzenia figurek z plasteliny lub filcu oraz budowania dla nich domków. W Wypożyczalni nr 17 mobilne planetarium zaprosi na pokaz „Dinozaury historia przetrwania”, animowany film o życiu prehistorycznych zwierząt. Po seansie dzieci spotkają Dinozaura Tosię.</p><p>W Sali Widowiskowej odbędą się muzyczno taneczne animacje „Tańcograjka”. Najmłodsi poprzez śpiew, ruch i zabawę poznają polską tradycję ludową oraz dawne zwyczaje. Zajęcia przewidziano dla dwóch grup wiekowych od 0 do 3 lat w godzinach 10.00 do 10.50 oraz od 4 do 8 lat w godzinach 11.00 do 11.50. Dzieci uczestniczą w animacjach pod opieką dorosłych.</p><p>W Ursynotece zaplanowano warsztaty „Prehistoryczne stwory”, które zabiorą uczestników do świata dinozaurów poprzez fragmenty książek i tworzenie modeli gadów. Rodziny mogą także wybrać się na spektakl „Zaginiona zorza polarna”, łączący rozrywkę z opowieścią o marzeniach i przygodzie.</p><h3>Teatr i spektakle</h3><p>Na Bielanach wystąpi grupa Frajda z improwizowaną komedią tworzoną na żywo przy udziale publiczności. Każde przedstawienie ma niepowtarzalny charakter. We Włochach zaprezentowane zostaną dwa spektakle. Komedia „Optymiści” opowie o rodzinnych perypetiach podczas wakacji, natomiast „Czas na miłość” poruszy temat prób odnalezienia namiętności w długoletnim związku.</p><p>Na Mokotowie odbędzie się wieczór poświęcony twórczości Zdzisława Beksińskiego. W programie przewidziano projekcję filmu dokumentalnego oraz rozmowę z reżyserem, które pozwolą lepiej poznać artystę i jego twórczość.</p><h3>Warsztaty rozwojowe i praktyczne umiejętności</h3><p>W Wilanowie Instytut Muzyczny zaprasza na warsztaty „Zamiast tremy jak wejść na scenę pewnym krokiem”. W programie znalazły się wykład, sesja posterowa oraz laboratorium artystyczne, które pomagają oswoić stres i wykorzystać go twórczo. To propozycja dla muzyków i wszystkich osób występujących publicznie.</p><p>W Wolska Mozaika odbędzie się spotkanie „Pierwsza pomoc dla psów”. Uczestnicy poznają podstawy reagowania w nagłych sytuacjach z udziałem zwierząt, co jest szczególnie istotne dla właścicieli czworonogów.</p><h3>Sportowy weekend</h3><p>Na Ursynowie odbędzie się Parkrun, czyli pięciokilometrowy bieg lub marsz w swobodnej atmosferze sprzyjającej integracji sąsiedzkiej. W Wilanowie zaplanowano IV Otwarty Turniej Tenisa Stołowego o Puchar Burmistrza, wydarzenie łączące sportową rywalizację z dobrą zabawą.</p><h3>Spotkania sąsiedzkie i integracja mieszkańców</h3><p>Na Targówku odbędzie się Sąsiedzka Wymiana Puzzli, wydarzenie łączące gry planszowe i dialog międzypokoleniowy. Na Ursynowie młodzi miłośnicy gier karcianych będą mogli śledzić rywalizację w otwartym sezonie cEDH Poland 2026 Pakt Warszawski, którego finały zapowiadają się niezwykle emocjonująco.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Teatry - luty pełen premier]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4580,teatry-luty-pelen-premier</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4580,teatry-luty-pelen-premier</guid>
            <pubDate>Fri, 13 Feb 2026 09:43:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-teatry-luty-pelen-premier-1771598770.jpg</url>
                        <title>Teatry - luty pełen premier</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4580,teatry-luty-pelen-premier</link>
                    </image><description>W lutym warszawskie teatry zaplanowały sześć premier. W repertuarze znalazły się komedie, spektakle muzyczne oraz propozycje dla dzieci. Na afiszach pojawią się między innymi „Klub kawalerów” w Och Te</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W lutym warszawskie teatry zaplanowały sześć premier. W repertuarze znalazły się komedie, spektakle muzyczne oraz propozycje dla dzieci. Na afiszach pojawią się między innymi „Klub kawalerów” w Och Teatrze, „Podróże Guliwera” w Teatrze Lalek Guliwer, „Pippi” w Teatrze Rampa oraz musical „Starzyński” w Teatrze Syrena.</p><h3>Premiery w Dramatycznym, Współczesnym, Och Teatrze i Syrenie</h3><p>Dorośli widzowie mogą rozpocząć miesiąc od premiery „Klubu kawalerów” w Och Teatrze w reżyserii Krystyny Jandy. Klasyczna komedia Michała Bałuckiego w lekkiej i błyskotliwej odsłonie przygląda się relacjom oraz przekonaniom bohaterów, którzy wolność stawiają ponad miłością. Spektakl łączy humor z trafną obserwacją obyczajową.</p><p>Na Małej Scenie Teatru Dramatycznego zadebiutuje adaptacja nagradzanej prozy Małgorzaty Żarów „Zaklinanie węży w gorące wieczory” w reżyserii Jana Jelińskiego. To propozycja dla widzów zainteresowanych współczesną literaturą i teatrem kameralnym, który operuje emocjonalną i wielowarstwową narracją, przenosząc ją na scenę w nowej interpretacji.</p><p>Pod koniec miesiąca repertuar dla dorosłych wzbogacą dwie premiery. W Teatrze Współczesnym zostanie zaprezentowane „23 i pół godziny”, wnikliwe studium relacji międzyludzkich i pamięci. Z kolei Teatr Syrena pokaże musical „Starzyński”, inspirowany biografią legendarnego prezydenta Warszawy oraz książką „Starzyński. Prezydent z pomnika” autorstwa Grzegorza Piątka. Spektakl odwołuje się do historii i tożsamości miasta.</p><h3>Dla najmłodszych widzów</h3><p>W lutowym repertuarze nie zabraknie również propozycji dla dzieci. Już 15 lutego w Teatrze Lalek Guliwer odbędzie się premiera „Podróży Guliwera” w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego. To nowatorska adaptacja klasycznej powieści Jonathana Swifta, łącząca teatr lalek z elementami rzeczywistości wirtualnej oraz podejmująca temat języka i jego znaczeń.</p><p>20 lutego Teatr Rampa zaprezentuje spektakl „Pippi” przeznaczony dla widzów od siódmego roku życia. Przedstawienie przypomni przygody bohaterki stworzonej przez Astrid Lindgren i zaprosi młodą publiczność do świata dziecięcej wyobraźni.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Warszawa szykuje się na intensywny weekend. Setki wydarzeń w każdej dzielnicy]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4505,warszawa-szykuje-sie-na-intensywny-weekend-setki-wydarzen-w-kazdej-dzielnicy</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4505,warszawa-szykuje-sie-na-intensywny-weekend-setki-wydarzen-w-kazdej-dzielnicy</guid>
            <pubDate>Fri, 21 Nov 2025 15:20:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-warszawa-szykuje-sie-na-intensywny-weekend-setki-wydarzen-w-kazdej-dzielnicy-1763733017.jpg</url>
                        <title>Warszawa szykuje się na intensywny weekend. Setki wydarzeń w każdej dzielnicy</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4505,warszawa-szykuje-sie-na-intensywny-weekend-setki-wydarzen-w-kazdej-dzielnicy</link>
                    </image><description>Nadchodzący weekend w Warszawie wypełnią warsztaty, koncerty, turnieje i spotkania dla rodzin. Mieszkańcy znajdą atrakcje w niemal każdej dzielnicy. To jeden z najbardziej różnorodnych weekendów tej jesieni.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kreatywne warsztaty i zajęcia rodzinne</h2><p>W Warszawie, m.in. na Bemowie, Białołęce i w Wilanowie, w najbliższy weekend odbędzie się seria rodzinnych wydarzeń edukacyjnych oraz artystycznych. Na Bemowie dzieci od 5 do 10 lat wezmą udział w warsztatach „Stwórz swój własny lampion” w Spotykalni – Bibliotece Sąsiedzkiej. Organizatorzy podkreślają, że liczba miejsc jest ograniczona, a udział możliwy po wcześniejszych zapisach.</p><p>Na Białołęce spektakle i warsztaty „Przygody małego zoo” połączą elementy teatru i ekologii. Dzieci poznają zwierzęta, a przy okazji – poprzez sztukę i zajęcia plastyczne – nauczą się podstaw dbania o środowisko.</p><p>W Wilanowie zaplanowano kolejną odsłonę cyklu Wilanowskiego Instytutu Muzycznego. W programie znajdują się wykłady, laboratorium muzyczne i sesja posterowa. Wstęp jest wolny, wymagane są zapisy online lub w placówkach CK Wilanów.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4491,jak-chcialem-wernisaz-i-wystawa-malarstwa-jerzego-lassoty"></oembed></figure><h2>Muzyka klasyczna i współczesna w kilku dzielnicach</h2><p>We Włochach pianistka Lena Ledoff zaprezentuje program „Chopin+”, nowoczesną reinterpretację twórczości kompozytora. Bilety dostępne są online oraz w biurze Okęckiej Sali Widowiskowej.</p><p>Z kolei Ursus zaprasza na koncert „HARP COVER”, podczas którego Michał Zator pokaże mniej znane możliwości harfy. Wstęp na wydarzenie pozostaje bezpłatny.</p><p>Na Bielanach odbędzie się rodzinne spotkanie „Rozśpiewane Smyki w świecie Muzyki”, połączone z premierowym wykonaniem piosenki o jelonku. Wstęp wolny, liczba miejsc – ograniczona. Tego samego dnia w Bielańskim Ośrodku Kultury, w ramach Festiwalu Muzyki Kameralnej, zagra Mauris Ensemble w składzie flet, altówka i harfa. Organizatorzy informują, że obowiązuje limit miejsc.</p><h2>Sport, rekreacja i rywalizacja</h2><p>OSiR Wawer obchodzi 15-lecie działalności i przygotował m.in. malowanie buziek, loterię fantową, tatuaże brokatowe i przejażdżki karuzelą. W niedzielę, 23 listopada, odbędzie się maraton fitness oraz bezpłatne wejścia na siłownię. Wśród zajęć zaplanowano m.in. Zdrowy kręgosłup, Jogę i Salsation. Wymagana jest wcześniejsza rezerwacja.</p><p>Na Ursynowie 23 listopada w ZOS Hawajska rozegrane zostaną Amatorskie Mistrzostwa w Badmintonie. Udział jest bezpłatny, każdy uczestnik może wystartować w maksymalnie dwóch kategoriach.</p><p>W sobotę, 22 listopada, w hali przy ul. Dereniowej odbędą się Siatkarskie Gran Derby Stolicy: Metro Family Warszawa kontra MOS Wola Tramwaje Warszawskie. Wstęp wolny.</p><p>Na Ochocie zaplanowano III Otwarte Mistrzostwa Juniorów w Darcie w Centrum Bilardowym Złota Bila. Na Pradze-Północ w Szkole Podstawowej nr 127 23 listopada odbędzie się Praski Turniej Szachowy z trzema kategoriami: A – open FIDE, B – bez limitu wiekowego, C – do lat 12. Zapisy trwają do wyczerpania miejsc.</p><h2>Teatr, kultura i działania integracyjne</h2><p>Ursynów kontynuuje XXIII Ogólnopolski Przegląd Teatrów Niesfornych „Galimatias Ursynowski”, którego finałem będzie spektakl „Historia Jakuba”. Wstęp pozostaje wolny.</p><p>W Wawrze odbędzie się piąta edycja „Sceny bez barier”, prezentująca twórczość osób z niepełnosprawnościami. Uczestnicy będą mogli wziąć udział w warsztatach stolarskich, obejrzeć wystawy, prezentacje artystyczne oraz uczestniczyć w finałowej potańcówce. Wstęp wolny.</p><h2>Szkolenia i edukacja</h2><p>Centrum Łowicka na Mokotowie zaprasza na szkolenie „Gotowi na wszystko”, poświęcone tworzeniu plecaka awaryjnego i zasadom miejskiego survivalu. Uczestnicy poznają zasady przygotowania do sytuacji kryzysowych oraz kompletowania zestawu na pierwsze 72 godziny.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4299,zly-warszawska-jazz-opera-zadebiutowala-na-deskach-teatru-to-karnawalowa-wizja-warszawskiego-sin-city"></oembed></figure><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Jak Chciałem”. Wernisaż i wystawa malarstwa Jerzego Lassoty]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4491,jak-chcialem-wernisaz-i-wystawa-malarstwa-jerzego-lassoty</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4491,jak-chcialem-wernisaz-i-wystawa-malarstwa-jerzego-lassoty</guid>
            <pubDate>Tue, 18 Nov 2025 14:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-jak-chcialem-wernisaz-i-wystawa-malarstwa-jerzego-lassoty-1763452701.jpg</url>
                        <title>„Jak Chciałem”. Wernisaż i wystawa malarstwa Jerzego Lassoty</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4491,jak-chcialem-wernisaz-i-wystawa-malarstwa-jerzego-lassoty</link>
                    </image><description>- To opowieść o artyście, którego wolność – ta życiowa i ta malarska przenikała wszystko, co tworzył - mówi Paweł Boguta. Od 26 listopada w galerii Fundacji Skarbnica Sztuki będzie można oglądać wystawę poświęconą twórczości Jerzego Lassoty.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">26 listopada w warszawskiej galerii Fundacji Skarbnica Sztuki (Działdowska 8a, lok. 504,&nbsp;IV piętro) odbędzie się wernisaż wystawy poświęconej twórczości Jerzego Lassoty – artysty związanego z Wolą, założyciela i członka artystycznej grupy „Niezależni” i jednego z najbardziej charakterystycznych malarzy działających poza oficjalnym nurtem PRL-u.</span></p><blockquote><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">- Rok temu odszedł człowiek, którego wielu pamięta nie tylko jako malarza, lecz także jako niepokornego świadectwa epoki. Wbrew przekonaniu, że czas leczy rany, jego odejście pozostawiło wyraźną pustkę, a zarazem wyostrzyło znaczenie tego, co pozostawił po sobie - mówi Paweł Boguta, założyciel fundacji i kolekcjoner sztuki.&nbsp;- Obrazy, obiekty, wspomnienia i własny, konsekwentnie budowany język twórczy. Wystawa „Jak Chciałem” nie jest próbą budowania kultu wokół jego osoby, lecz raczej opowieścią o artyście, którego wolność – ta życiowa i ta malarska przenikała wszystko, co tworzył - dodaje Boguta.</span></p></blockquote><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">Jerzy Lassota w czasach socjalistycznej Polski konsekwentnie podążał własną drogą. Działał poza strukturami, w których przynależność często decydowała o możliwości pokazania prac czy otrzymania zleceń. Jako członek grupy „Niezależni” uczestniczył w wystawach odbywających się wbrew logice systemu – od Świnoujścia po Barbakan w Warszawie, gdzie na przełomie lat 60. i 70. pojawiały się prace artystów funkcjonujących poza oficjalnym obiegiem. Na tle szarej PRL-owskiej estetyki jego formy – od figuracji po abstrakcję – były jak sygnały z zupełnie innego świata.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">Sztuka Jerzego Lassoty wyrastała z codzienności, ale jej nie koloryzowała. Raczej syntetyzowała rzeczywistość, nadając jej własny rytm i zestaw znaczeń. Artysta tworzył również obiekty z przedmiotów osobistych, traktując je jako część narracji, fragmenty pamięci i konkretne ślady życia. Sam był jednym z tych twórców, którzy w czasie przemian politycznych potrafili jednocześnie obserwować zmiany i w nich uczestniczyć – zarówno jako artysta, jak i społecznik wspierający środowisko „Niezależnych”.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;">„Jak Chciałem” to wystawa o pamięci i o wyborach twórczych, o wolności i o konsekwencji. To również pytanie o to, jak zapamiętamy Jerzego Lassotę: jako artystę z Woli, barbakanczyka, poszukiwacza własnej formy, czy może obywatela świata, który wszędzie widział potencjał do sztuki.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;"><strong>Wernisaż: 26 listopada 2025 r., godz. 19:00. Wystawę można obejrzeć do 16 grudnia 2025 r.</strong></span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;"><strong>Miejsce: Działdowska 8a, lok. 504, Warszawa (IV piętro). Wstęp: wolny</strong></span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Zły. Warszawska jazz opera” zadebiutowała na deskach teatru. „To karnawałowa wizja warszawskiego sin city”]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4299,zly-warszawska-jazz-opera-zadebiutowala-na-deskach-teatru-to-karnawalowa-wizja-warszawskiego-sin-city</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4299,zly-warszawska-jazz-opera-zadebiutowala-na-deskach-teatru-to-karnawalowa-wizja-warszawskiego-sin-city</guid>
            <pubDate>Sat, 08 Nov 2025 14:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-zly-warszawska-jazz-opera-zadebiutowala-na-deskach-teatru-to-karnawalowa-wizja-warszawskiego-si-1762429528.jpg</url>
                        <title>„Zły. Warszawska jazz opera” zadebiutowała na deskach teatru. „To karnawałowa wizja warszawskiego sin city”</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4299,zly-warszawska-jazz-opera-zadebiutowala-na-deskach-teatru-to-karnawalowa-wizja-warszawskiego-sin-city</link>
                    </image><description>Teatr Rampa, artystyczny klejnot Targówka, ukryty głęboko w labiryncie szarych, PRL-owskich blokowisk, obchodzi swoje 50. urodziny. Z tej okazji warszawiacy zostali zaproszeni na szaloną wyprawę do stolicy roku 1954 – miasta odbudowywanego, pełnego jazzu, namiętności i przemocy. „Zły”, kryminalne opus magnum Leopolda Tyrmanda, w unikalnej, musicalowej aranżacji, to spektakl, który po prostu trzeba zobaczyć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>Jakub Szyda: W końcu udało się zaprezentować warszawiakom wasze jubileuszowe dzieło. Na scenie „Zły” robi ogromne wrażenie — zarówno pod względem scenografii, kostiumów, efektów specjalnych, jak i gry aktorskiej czy choreografii. Zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę Teatru Rampa. Jak długo przygotowywaliście się do tego spektaklu?</strong></p><blockquote><p>Michał Walczak, dyrektor Teatru Rampa: Zgłębianie tajemnic Tyrmanda oraz samej postaci „Złego” — m.in. dzięki biografiom pisarza — rozpocząłem pół roku przed próbami. Napisanie scenariusza zajęło mi około trzech miesięcy. Podobny czas poświęciliśmy na próby, które ruszyły pod koniec maja. Nie był to więc szczególnie długi proces twórczy, jak na stopień skomplikowania spektaklu. Udało nam się jednak w pół roku napisać scenariusz, skomponować muzykę, przygotować projekty scenografii i oczywiście ćwiczyć z aktorami.</p></blockquote><p><strong>Czyli był to raczej standardowy okres?</strong></p><blockquote><p>Zdecydowanie za krótki. Złożoność powieści Tyrmanda jest tak duża, że ujęcie wszystkich wątków na deskach teatru wymagałoby znacznie dłuższej i cięższej pracy. Jako osoby wychowane na romantycznej, spontanicznej wizji teatru, mamy w Polsce skłonność do kumulowania pracy w krótkim czasie. Racjonalniejszy ale też bardziej komercyjny model produkcji dominuje na Broadwayu czy West Endzie, gdzie prototypy spektakli powstają czasem przez kilka lat, nim osiągną perfekcję. Do takiego procesu potrzeba jednak wielkich budżetów i czasu. Nasz spektakl jest kompromisem między perfekcją a żywiołem. Kompromisem, wymagającym np. decyzji o skróceniu lub wycięciu niektórych wątków z powieści.</p></blockquote><p><strong>Dlaczego z okazji 50-lecia Rampy zdecydowaliście się na adaptację „Złego”? Teatr jest od zawsze związany z Targówkiem, a akcja powieści toczy się głównie w Śródmieściu, na Pradze i Muranowie.</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Targówek jest w historii „Złego” dzielnicą poboczną, ale bardzo ważną. Wybór tej akurat powieści na jubileusz zawdzięczamy naszemu reżyserowi Jerzemu Połońskiemu, z którym chcieliśmy zanurzyć się w socrealistyczną i równocześnie szemraną, powojenną Warszawę. Szczególnie interesowały nas praskie wątki „Złego”: wyprawa na ciuchy, Brzeską, Dworzec Wschodni… Czytając biografie Tyrmanda oraz wspomnienia jego znajomych, zwłaszcza słynnej Bogny-Krystyny z „Dziennika 1954”, odkryłem, że pisarz przyjaźnił się z pierwszym dyrektorem dzielnicowego domu kultury na Targówku – Remigiuszem Szczęsnowiczem. Podczas pisania „Złego” odwiedzał go i prowadził wśród lokalnych chuliganów badania terenowe. Może dlatego tytułowy „Zły” czyli Henryk Nowak w kończącej powieść spowiedzi przyznaje, że urodził się i wychował wśród melin Targówka, Bródna i Pelcowizny. Najsłynniejszy warszawski superbohater pochodzi z dzielnicy, w której od 1975 działa teatr! Dodajmy – w budynku dzielnicowego domu kultury, którego budowę uwiecznił słynny dokument „Gdzie diabeł mówi dobranoc” z Tadeuszem Łomnickim jako narratorem.&nbsp;</p></blockquote><blockquote><p style="text-align:justify;">Z okazji jubileuszu szukaliśmy mitów i legend związanych z naszą dzielnicą, które moglibyśmy uczcić na scenie. „Zły”, czyli Henryk Nowak spadł nam z nieba. A może z piekła? Chciałbym, by Rampa była takim „łobuzem” wśród warszawskich teatrów — trochę nieokrzesanym, ale pełnym życia dzielnicowym pałacem kultury, pokazującym autorskie, nieszablonowe spektakle.</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3000/1688;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/11/06/zdjecie-nr-2.jpg" width="3000" height="1688"><figcaption>Spektakl zachwyca nie tylko grą aktorską, ale i scenografią oraz oprawą muzyczną / autor: Marek Zimakiewicz, Teatr Rampa</figcaption></figure><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4408,kino-luna-w-warszawie-do-gruntownej-modernizacji-wykonawca-ma-na-to-19-miesiecy"></oembed></figure><p><strong>Czyli najbardziej pociągnął cię wątek przestępczego półświatka?</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Powieść Tyrmanda ma wiele – zbyt wiele! - &nbsp;ciekawych wątków, ale szemrany świat warszawskich chuliganów fascynuje najbardziej. Jest w nim coś z pogranicza karnawału i przemocy – jak w najlepszych filmach o „Batmanie”. Tyrmand z humorem i dosadnie opisuje brudną rzeczywistość zgruzowstającej Warszawy, najpierw w „Dzienniku 1954”, potem w „Złym”. Wiele wydarzeń z powieści było inspirowanych prawdziwymi historiami z życia warszawskiego półświatka, który fascynował Tyrmanda. Coś z tej fascynacji przedmieściami, spelunami i zadymionymi klubami jazzowymi zostało w Warszawie do dzisiaj. Nie przypadkiem nocna prohibicja ma być wprowadzona najpierw na Pradze-Północ: dzielnicy wciąż uznawanej za siedlisko dilerów i sklepów nocnych, które wtopiły się w pejzaż nocnego karnawału ale równocześnie niepokoją ciemnymi siłami, które budzą się w środku nocy za oknami statecznych mieszkańców.&nbsp;</p></blockquote><blockquote><p style="text-align:justify;">„Zły” nie jest reportażem o przestępczości, ale <strong>karnawałową wizją warszawskiego „Sin City”</strong>, miasta niebezpiecznego, posiadającego swoją godność i charakter. W czasach bezmyślnego naśladowania cudzych wzorców własna, charakterna mitologia jest bezcenna a jej rezerwuwarem wydaje się bardziej prawy, wciąż dziki brzeg Wisły niż pałacocentryczna Warszawa lewobrzeżna. &nbsp;</p></blockquote><p><strong>Stąd pomysł Mariki Wojciechowskiej na scenografię i kostiumy? Momentami scena przypominała mroczne moskiewskie osiedla z czasów Stalina.</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Marika nie była zwolenniczką realistycznej rekonstrukcji lat 50. Postawiła więc na przerysowaną, dystopijną rzeczywistość, inspirowaną komiksami, grami komputerowymi i socralistycznymi budowami. Kostiumy postaci były celowo przybrudzone, jakby wszyscy odreagowywali pracę przy odbudowie Warszawy na jazzowych imprezach, które często prowadził właśnie Tyrmand przy ul. Konopnickiej 6. Naśladowanie amerykańskich wzorców nad Wisłą było zawsze trochę komiczne, ale pozwala uchwycić dramat śnienia tego polsko-amerykańskiego snu w warunkach socrealizmu. Reżyser świetnie uchwycił ten tragikomizm aspiracji warszawiaków do bycia mieszkańcami metropolii, która powinna mieć swoich mafiozów i superbohatera. Nasz „Zły” nie jest realistycznym herosem, ale projekcją pisarza. W interpretacji choreografa Jarosława Stańka, który wciela się w tę rolę, „Zły” to dojrzały mężczyzna po przejściach pragnący stać się superbohaterem. Nasz „Zły” często przemawia tańcem, ruchem, gestem – jest warszawskim widmem. Mitem. Zjawą.&nbsp;</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3000/1688;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/11/06/zdjecie-nr-3.jpg" width="3000" height="1688"><figcaption>Teatralna adaptacja jest przeznaczona raczej dla dorosłych odbiorców / autor: Marek Zimakiewicz, Teatr Rampa</figcaption></figure><p><strong>Chodziło o pokazanie kontrastu?</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Tak. W naszej interpretacji „Zły” to alter ego pisarza&nbsp; — zwłaszcza w starciu z aparatem reżimu. Tyrmand chciał być kolorowym ptakiem, pełnym energii i charyzmy, a jednocześnie bywał biedny, bezrobotny i przerażony. Pisanie „Złego” dawało mu poczucie sprawczości — było snem o byciu superbohaterem, który wymyka się milicji, walczy z chuliganami, a kobiety za nim szaleją. Tyrmand projektował na tę postać frustrację, gniew i marzenia nie tylko swoje ale wszystkich warszawiaków.&nbsp;</p></blockquote><blockquote><p>Chcieliśmy pokazać, jak Zły i Tyrmand się przenikają i dlatego scenariusz musicalu powstał nie tylko na podstawie powieści, lecz także „Dzienników 1954”, w których autor opisał swoje codzienne życie. Co ciekawe, Tyrmand przestał prowadzić dziennik dokładnie wtedy, gdy otrzymał zlecenie na napisanie powieści o chuliganach — po przesłuchaniu przez milicję w Pałacu Mostowskich. Co dokładnie zdarzyło się na tym przesłuchaniu? Nasz spektakl jest fantazją m. in. na ten temat.&nbsp;</p></blockquote><p><strong>Czy aktorzy wcielający się w takie postaci jak Zły, Stefan Kisielewski czy sam Tyrmand podzielili twój entuzjazm?</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Każdy indywidualnie podszedł do tej historii, ale aktorki i aktorzy szybko złapali bakcyla. Zależało mi, by w tym jubileuszowym spektaklu zagrał cały etatowy zespół Rampy. Chciałem też, by jubileusz był pokazem różnorodności zespołu — jego poczucia humoru, wszechstronności i oryginalności. Galeria typów spod ciemnej gwiazdy w „Złym” zainspirowała nas do stworzenia wielu wspaniałych ról.&nbsp; Nie przypadkiem mówi się, że widzów bardziej od bohaterów pozytywnych fascynują gangsterzy, mafiozi, femme fatale. Cieszę się, że to spotkanie ze „złą” stroną miasta dało tak wspaniały efekt. Wszyscy pracowali wytrwale, ofiarnie i bardzo ciężko, bo to spektakl niesłychanie fizyczny. Ale dali radę — są wspaniali!</p></blockquote><p><strong>Za wami już trzy spektakle. Jesteś zadowolony z reakcji publiczności?</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Tak. Widownia jest bardzo różnorodna — pod względem wieku i płci. Odbiór jest w większości pozytywny, choć pojawiło się też zaskakujące dla mnie narzekanie.</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3000/1688;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/11/06/zly-net-fot-zimakiewicz-161.jpg" width="3000" height="1688"><figcaption>Sztuka nie boi się poruszać mrocznych tematów tabu / autor: Marek Zimakiewicz, Teatr Rampa</figcaption></figure><p><strong>O co chodziło? O skrócenie wątków?</strong></p><blockquote><p style="text-align:justify;">Zgłosił się psychofan powieści Tyrmanda, oburzony zmianą płci niektórych bohaterów. Najwięcej kontrowersji wzbudziła tranzycja porucznika Michała Dziarskiego na Michalinę Dziarską.<strong>&nbsp;</strong>Pomysł adaptacyjny wziął się stąd, że wyrazistych kobiet w „Złym” jest bardzo mało – to powieść maczystowska, pełna facetów przy których kobiety funkcjonują na ogół jako obiekty pożądania, trofea albo służące. Taka była specyfika lat 50 i styl Tyrmanda – playboya i kobieciarza. Chcieliśmy to przetworzyć i wykorzystać fakt, że mamy w zespole wybitne aktorki, które z humorem ale też zaangażowaniem sportretowały niektórych męskich bohaterów. Sam Tyrmand musiał nieźle się bawić, pisząc „Złego” i zaludniając Warszawę dziesiątkami barwnych postaci – tworzących nie realistyczne portrety ale karnawałową i barokową galerię typów. Słynący z kolorowych skarpetek autor nie przywiązywał się do pojedynczych postaci – jego główną bohaterką i muzą, której zadedykował książkę była Warszawa. My też nasz jubileusz dedykujemy stolicy – nie tej spod Pałacu Kultury ale z Pragi i Targówka.&nbsp;</p></blockquote><p style="text-align:justify;">Dla osób, które jeszcze w październiku nie wybrały się do teatru Rampa, aby podziwiać spektakl, najbliższa taka możliwość pojawi się pod koniec miesiąca. Od 26 listopada, przez pięć dni <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„Zły” będzie odgrywany na deskach dużej sceny, przeważnie po godz. 19. Później kolejna okazja na obejrzenie „Złego” pojawi się dopiero pod koniec grudnia.</span></p><p style="text-align:justify;"><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">Dokładny repertuar Rampy, oferujący wiele wspaniałych spektakli, można znaleźć na </span><a href="https://teatr-rampa.pl/repertuar/"><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:#2980b9;"><strong>stronie internetowej teatru</strong></span></a><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">.&nbsp;</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4407,grob-nieznanego-zolnierza-ma-juz-sto-lat-dlaczego-powstal-w-tym-miejscu"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[„Serce by chciało, aby tamta Warszawa przetrwała”. Premiera 3. tomu albumu  „Było takie miasto... Warszawa”]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4451,serce-by-chcialo-aby-tamta-warszawa-przetrwala-premiera-3-tomu-albumu-bylo-takie-miasto-warszawa</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4451,serce-by-chcialo-aby-tamta-warszawa-przetrwala-premiera-3-tomu-albumu-bylo-takie-miasto-warszawa</guid>
            <pubDate>Fri, 07 Nov 2025 10:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-bylo-takie-miasto-part-3-spotkanie-autorskie-z-rafalem-bielskim-1762507104.jpg</url>
                        <title>„Serce by chciało, aby tamta Warszawa przetrwała”. Premiera 3. tomu albumu  „Było takie miasto... Warszawa”</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4451,serce-by-chcialo-aby-tamta-warszawa-przetrwala-premiera-3-tomu-albumu-bylo-takie-miasto-warszawa</link>
                    </image><description>Warszawa 20-lecia międzywojennego była miastem pełnym kontrastów. W tym „Paryżu północy”, pełnym przepięknych architektonicznych cudów, nie brakowało jednak gwałtu, przemocy i skrajnej biedy. Różnice te oraz ewolucję, jaką przeszła młoda Warszawa 1918 roku, względem swej dojrzalszej iteracji 1939 roku widać doskonale w trzecim już albumie Rafała Bielskiego. „Było takie miasto… Warszawa na starych zdjęciach i kartach pocztowych. Tom 3: 1918–1939” to kolejna część serii, która przenosi nas w czasy, gdy stolica Polski rozdzielana była przez ponurą rzeczywistość i nadzieję na przyszłość.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Fotograficzna podróż do Warszawy 20-lecia międzywojennego</h2><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(5,5,5);">6 listopada w sali kolumnowej Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego, znajdującego się przy ul. Krakowskie Przedmieście 26/28 w Warszawie odbyło się spotkanie autorskie z <strong>Rafałem Bielskim</strong> z okazji premiery trzeciego tomu albumu </span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„</span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(5,5,5);"><i><strong>Było takie miasto… Warszawa na starych zdjęciach i kartach pocztowych z kolekcji Rafała Bielskiego</strong></i></span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">”</span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(5,5,5);">. Tym razem autor poświęcił uwagę</span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(51,51,51);"> </span>Warszawie z lat 1918-1939, czyli stolicy pełnej zarówno ogromnych nadziei, jak i równie wielkich rozczarowań.&nbsp;</p><p>Okres dwudziestolecia międzywojennego, jawi się nam m. in. za sprawą naszych dziadków i pradziadków. Przedstawiany przez nich był jako złoty okres Polski. Miejsce wręcz fantastyczne, gdzie szacunek do drugiego człowieka i optymizm wypełniały niekiedy ponure ulice stolicy. Jednak dzięki wydaniu albumu, wypełnionego pocztówkami i zdjęciami, możemy lepiej poznać realia tamtych dni.</p><blockquote><p>- Każdy medal ma dwie strony. Kiedy patrzy się na stare zdjęcia, serce bardzo by chciało, aby <strong>tamta Warszawa przetrwała do dzisiaj</strong>. Jednak rozum podpowiada, że należy patrzeć głębiej, na drugi i trzeci plan. Zastanowić się, w jakich warunkach żyli ówcześni ludzie i dlatego tak wielu z nich za swój dom uznawało ulicę. Warto tez zdać sobie sprawę, że Warszawa 1918 roku i 1939 roku to niemal<strong> dwa zupełnie różne miasta</strong> - mówił podczas spotkania Rafał Bielski, autor.</p></blockquote><figure class="image"><a href="https://www.raportwarszawski.pl/galeria/651,spotkanie-autorskie-z-rafalem-bielskim" target="_blank"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/11/07/szablon-galeria.png" width="1920" height="1080"></a><figcaption>Rafał Bielski wydał już trzeci tom swojego bestsellerowego albumu o historii Warszawy / autor: Anna Sochacka, Raport Warszawski</figcaption></figure><figure class="media"><oembed url="https://www.magazyninbook.pl/artykul/351,listopadowe-zapowiedzi-nowosci-od-rafala-bielskiego-lukasza-grabala-i-karoliny-wilczynskiej"></oembed></figure><p>Jak zaznaczył autor, jako kolekcjonera, zaskoczyło go to, że pocztówki z tego okresu wcale nie są popularniejsze, czy też łatwiej dostępne niż zdjęcia i pocztówki z XIX wieku. Spowodowane jest to m. in. tym, że karta pocztowa już spowszedniała. W odróżnieniu np. do pocztówek wojennych ludzie<strong> nie przykładali uwagi do zachowania zdjęć z 20-lecia</strong>. Do tego wspomnieć trzeba także o cenzurze, w tym wojskowej, po zamachu majowym (1926), która <strong>niszczyła wiele materiałów fotograficznych</strong>.</p><blockquote><p>- Musimy sobie zdać sprawę, że II Rzeczpospolita nie była do końca wolna, na pewno nie tak, jak dzisiaj rozumiemy wolność. Ów historię przedstawiam w swoim albumie. Opisane są tam również dzieje karty pocztowej, historia fotografii oraz swoiste małżeństwo zdjęć i pocztówek, które w pewnym momencie były wręcz produkowane masowo. Całość wymagała ode mnie nie tylko selekcji materiałów, które chciałem pokazać czytelnikom, ale i krytycznej analizy źródła historycznego, którym karta pocztowa niewątpliwie jest - dodaje Rafał Bielski.</p></blockquote><p><span style="color:#32373C;">Intencją autora jest, aby o Warszawie lat 20-tych i 30-tych wypowiedzieli się ludzie, którzy ówcześnie żyli i zajmowali się dziejami miasta. Stąd pomysł, aby do opisu poszczególnych ulic, parków czy pomników użyć cytatów z przewodników z epoki. Dzięki temu zabiegowi album zyskał charakter ekskluzywnego przewodnika. W albumie znajduje się też reprodukcja planu „Wielkiej Warszawy” z 1930 roku, wykonanego w słynnym zakładzie graficznym W. Cukrzyńskiego w Warszawie.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4409,zmiejewska-powraca-z-nowa-powiescia-w-tle-zabojstwo-w-wigilie-bozego-narodzenia"></oembed></figure><h2>Album podzielono na trzy główne części</h2><p>Trzeci tom albumu podzielony został na trzy części.&nbsp;</p><ul><li>Pierwsza dotyczy historii karty pocztowej, rozwoju technik stosowanych przez wydawców pocztówek i powiązanych z nimi zakładów fotograficznych.</li><li>Drugą częścią jest rozdział poświęcony karcie pocztowej pokazującej najważniejsze wydarzenia odradzającego się państwa polskiego. Od derusyfikacji i obrony Warszawy 1920 roku, poprzez wielkie uroczystości patriotyczne, m. in. demontaż pomnika carskiego namiestnika Iwana Paskiewicza, przewiezienie ciała Henryka Sienkiewicza do Warszawy, po uroczysty pogrzeb Nieznanego Żołnierza czy realizację wielkich inwestycji i koncepcji Stefana Starzyńskiego.</li><li>Trzecia część pokaże nam Warszawę nowoczesną, optymistycznie wchodzącą w trzecią dekadę XX wieku. Szczególnie zainteresowani powinni być fani awioniki, bowiem kilka zdjęć i pocztówek pokazuje skromne początki dobrze znanego Lotniska Okęcie.</li></ul><p>Aby przybliżyć historię stolicy Polski turystom, autor postanowił, że wszystkie albumy w serii będą polsko-angielskie.</p><figure class="media"><oembed url="https://inbook.pl/bylo-takie-miasto-warszawa-na-starych-zdjeciach-i-kartach-pocztowych-z-kolekcji-rafala-bielskiego-tom-3-1918-1939-z-autografem,id456373.html"></oembed></figure><p><span style="color:#32373C;"><strong>Rafał Bielski, właściciel jednej z największych kolekcji warszawskich zdjęć, pocztówek i planów, zaprasza Państwa na spacer ulicami Warszawy dwudziestolecia międzywojennego!</strong></span></p><figure class="media"><oembed url="https://youtu.be/nVg59ACAXNE"></oembed></figure><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4422,dom-schronienia-przytulisko-oficjalnie-zabytkiem-to-piekna-srodmiejska-kamienica"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wszystkich Świętych: czas refleksji, pamięci i rodzinnych spotkań]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/1469,wszystkich-swietych-czas-refleksji-pamieci-i-rodzinnych-spotkan</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/1469,wszystkich-swietych-czas-refleksji-pamieci-i-rodzinnych-spotkan</guid>
            <pubDate>Sat, 01 Nov 2025 17:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-wszystkich-swietych-czas-refleksji-pamieci-i-rodzinnych-spotkan-1730467426.jpg</url>
                        <title>Wszystkich Świętych: czas refleksji, pamięci i rodzinnych spotkań</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/1469,wszystkich-swietych-czas-refleksji-pamieci-i-rodzinnych-spotkan</link>
                    </image><description>Jak co roku w uroczystość Wszystkich Świętych, warszawiacy tłumnie ruszyli na cmentarze, by wspomnieć swoich ukochanych członków rodziny i przyjaciół. Święto to przypomina nam, że zmarli nadal żyją wśród nas tak długo, jak istnieje o nich pamięć. Dla chrześcijan święto ma dodatkowe znaczenie, bowiem wspominanie świętych ma przybliżyć do zbawienia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Choć współcześnie święto to kojarzy się głównie z odwiedzaniem cmentarzy i pamięcią o zmarłych, w swojej istocie ma głębokie korzenie religijne. Zgodnie z tradycją Kościoła katolickiego, Wszystkich Świętych to dzień, w którym oddaje się cześć - jak wskazuje nazwa - świętym. Zarówno tym kanonizowanym, jak i tym nieznanym. Jednak dla większości z nas jest to czas wspominania najbliższych, którzy świętymi niekoniecznie musieli być.</p><p>Warszawskie nekropolie jak co roku o tej porze są wypełnione po brzegi ludźmi odwiedzającymi groby swoich bliskich: rodziców, dzieci, przyjaciół. Dla wielu mieszkańców oraz gości spoza granic miasta, to okazja by zatrzymać się w pędzie życia oraz wspomnieć ukochane osoby. Z kolei na stołeczne cmentarze wybrali się nasi reporterzy. Żartobliwie można napisać, że poza zmarłymi na odwiedzających czekają także tłumy handlarzy. Kupić z kolei można wszystko: od zniczy, przez wiązanki kwiatów, po kawę o <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„jesiennym smaku”.</span></p><figure class="image"><a href="https://www.raportwarszawski.pl/galeria/372,wszystkich-swietych-czas-refleksji-pamieci-i-rodzinnych-spotkan#zdjecie-1" target="_blank"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/SZABLON%20GALERIA%20%20(54).png" width="1920" height="1080"></a><figcaption>Warszawskie cmentarze wypełniają się żywymi / autor: Hela Dziekońska , Raport Warszawski</figcaption></figure><p>W polskiej tradycji obchody Wszystkich Świętych mają także wymiar rodzinny. Dzień ten jest także dobry na spotkanie z rodziną i przyjaciółmi, chociażby <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„nad grobem”. </span>Jednak Wszystkich Świętych to nie koniec okresu wspominania zmarłych, ponieważ jutro, 2 listopada będziemy celebrować tzw. zaduszki, a dokładniej święto Wszystkich Wiernych Zmarłych.</p><p>W kalendarzu liturgicznym Kościoła, to właśnie w ten dzień powinno się wspominać najbliższych. W kościołach odprawiane są wtedy Msze św. w intencji wszystkich zmarłych, niebędących świętymi. Niemniej w praktyce życia codziennego nie istnieje już wyraźny podział tych dwóch świąt.</p><p style="text-align:justify;"><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(68,68,68);">Te dwa chrześcijańskie święta przypominają nam o więzi, jaka istnieje między zmarłymi już naszymi bliskimi, a nami. </span>Czas zadumy, jaki właśnie się zaczął, niesie ze sobą pełno emocji – od melancholii, przez zadumę, aż po wdzięczność za życie tych, których już z nami nie ma. To także czas przypomnienia, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci, bo jak mówi polskie przysłowie: „Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa o nim pamięć”.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Dom Schronienia „Przytulisko” oficjalnie zabytkiem. To piękna śródmiejska kamienica]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4422,dom-schronienia-przytulisko-oficjalnie-zabytkiem-to-piekna-srodmiejska-kamienica</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4422,dom-schronienia-przytulisko-oficjalnie-zabytkiem-to-piekna-srodmiejska-kamienica</guid>
            <pubDate>Fri, 31 Oct 2025 12:40:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-dom-schronienia-przytulisko-oficjalnie-zabytkiem-to-piekna-srodmiejska-kamienica-1761911218.jpg</url>
                        <title>Dom Schronienia „Przytulisko” oficjalnie zabytkiem. To piękna śródmiejska kamienica</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4422,dom-schronienia-przytulisko-oficjalnie-zabytkiem-to-piekna-srodmiejska-kamienica</link>
                    </image><description>Warszawa wzbogaciła się o kolejny zabytek. Tym razem chodzi o śródmiejską kamienicę przy ul. Wilczej 7, a dokładniej Warszawski Dom Schronienia „Przytulisko” wraz z oficyną i kaplicą Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Zdaniem mazowieckiego konserwatora obiekt to niezwykle cenne źródło badań nad inicjatywami kościelnymi.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>To pierwsze przytulisko na terenie miasta</h2><p>Kamienica przy <strong>ul. Wilczej 7</strong> w Warszawie znajduje się w południowej pierzei zwartej zabudowy ulicy wytyczonej na terenach dawnego folwarku Kawęczyńskiego. Pierwotnie posesja należała do rodziny Ptaszyńskich, a następnie do Gracjana Jaegera. W 1855 r. nieruchomość zakupili Józef i Ewa z Gończykowskich małżonkowie Kędzierzyńscy. Kolejnymi właścicielami byli Andrzej i Zofia Tomaszewscy oraz Jakub Czerski.</p><p>W 1864 r. nieruchomość zakupiła filantropka Franciszka Robaczewska na potrzeby „Przytuliska”, zakładu opiekuńczego dla ubogich, chorych i bezrobotnych kobiet. Przytulisko było <strong>pierwszą tego typu placówką, jaka powstała na terenie Warszawy</strong>. W tym czasie wzniesiono również murowaną wąską oficynę mieszczącą kuchnię i refektarz oraz sypialnie (na parterze) i pracownie dla kobiet (na piętrze). Na terenie posesji znajdowała się również drewniana kaplica, którą w 1870 r. zastąpiła murowana pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, ufundowana i poświęcona przez Bronisława Skarżyńskiego.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4420,mieli-krasc-samochody-i-wyludzac-odszkodowania-policja-zatrzymala-osiem-osob-w-tym-adwokata"></oembed></figure><h2>Kamienica jest cenna także dla badaczy</h2><p>W uzasadnieniu decyzji Mazowiecki Wojewódzki Konserwator wskazuje, że kamienica dawnego Warszawskiego Domu Schronienia „Przytulisko” wraz z oficyną i kaplicą Matki Boskiej Nieustającej Pomocy stanowi niezwykle cenne źródło do badań nad działalnością zakładu dobroczynnego „Przytulisko” oraz historią powstałego w jego strukturach zgromadzenia zakonnego.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/31/kolaz-1.png" width="1920" height="1080"><figcaption>Nieruchomość przyozdobiona jest wieloma dziełami sztuki sakralnej / źródło: <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(8,8,9);">WUOZ w Warszawie</span></figcaption></figure><blockquote><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„</span>Z perspektywy naukowej miejsce to wpisuje się w szerszy kontekst badań nad funkcjonowaniem inicjatyw kościelnych i społecznych w warunkach ograniczeń systemowych przełomu XIX i XX w., a także nad formami przetrwania i rozwoju struktur zakonnych w okresie zaborów<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">” - argumentuje </span>Marcin Dawidowicz, mazowiecki konserwator.</p></blockquote><p>Ponadto zabudowa ta stanowi ważne źródło do badań nad działalnością projektową zatrudnionego od 1913 r. na stanowisku architekta diecezjalnego<strong> K. S. Jakimowicza</strong> oraz nad zaangażowaniem społeczeństwa w działalność dobroczynną, wyrażającą się m. in. we wsparciu przebudowy i remontu siedziby przytuliska oraz budowy znajdującej się w jego obrębie kaplicy.</p><h2>Działała tam konspiracja i noclegowali w niej jeńcy wojenni</h2><p>Zakład dobroczynny „Przytulisko” stał się siedzibą działającego w konspiracji zgromadzenia zakonnego założonego w 1882 r. przez ojca Honorata Koźmińskiego. Przełożoną zakonu została Kazimiera Gruszczyńska. Zgromadzenie początkowo funkcjonowało jako Zgromadzenie Sióstr Posłanniczek Serca Jezusowego, następnie Sióstr Franciszkanek od Cierpiących, Towarzystwo Pielęgnowania Chorych, a także Towarzystwo Opieki nad Pielęgniarkami, które w 1909 r. przemianowano na Towarzystwo Pielęgnowania Chorych św. Józefa. Działania te pozwoliły na rozpoczęcie działalności za zgodą władz rosyjskich i zalegalizowanie działań pielęgniarek pracujących w Przytulisku.</p><p>W latach 1910-1911 dokonano rozbudowy budynku frontowego i oficyny wg opracowanego wcześniej projektu Józefa Hussa, natomiast w latach 1913-1915 wybudowano nową kaplicę, której autorem był Konstanty S. Jakimowicz. Kaplica wyróżniała się swoim kształtem i technologią wykonania z użyciem żelazobetonu. W prezbiterium wykonano witraż wg kartonu Michała Borucińskiego, przedstawiający św. Józefa kaliskiego, w kaplicy ustawiono 2 ołtarze oraz wykonano tablice pamiątkowe. W kolejnych latach powiększono kaplicę włączając w nią zakrystię, którą następnie przekształcono na prezbiterium. Na wewnętrznym dziedzińcu znajdował się ogród o nieregularnym układzie ścieżek ze znajdującą się w centrum figurą św. Józefa wykonaną przez firmę Bracia Łopieńscy. &nbsp;</p><p>W wyniku działań wojennych dach i górna część budynku frontowego uległy uszkodzeniu. Mimo zniszczeń kaplica była otwarta, także w czasie Powstania Warszawskiego. Odbywały się w niej spotkania mieszkańców stolicy. Po kapitulacji Warszawy dokonano prowizorycznych napraw zabezpieczających kaplicę. Wykonano również remont dachu budynku frontowego, pokrywając go częściowo dachówkami i papą na deskowaniu oraz przemurowano zniszczone fragmenty murów oraz ścian wewnętrznych.</p><p>Bezpośrednio po zakończeniu II wojny w Przytulisku urządzono dom noclegowy dla byłych jeńców wojennych, umieszczono także kuchnię Zarządu Miejskiego dla pracowników miejskich. W 1950 r. wykonano generalny remont kaplicy pod kierunkiem inż. B. Płacheckiego i K. Jakimowicza. W latach 70. XX w. podjęto prace adaptacyjne, dostosowujące wnętrze kaplicy do wymagań reformy liturgicznej. Kolejne remonty kaplicy miały miejsce w latach 1982, 2001 oraz 2014. W latach 1997-1999 przeprowadzono generalny remont i modernizację części mieszkalnej w budynku głównym i oficynie.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4421,setki-policjantow-i-straznikow-na-ulicach-sluzby-zadbaja-o-bezpieczenstwo-odwiedzajacych-groby"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Grób Nieznanego Żołnierza ma już sto lat. Dlaczego powstał w tym miejscu?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4407,grob-nieznanego-zolnierza-ma-juz-sto-lat-dlaczego-powstal-w-tym-miejscu</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4407,grob-nieznanego-zolnierza-ma-juz-sto-lat-dlaczego-powstal-w-tym-miejscu</guid>
            <pubDate>Wed, 29 Oct 2025 07:45:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-grob-nieznanego-zolnierza-ma-juz-sto-lat-dlaczego-powstal-w-tym-miejscu-1761651899.jpg</url>
                        <title>Grób Nieznanego Żołnierza ma już sto lat. Dlaczego powstał w tym miejscu?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4407,grob-nieznanego-zolnierza-ma-juz-sto-lat-dlaczego-powstal-w-tym-miejscu</link>
                    </image><description>Słynny Grób Nieznanego Żołnierza, będący niegdyś częścią Pałacu Saskiego, ma już sto lat. Odsłonięto go 2 listopada 1925 roku, ale o upamiętnieniu dyskutowano cztery lata. Podczas spaceru Sławomir Kuliński i Łukasz Ostoja-Kasprzycki wyjaśnili tę zawikłaną historię.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Pierwszy grób poświęcony nieznanym żołnierzom powstał w Paryżu, w 1920 roku. Upamiętnia poległych w czasie I wojny światowej w latach 1914-1918. Kolejne miasta i stolice poszły za francuskim przykładem. Także w Warszawie, środowiska narodowościowe dążyły do powstania takiego upamiętnienia.</p><p>Od mniej więcej 1921 roku zastanawiano się nad lokalizacją. Cały proces wyznaczania miejsca i uzgodnień zajął cztery lata. O szczegółach podczas spaceru po placu Piłsudskiego opowiedzieli: Sławomir Kuliński, rzecznik Pałacu Saskiego oraz Łukasz Ostoja-Kasprzycki, Po Warszawsku.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:6048/4024;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/28/wit-4674.jpg" width="6048" height="4024"><figcaption>Po lewej Łukasz Ostoja-Kasprzycki, Po Warszawsku, po prawej ławomir Kuliński, rzecznik Pałacu Saskiego / fot. Anna Sochacka, Raport Warszawski.</figcaption></figure><blockquote><p>- <i>Pomysłów na upamiętnienie było kilka: kapliczka, kopiec, tablica… W 1923 roku prezydent RP Stanisław Wojciechowski powołał komitet upamiętnienia. Pojawiła się propozycja, by Grób Nieznanego Żołnierza pojawił się na Cytadeli</i> – opowiadał Sławomir Kuliński.</p></blockquote><p>Przewodnicy dodali, że w Polsce, inaczej niż w przypadku innych krajów Europy, nie chodziło o upamiętnienie I wojny światowej, a walki o niepodległość i granice, która ciągnęła się co najmniej do 1920 roku.&nbsp;</p><blockquote><p>- <i>2 grudnia 1924 roku, przed Sztabem Generalnym Wojska Polskiego zatrzymała się ciężarówka. Kilka osób wysiadło, położyło płytę upamiętniającą, wieniec i odjechało. Nikt nie wiedział, kto był fundatorem. Dopiero po kilku latach okazało się, że to organizacje patriotyczne działające oddolnie</i> – tłumaczył Kuliński podczas spaceru, który zgromadził kilkadziesiąt osób.</p></blockquote><p>Od tego momentu prace nabrały tempa. Na początku 1925 wybrano, że Grób Nieznanego Żołnierza będzie ulokowany pod środkowymi arkadami kolumnady Pałacu Saskiego. Niecały rok później – 2 listopada – rzeźba Stanisława Ostrowskiego była już gotowa. Tego dnia do grobu złożono szczątki niezidentyfikowanego żołnierza z cmentarza Obrońców Lwowa. Ciało, które przywieziono do Polski, zostało wybrane w drodze losowania. Ekshumacje odbyły się tam w październiku 1925 roku.</p><p>Grób, jako jedyny fragment Pałacu Saskiego, częściowo przerwał wysadzenie w powietrze, którego Niemcy dokonali w 1944 roku. Legenda głosi, że jeden z żołnierzy zlitował się nad tym upamiętnieniem i wyjął ładunki. Jednak przewodnicy dowodzili, że było zupełnie inaczej. Prawdopodobnie, podczas niszczenia Pałacu, przed jego wysadzeniem, Niemcy przypadkowo przecięli kabel prowadzący do ładunku lub konstrukcja sklepienia w tym miejscu była mocniejsza niż w pozostałej części kolumnady.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:6048/4024;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/28/wit-4713.jpg" width="6048" height="4024"><figcaption>W tle Grób Nieznanego Żołnierza / fot. Anna Sochacka, Raport Warszawski.</figcaption></figure><p>Spacer historyczny już się odbył, ale nic straconego dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o dziejach tego niezwykłego pomnika. Na placu Piłsudskiego, wokół Grobu Nieznanego Żołnierza prezentowana jest właśnie wystawa plenerowa <i><strong>„Wspólne miejsce, wspólna pamięć. 100 lat Grobu Nieznanego Żołnierza”</strong></i> bogata zarówno w historyczne ciekawostki, jak i archiwalne fotografie. To nie wszystko, jeśli chodzi o atrakcje edukacyjno-historyczne na placu: w pawilonie z modelem 3D odbudowy codziennie od zmroku do godz. 22 odbywa się pokaz multimedialny „W hołdzie Nieznanym. Mapping Stulecia”, przygotowany przez stowarzyszenie Anthill.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Żmiejewska powraca z nową powieścią. W tle zabójstwo w Wigilię Bożego Narodzenia]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4409,zmiejewska-powraca-z-nowa-powiescia-w-tle-zabojstwo-w-wigilie-bozego-narodzenia</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4409,zmiejewska-powraca-z-nowa-powiescia-w-tle-zabojstwo-w-wigilie-bozego-narodzenia</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Oct 2025 19:00:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-zmiejewska-powraca-z-nowa-powiescia-w-tle-zabojstwo-w-wigilie-bozego-narodzenia-1761674831.png</url>
                        <title>Żmiejewska powraca z nową powieścią. W tle zabójstwo w Wigilię Bożego Narodzenia</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4409,zmiejewska-powraca-z-nowa-powiescia-w-tle-zabojstwo-w-wigilie-bozego-narodzenia</link>
                    </image><description>Po ponad roku intensywnej pracy Ida Żmiejewska powraca z nową książką. „Sprawy Szustra. Ciemna Gwiazda” ponowie zabiera czytelników do carskiej Warszawy, w której gwałt i mord — także w Wigilię Bożego Narodzenia — nie jest niczym nadzwyczajnym. Tajemnicza śmierć barona stanowi kanalizator niebezpiecznej, kryminalnej historii. „Opowieść mogę nazwać spinoffem do głównego cyklu Warszawianki. Mimo obecności znanych bohaterów, punkt ciężkości historii został położony na innego bohatera” - mówi autorka.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Żmiejewska powraca z nową powieścią</h2><p>Jest zima roku pańskiego 1894. W nadal carskiej Warszawie powoli trwają przygotowania do Wigilii Bożego Narodzenia. Dla dwóch rodzin to szczególny okres bowiem 24 grudnia odbędzie się długo wyczekiwany ślub młodego barona Juliana Sierawskiego z Melanią Wittmanówną, córką fabrykanta.</p><p>Niestety szczęśliwa karta nagle się odwraca i w przeddzień ślubu, pan młody wychodzi z domu, aby już nigdy nie wrócić. Narzeczona nadaremno czeka u wrót kościoła, najbliżsi szaleją z niepokoju, a niedoszły teść przysięga zemstę. Na poszukiwanie młodego szlachcica wyrusza jego kuzyn — sędzia śledczy Jerzy Szuster. Jednak czy Święta Bożego Narodzenia to odpowiedni czas na szukanie zabójcy?</p><p>W ten oto sposób zaczyna się opowieść już dziewiątej książki autorstwa Idy Żmiejewska, autorki znanej przede wszystkim ze swojego bestsellerowego cyklu Warszawianki. Tym razem pisarka w swojej kryminalnej opowieści zabiera nas daleko w przyszłość względem oryginalnej historii, do roku 1894, u schyłku XIX-wieku.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:4096/2304;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/28/img-20251028-175321.jpg" width="4096" height="2304"><figcaption>Książka swoją premierę będzie miała 29 października, kupić ją można m. in. w księgarniach Inbook.pl / autor: Jakub Szyda, Raport Warszawski</figcaption></figure><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4408,kino-luna-w-warszawie-do-gruntownej-modernizacji-wykonawca-ma-na-to-19-miesiecy"></oembed></figure><h2>Spotkanie autorskie zgromadziło tłumy</h2><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„Sprawy Szustra. Ciemna Gwiazda” - bo pod takim tytułem wydana została dziewiąta już książka Żmiejewskiej, swoją premierę będzie miała już jutro, 29 października. Mimo to, autorka na swoim spotkaniu autorskim, które odbyło się w księgarni Inbook.pl im. K.K. Baczyńskiego na warszawskich Bielanach, zgromadziła dziesiątki osób. </span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(51,51,51);">Podczas spotkania z czytelnikami autorka opowiedziała o swojej pasji do pisania, a także o swoim sposobie na łączenie powieści z elementami historycznymi.</span></p><blockquote><p>- Opowieść w Ciemnej Gwieździe, podobnie jak w Warszawiance, ma charakter beletrystyczny. Jako gatunek określiłabym moją nową książkę mianem kryminału historycznego. Jako że akcja toczy się na przełomie XIX i XX wieku, starałam się odwzorować wszystkie realia ówczesnej Warszawy, przecież nadal pod panowaniem carskim. Niemniej fabuła, w tym bohaterowie, są jak najbardziej moim dziełem — mówi Ida Żmiejewska.</p></blockquote><p>Jak dodaje, w powieści pojawiają się oczywiście postacie historyczne, acz stanowią one jedynie tło, niejako kotwicę dla autorskiej opowieści wobec faktycznych wydarzeń.</p><blockquote><p>- Wątki obyczajowe wobec kryminalnych były bardziej uwypuklone w Warszawiance. W pierwszej części Ciemnej Gwiazdy wątki te są nieco schowane, acz w kolejnych częściach cyklu będą one odgrywać coraz większą rolę. Osoby znające moją twórczość mogą się domyślić w jakim kierunku pójdzie opowieść - opowiada autorka.</p></blockquote><p>Książki Żmiejewskiej, choć wydarzenia w nich przedstawiane są niekiedy oddzielone dekadami, stanowią swoiste <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„shared universe”, czy jak określa to sama autorka „miastowersum”. Bohaterowie różnych opowieści niejednokrotnie wpadają na siebie, chociażby na krótką wymianę uprzejmości. Nie inaczej jest w przypadku „Ciemnej Gwiazdy”, gdyż każda historia, obyczajowa czy kryminalna, ma jeden wspólny mianownik — Warszawę. &nbsp; &nbsp;</span></p><blockquote><p>- Książkę pisałam przez rok, co w realiach rynku jest bardzo długim okresem. Największy problem stanowiły dla mnie nie tyle wątki historyczne, czy odwzorowanie minionych realiów, a sama historia kryminału. Podczas ich tworzenia trzeba być bardzo precyzyjnym, tak by dane fragmenty zazębiały się ze sobą. Nie inspiruję się prawdziwymi zbrodniami, tym bardziej wymaga to ode mnie dodatkowej pracy — podsumowuje Żmiejewska.&nbsp;</p></blockquote><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(51,51,51);">Książkę można znaleźć oczywiście w bielańskiej księgarni Inbook.pl przy ul. Żeromskiego 81 oraz w </span><a href="https://inbook.pl/sprawy-szustra-ciemna-gwiazda,id455533.html"><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:#3498db;"><strong>internetowym sklepie Inbook.pl</strong></span></a><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:#3498db;">.</span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(51,51,51);"> Premiera już jutro, 29 października.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4406,12-lat-wiezienia-dla-podpalacza-z-pragi-polnoc-jest-akt-oskarzenia"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kino Luna w Warszawie do gruntownej modernizacji. Wykonawca ma na to 19 miesięcy]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4408,kino-luna-w-warszawie-do-gruntownej-modernizacji-wykonawca-ma-na-to-19-miesiecy</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4408,kino-luna-w-warszawie-do-gruntownej-modernizacji-wykonawca-ma-na-to-19-miesiecy</guid>
            <pubDate>Tue, 28 Oct 2025 15:45:00 +0100</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-15e0a13d8a0c4b34e6f9d738308a9470.jpg</url>
                        <title>Kino Luna w Warszawie do gruntownej modernizacji. Wykonawca ma na to 19 miesięcy</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4408,kino-luna-w-warszawie-do-gruntownej-modernizacji-wykonawca-ma-na-to-19-miesiecy</link>
                    </image><description>Po miesiącach perturbacji i niedokończonych remontów, przed kultowym kinem Luna rysuje się świetlana przyszłość. Niemal pół roku po ostatnim częściowym remoncie, władze województwa mazowieckiego w końcu wykupiły brakującą część nieruchomości. Tym samym możliwa będzie modernizacja całego obiektu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Kino Luna przejdzie gruntowną modernizację — wreszcie</h2><p>Od ostatniego roku kino Luna, mieszczące się w starym budynku z lat 50. przy ul. Marszałkowskiej 28, borykało się z wieloma problemami. Najpierw zostało tymczasowo zamknięte, później pojawiły się obawy o jego potencjalnym zamknięciu i podzieleniu losu Feminy, przerobionej na Biedronkę. Na szczęście plotki okazały się przesadzone, a kino wróciło do działania w marcu 2025 roku, po częściowym remoncie. Warto dodać, że marcowe otwarcie Luny stało się warszawskim hitem, bowiem kino odwiedziło ponad 71 tys. widzów.</p><p>Do pełni szczęścia brakowało tylko generalnej modernizacji, która nie była możliwa aż do dzisiaj. Na przeszkodzie stały kwestie własnościowe. Jeszcze w 2014 roku Mazowiecki Instytut Kultury (MIK) stał się właścicielem budynku. W&nbsp;skład przejętej nieruchomości nie wchodziła jednak powierzchnia obejmująca<strong> hol kasowy</strong> i&nbsp;<strong>część biurową</strong>. MIK podjął starania, aby nabyć brakującą część budynku od&nbsp;dotychczasowego właściciela, czyli Agencji Mienia Wojskowego. Środki na&nbsp;zakup – 3,7 mln zł&nbsp;–&nbsp;przekazał samorząd województwa mazowieckiego.</p><blockquote><p>&nbsp;–&nbsp;Uporządkowanie spraw własnościowych kina było naszym priorytetem. Dzięki przeznaczeniu środków na&nbsp;wykup terenu wejścia i&nbsp;holu samorząd stał się właścicielem całego obiektu i&nbsp;może inwestować środki w&nbsp;jego przebudowę –&nbsp;wyjaśnia Katarzyna Bornowska radna województwa mazowieckiego.</p></blockquote><p>Umowa w&nbsp;tej sprawie została podpisana we&nbsp;wrześniu tego roku.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.facebook.com/MazowieckieWojewodztwo/posts/pfbid031x3KaqkQG1pAQFb9VN6mrTcTCJgHd5VkbQyzAgN69mx6wRdHfyr9X1U7xSiMAKNkl"></oembed></figure><p>Miesiąc później, bo w tym tygodniu udało się podpisać umowę z&nbsp;wykonawcą na&nbsp;opracowanie kompletnej dokumentacji projektowej z&nbsp;uzyskaniem niezbędnych pozwoleń na&nbsp;przebudowę Kina Studyjnego Luna. Dokumentacja obejmie przekształcenie istniejącej przestrzeni w&nbsp;obiekt z&nbsp;trzema salami kinowymi oraz modernizację infrastruktury technicznej, w&nbsp;tym instalacji sanitarnych, elektrycznych i&nbsp;teletechnicznych. Zakładany koszt renowacji Luny to 2 mln 34 tys. zł.</p><blockquote><p>– Od&nbsp;uruchomienia kina w&nbsp;marcu tego roku, seanse w&nbsp;Lunie –&nbsp;a szczególnie cykle tematyczne i&nbsp;festiwale –&nbsp;cieszą się ogromną popularnością. Jednak, aby przez kolejne lata kino mogło pełnić swoją funkcję -&nbsp;dostępnego dla wszystkich centrum kultury i&nbsp;edukacji filmowej musi przejść pełną modernizację. Podpisanie umowy z&nbsp;firmą projektową to&nbsp;ważny moment w&nbsp;historii kina. Cieszę się, że&nbsp;dzięki wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego piszemy tę&nbsp;historię –&nbsp;mówi dyrektor Mazowieckiego Instytutu Kultury <strong>Magdalena Ulejczyk.</strong></p></blockquote><p>MIK zdecydował się na&nbsp;wybór koncepcji obejmującej stworzenie przestrzeni z&nbsp;3 salami kinowymi:</p><ul><li>dużej –&nbsp;na&nbsp;329 miejsc;</li><li>średniej –&nbsp;na&nbsp;99 miejsc;</li><li>małej –&nbsp;na&nbsp;42 miejsca.</li></ul><p>Dokumentację wykona firma<strong> Sound and Space sp. z&nbsp;o.o.</strong> Realizacja części podstawowej, czyli kompletnej dokumentacji projektowej wraz z&nbsp;niezbędnymi pozwoleniami, jest przewidziana na&nbsp;19&nbsp;miesięcy, czyli do&nbsp;czerwca 2027 roku.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1822/1025;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/28/konfernecja-nt-modernizacji-kina-luna-fot-michal-slaby-2.jpg" width="1822" height="1025"><figcaption>Wykonawca ma 19 miesięcy na finalizację prac w kinie Luna / autor: Michał Słaby, Samorząd Województwa Mazowieckiego</figcaption></figure><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4376,muzeum-powstania-warszawskiego-sie-powiekszy-wybrano-wykonawce-prac"></oembed></figure><h2>Otwarcie kina Luna okazało się hitem</h2><p>Kino Studyjne Luna wróciło na&nbsp;mapę Warszawy w&nbsp;marcu po&nbsp;blisko rocznej przerwie. Ponowne otwarcie okazało się hitem –&nbsp;ponad 71&nbsp;tys. widzów indywidualnych i&nbsp;ponad 10&nbsp;tys. widzów z&nbsp;grup szkolnych. Kino jest częścią programu edukacyjnego samorządu województwa „Kulturalna Szkoła na&nbsp;Mazowszu”, a&nbsp;także przystąpiło do&nbsp;Interdyscyplinarnego Programu Edukacji Medialnej i&nbsp;Społecznej „KinoSzkoła”. W&nbsp;salach Luny były wyświetlane filmy w&nbsp;ramach:&nbsp;</p><ul><li>Tygodnia Kina Hiszpańskiego,</li><li>Millenium Docs Against Gravity,</li><li>Timeless Film Festival Warsaw,</li><li>Filmatura HAS.2025 Literacki Festiwal Filmowy</li><li>Warszawskiego Festiwalu Filmowego.</li></ul><p>To dopiero rozgrzewka, bo&nbsp;nowa ekipa kina nie zwalnia tempa w&nbsp;organizacji wydarzeń kulturalnych. W&nbsp;nadchodzących miesiącach LUNA szykuje wiele wyjątkowych wydarzeń –&nbsp;na&nbsp;początku listopada odbędzie się retrospektywa Akiry Kurosawy, a&nbsp;później widzowie będą mogli świętować Halloween, Mikołajki i&nbsp;Sylwestra. W&nbsp;planach są&nbsp;również nowe cykle, m. in. kino nieme z&nbsp;muzyką na&nbsp;żywo, seanse dedykowane kobietom i&nbsp;kino dla bobasa.</p><p>&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4390,filmowy-sklep-wokulskiego-zostaje-na-krakowskim-przedmiesciu-mozna-bedzie-ogladac-go-do-lutego"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Filmowy sklep Wokulskiego zostaje na Krakowskim Przedmieściu. Można będzie oglądać go do lutego]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4390,filmowy-sklep-wokulskiego-zostaje-na-krakowskim-przedmiesciu-mozna-bedzie-ogladac-go-do-lutego</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4390,filmowy-sklep-wokulskiego-zostaje-na-krakowskim-przedmiesciu-mozna-bedzie-ogladac-go-do-lutego</guid>
            <pubDate>Fri, 24 Oct 2025 07:57:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-filmowy-sklep-wokulskiego-zostaje-na-krakowskim-przedmiesciu-mozna-bedzie-ogladac-go-do-lutego-1761285589.jpg</url>
                        <title>Filmowy sklep Wokulskiego zostaje na Krakowskim Przedmieściu. Można będzie oglądać go do lutego</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4390,filmowy-sklep-wokulskiego-zostaje-na-krakowskim-przedmiesciu-mozna-bedzie-ogladac-go-do-lutego</link>
                    </image><description>Warszawiacy pokochali filmowy sklep Wokulskiego z „Lalki”. Scenografia, która przyciąga tłumy, zostanie na Krakowskim Przedmieściu aż do połowy lutego. Zobacz, jak wygląda z bliska.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do połowy lutego 2026 roku będzie można oglądać tzw. sklep Wokulskiego – część dekoracji do pełnometrażowej adaptacji <i>Lalki</i> Bolesława Prusa. Obiekt przy Krakowskim Przedmieściu, w pobliżu pomnika Kopernika, stał się jedną z najczęściej fotografowanych atrakcji jesieni.</p><h3>Dekoracja zostaje dłużej</h3><p>Na miejscu zakończono już zdjęcia filmowe, a ekipa przeniosła się do Łazienek Królewskich. Zainteresowanie mieszkańców okazało się jednak tak duże, że scenografia pozostanie na Krakowskim Przedmieściu jeszcze przez cztery miesiące. – „Sklep Wokulskiego” cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców, dlatego wspólnie z producentem i twórcami filmu postanowiliśmy, że pozostanie na Krakowskim Przedmieściu na dłużej. Zadania wyeksponowania obiektu do połowy lutego podjęła się Stołeczna Estrada, za co bardzo dziękuję. Zapraszamy mieszkańców i turystów do zobaczenia części filmowej dekoracji, a przy okazji przejścia się ulicami, którymi niegdyś przechadzał się autor „Lalki” – powiedział prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski, cytowany przez UM Warszawa.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.facebook.com/reel/1945071026399500"></oembed></figure><p>Dekoracja sklepu S. Wokulskiego, która pojawi się także na szlaku świątecznej iluminacji, została przygotowana tak, by przechodnie mogli zobaczyć jak najwięcej szczegółów z planu filmowego. Z uwagi na fakt, że jest to element scenografii, wnętrze nie będzie udostępnione publiczności. W czasie zdjęć wypełniały je autentyczne, zabytkowe przedmioty, które po zakończeniu produkcji wróciły do właścicieli. Scenografowie postarają się jednak zachować filmowy klimat witryny.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4330,wokulski-znow-namieszal-warszawa-podzielona-przez-lalke-zamkniete-przejscia-i-piekna-scenografia"></oembed></figure><h3>Adaptacja z rozmachem</h3><p>Film <i>Lalka</i> w reżyserii Macieja Kawalskiego realizowany jest przez Gigant Films. Za zdjęcia odpowiada Piotr Sobociński jr., a producentem jest Radosław Drabik. Produkcja ma mieć charakter epickiego romansu z dbałością o realia epoki – od dekoracji po kostiumy. W rolach głównych występują Kamila Urzędowska (Izabela Łęcka), Marcin Dorociński (Stanisław Wokulski) i Marek Kondrat (Ignacy Rzecki). Na ekranie pojawią się również Andrzej Seweryn, Agata Kulesza, Krystyna Janda, Maja Komorowska, Borys Szyc, Maja Ostaszewska, Mateusz Damięcki i Cezary Żak.</p><p>Zdjęcia rozpoczęły się w lipcu w Pałacyku Sobańskich przy Alejach Ujazdowskich, gdzie zaaranżowano mieszkanie Łęckich. Kolejne lokacje to m.in. Łazienki Królewskie, Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście oraz pozawarszawskie plenery: Nieborów, Tyniec, Kraków, Wrocław, Łódź i Paryż. Zakończenie zdjęć planowane jest na 20 grudnia 2025 roku.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Muzeum Powstania Warszawskiego się powiększy. Wybrano wykonawcę prac]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4376,muzeum-powstania-warszawskiego-sie-powiekszy-wybrano-wykonawce-prac</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4376,muzeum-powstania-warszawskiego-sie-powiekszy-wybrano-wykonawce-prac</guid>
            <pubDate>Wed, 22 Oct 2025 16:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-muzeum-powstania-warszawskiego-sie-powiekszy-wybrano-wykonawce-prac-1761113207.png</url>
                        <title>Muzeum Powstania Warszawskiego się powiększy. Wybrano wykonawcę prac</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4376,muzeum-powstania-warszawskiego-sie-powiekszy-wybrano-wykonawce-prac</link>
                    </image><description>Będzie rozbudowa Muzeum Powstania Warszawskiego. Powstanie strefa wejściowa i pawilon przy ul. Towarowej. To inwestycja zapowiadana od lat, ale wreszcie udało się ją rozpocząć. Prace potrwają ponad trzy lata.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rozbudowę jednego z najważniejszych muzeów w Polsce zapowiedziano 1 sierpnia 2024 roku, czyli w 80. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Rząd poinformował, że przeznaczy na inwestycję 100 mln zł. Chodzi o zapowiadaną od lat rozbudowę placówki o tereny wzdłuż ul. Towarowej. Miasto „dołożyło” kolejne 45 mln zł.&nbsp;</p><p>Właśnie rozstrzygnięto przetarg, w trybie projektuj i buduj. Wybrano ofertę firmy NDI z Sopotu, która za rozbudowę placówki otrzyma 138 mln zł. Była to jedyna propozycja mieszcząca się w kosztorysie ustalonym na 147,6 mln zł. Na wykonanie prac firma będzie miała 40 miesięcy od dnia podpisania umowy. Oznacza to, że nowa część muzeum powinna być gotową wiosną 2029 roku.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4375,katarzyna-wagner-nowa-dyrektorka-muzeum-warszawy-pokieruje-instytucja-przez-piec-lat"></oembed></figure><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/06/09/kola%C5%BC%202%20(92).png" alt="rozbudowa Muzeum Powstania Warszawskiego" width="1920" height="1080"><figcaption><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(108,117,125);">Tak ma wyglądać Muzeum Powstania Warszawskiego po rozbudowie / mat. pras.</span></figcaption></figure><h2><strong>Co zmieni się w Muzeum Powstania Warszawskiego?&nbsp;</strong></h2><blockquote><p><span style="background-color:white;color:#333333;"><i>- Zakładamy, że powstaną trzy kondygnacje, dwie w podziemiach i jedna nad ziemią. W sumie ok. 7,2 tys. mkw. dodatkowej przestrzeni – mówiła nam latem Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydent Warszawy odpowiadająca za kulturę.</i></span></p></blockquote><p><span style="color:#333333;">Pomysł na rozbudowę placówki ma już wiele lat. W 2018 roku pokazano projekt autorstwa Nizio Design International. Zakładał on, że reprezentacyjne, główne wejście do Muzeum Powstania Warszawskiego znajdzie się od strony ul. Towarowej. Postawiono na przeszklony pawilon z jedną kondygnacją naziemną. Poza tym, w podziemiu, zaprojektowano salę widowiskową, magazyny oraz przestrzenie warsztatowe.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#333333;">Minęło&nbsp;<strong>siedem lat od pokazania tej koncepcji.</strong>&nbsp;Co się zmieniło?&nbsp;</span></p><blockquote><p><span style="color:#333333;"><i>- Bazujemy na pracy konkursowej, ale odchudziliśmy ten projekt. Zrezygnowano np. z budynku magazynowego. Koncepcja wejścia od ul. Towarowej i tworzenia przestrzeni powitalnej oraz sala konferencyjna zostają. Jednak pewne rozwiązania ulegają zmniejszeniu – tłumaczyła nam Aldona Machnowska-Góra.</i></span></p></blockquote> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Warszawski Festiwal Piwa po raz dwudziesty. Stadion Legii mekką miłośników kraftu]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4354,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-stadion-legii-mekka-milosnikow-kraftu</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4354,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-stadion-legii-mekka-milosnikow-kraftu</guid>
            <pubDate>Fri, 17 Oct 2025 13:55:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-stadion-legii-mekka-milosnikow-kraftu-1760691829.jpg</url>
                        <title>Warszawski Festiwal Piwa po raz dwudziesty. Stadion Legii mekką miłośników kraftu</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4354,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-stadion-legii-mekka-milosnikow-kraftu</link>
                    </image><description>Trwa Warszawski Festiwal Piwa. Wydarzenie odbywa się po raz dwudziesty. - WFP jest wizytówką polskiego rzemiosła - mówi Paweł Leszczyński, organizator. Wybraliśmy się na miejsce.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W czwartek rozpoczęła się trzydniowa, 20. edycja <strong>Warszawskiego Festiwalu Piwa</strong>. Na stadionie Legii, jak co roku, przyjechała najlepsza reprezentacja browarów kraftowych z całej Polski. W sumie zaprezentują ok. 1300 piw, z czego aż 300 to premiery, uwarzone specjalnie na to wydarzenie. Festiwal potrwa do soboty - włącznie.</p><blockquote><p>- WFP jest wizytówką polskiego rzemiosła. Gdyby nie wielki ogień pasji, który płonie w sercu piwowarów, nie byłoby nas tu. A tym razem przebijamy wszystko, co zrobiliśmy do tej pory - mówił Paweł Leszczyński, organizator festiwalu na konferencji poprzedzającej wydarzenie.</p></blockquote><figure class="image"><a href="https://www.raportwarszawski.pl/galeria/650,warszawski-festiwal-piwa"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/17/szablon-galeria-25.jpg" width="1920" height="1080"></a></figure><p>Jak słyszymy, festiwal stał się miejscem, do którego pielgrzymują miłośnicy kraftu z całej Polski, a także ze świata. Zapowiedziały się grupy zorganizowane z kilku krajów, m.in. Wielkiej Brytanii, Francji czy Izraela, a także z Japonii, Australii czy USA.&nbsp;</p><blockquote><p>- Już teraz wiemy, że będzie ponad dwustu gości zza granicy. Cieszy nas to, że coraz bardziej pozytywnie widzą Warszawę. Są pod gigantycznym wrażeniem tego, co tutaj zastają. Zbierają szczęki z ziemi - mówił Paweł Leszczyński, organizator Warszawskiego Festiwalu Piwa.&nbsp;</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4300,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-wszystkie-drogi-prowadza-na-legie"></oembed></figure><h2><strong>Festiwal w cieniu dyskusji</strong></h2><p>Wydarzenie toczy się obok ogólnopolskiej dyskusji dotyczącej alkoholu i ograniczeń związanych z jego sprzedażą. Jednak jak słyszymy od organizatorów, przykładają oni sporą wagę do tego, żeby na festiwalu nie było osób pijanych, ani nie dochodziło do sytuacji niebezpiecznych. Impreza skierowana jest - jak słyszę - raczej do miłośników kraftu, którzy chcą się spotkać ze znajomymi, a nie dla osób, które ubolewają nad nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w Warszawie.&nbsp;</p><blockquote><p>- Możliwość sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych uważamy za nonsens. Powinien stamtąd zniknąć. Alkohol jest problemem, nie zamiatamy tego pod dywan, a wręcz uwypuklamy to. Każdy, kto nas odwiedzi dostanie porcję dobrych rad od Stowarzyszenia Od Do, które zajmuje się terapią DDA i tematem uzależnień. Nie mówimy, że alkohol to coś, co rozwiąże twój problem. WFP to nie tylko piwo, zapraszamy wszystkich tych, którzy - tak jak ja - nie piją zbyt dużo alkoholu. Mamy masę atrakcji - mówił nam kilka miesięcy temu Michał Lassota, współorganizator Warszawskiego Fesitwalu Piwa.&nbsp;</p></blockquote><p>Zmiana społeczna, polegająca na tym, że jako społeczeństwo pijemy coraz mniej alkoholu, widoczna jest także na festiwalu. - <i>Niektóre browary już teraz sprzedają więcej piw bezalkoholowych niż alkoholowych</i> - mówią nam organizatorzy. W sumie podczas tej edycji dostępnych będzie prawdopodobnie nad sto piw 0 proc.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4316,centralny-dom-kultury-koniec-corbusiera-bedzie-spektakularny-budynek-miejski-budowa-ruszyla"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Wokulski znów namieszał. Warszawa podzielona przez „Lalkę”. Zamknięte przejścia i piękna scenografia]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4330,wokulski-znow-namieszal-warszawa-podzielona-przez-lalke-zamkniete-przejscia-i-piekna-scenografia</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4330,wokulski-znow-namieszal-warszawa-podzielona-przez-lalke-zamkniete-przejscia-i-piekna-scenografia</guid>
            <pubDate>Tue, 14 Oct 2025 16:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-wokulski-znow-namieszal-warszawa-podzielona-przez-lalke-zamkniete-przejscia-i-piekna-scenografia-1760440394.jpg</url>
                        <title>Wokulski znów namieszał. Warszawa podzielona przez „Lalkę”. Zamknięte przejścia i piękna scenografia</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4330,wokulski-znow-namieszal-warszawa-podzielona-przez-lalke-zamkniete-przejscia-i-piekna-scenografia</link>
                    </image><description>Rano i po południu Trakt Królewski stoi w korku. A stoją tam głównie autobusy. Przyczyną jest zamknięcie Krakowskiego Przedmieścia na potrzeby ekipy filmowej. Ale z drugiej strony scenografia do &quot;Lalki&quot; jest fantastyczna. Tylko czy to zrekompensuje pasażerom stracony czas?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>- <i>Trakt Królewski stoi. W tym autobusy. Kto na to pozwolił? Przecież to jakiś skandal</i> – mówi mi zdenerwowany pasażer. Ma rację, korki w godzinach szczytu – w których stoją niemal same autobusy – ciągną się przez setki metrów. To nie przypadek, a efekt zamknięcia Krakowskiego Przedmieścia, od Świętokrzyskiej do Królewskiej, w związku ze zdjęciami do filmu „Lalka”.&nbsp;</p><p>Miasto zgodziło się na zamknięcie od 9 do 22 października. Problem w tym, że uderzyło ono głównie w pasażerów komunikacji miejskiej oraz studentów, którzy na kampus UW muszą iść naokoło, przez ul. Kopernika i ul. Oboźną. Komunikacyjny chaos trwać będzie jeszcze przez tydzień, w tym czasie filmowcy będą kręcić sceny jesienne i zimowe.</p><blockquote><p>- Wprowadziliśmy tam sterowanie bezpośrednie. Oznacza to, że o odjeździe z pętli decydowali instruktorzy, a nie rozkład jazdy – mówi nam Tomasz Kunert, rzecznik WTP. Zmiany wprowadził też biuro zarządzania ruchem drogowym, które zotymalizowało sygnalizację świetlną tak, by zminimalizować opóźnienia.&nbsp;</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3942,powrot-warszawy-do-xix-wieku-trwaja-zdjecia-do-ekranizacji-lalki"></oembed></figure><h2><strong>Ale ta scenografia…&nbsp;</strong></h2><p>Jest też druga strona medalu. Producenci wpuścili przechodniów na plan zdjęciowy. W zależności od dnia jest on bardziej lub mniej otwarty. Ale, nawet gdy pojawiają się barierki, zobaczyć można spektakularny widok.&nbsp;</p><p>Na potrzeby produkcji odtworzono fragment historycznego Pałacu Staszica, zburzonego przez prywatnego inwestora jeszcze przed pierwszą wojną światową. Przed pomnikiem Kopernika stanęły kramy, kioski z gazetami, a w okolicznych kamienicach szyldy przypominające te z końca XIX wieku – w dwóch językach, po polsku i po rosyjsku.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2040/1148;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/14/multimedia-63.jpg" width="2040" height="1148"><figcaption>Scenografia do "Lalki" / fot. Piotr Wróblewski</figcaption></figure><p>Scenografia została przygotowana w najdrobniejszych szczegółach. Przechodząc przez Krakowskie Przedmieście, można poczuć się jak po wejściu do wehikułu czasu. Uroku – w ciągu dnia – dodają aktorzy i statyści w przebraniach z epoki oraz konne bryczki.</p><p>Miłośnicy historii z pewnością docenią scenografię i możliwość cofnięcie się w czasie, nawet kosztem utrudnień. Innego zdania są mieszkańcy oraz ci, którzy spóźniają się do pracy/na uczelnię poprzez korki. Czy można było zrobić to lepiej? Na pewno. Termin zdjęciowy jest dość niefortunny. Szczególnie że obok trwają inne remonty – Marszałkowska czy Nowe Centrum Warszawy.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4329,tor-kolarski-orzel-zabytkiem-ale-jest-zrujnowany-co-z-remontem"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Warszawski Festiwal Piwa po raz dwudziesty. „Wszystkie drogi prowadzą na Legię”]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4300,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-wszystkie-drogi-prowadza-na-legie</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4300,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-wszystkie-drogi-prowadza-na-legie</guid>
            <pubDate>Wed, 08 Oct 2025 10:42:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-wszystkie-drogi-prowadza-na-legie-1759912960.jpg</url>
                        <title>Warszawski Festiwal Piwa po raz dwudziesty. „Wszystkie drogi prowadzą na Legię”</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4300,warszawski-festiwal-piwa-po-raz-dwudziesty-wszystkie-drogi-prowadza-na-legie</link>
                    </image><description>To będzie dwudziesta edycja Warszawskiego Festiwalu Piwa. - Staramy się stworzyć przestrzeń, która dla osób niepijących jest równie atrakcyjna jak dla miłośników kraftu - mówił w rozmowie z nami Paweł Leszczyński.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:black;"><i><strong>„Nieważne ile dróg, wszystkie prowadzą na Legię”</strong></i> – mówią organizatorzy Warszawskiego Festiwalu Piwa (WFP). W tym roku, 16-18 października na stadionie Legii, wydarzenie odbędzie się po raz dwudziesty. To święto piwa kraftowego, którego jakość w Polsce jest prawdopodobnie najwyższa w Europie. A WFP stało się głównym wydarzeniem ogniskującym to co „nowe” i „ciekawe” w świecie piwowarów-rzemieślników. A teraz na topie są piwa bezalkoholowe, które na jubileuszowej edycji będą miały silną reprezentację.</span></p><p><span style="color:black;">Wydarzenie, odbywające się w czasie dyskusji dotyczącej ograniczenia sprzedaży alkoholu w Warszawie, zdaniem organizatorów nie stoi w sprzeczności z nowymi zasadami. - <i>Staramy się stworzyć przestrzeń, która dla osób niepijących jest równie atrakcyjna jak dla miłośników kraftu </i>- mówił w rozmowie z nami Paweł Leszczyński. <i>"</i></span><span style="background-color:transparent;color:#000000;"><i>Mimo że stoi za tym alkohol, to nie on jest w centrum. Bo WFP to przede wszystkim czas pasjonatów, czas dobrego jedzenia, czas z przyjaciółmi, czas próbowania nowego i czas, żeby mieć czas i się na chwilę zatrzymać. Coś, co w dzisiejszych czasach jest bezcenne"</i> - piszą organizatorzy. &nbsp;</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=-WCV2gF1fNo"></oembed></figure><p><span style="color:black;"><strong>Trochę liczb:</strong></span></p><ul><li><span style="color:black;">1300 – tyle różnych piw z polskich browarów będzie dostępnych na festiwalu,</span></li><li><span style="color:black;">300 – co najmniej tyle z nich to będą premiery, uwarzone specjalnie na to wydarzenie.&nbsp;</span></li></ul><p><span style="color:black;">Tym razem odbywa się dwudziesta edycja festiwalu, który organizowany jest dwa razy do roku. Wiosną świętowano dekadę Warszawskiego Festiwalu Piwa, a teraz liczbą przewodnią będzie „dwudziestka”.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4213,nowy-system-kaucyjny-juz-od-pazdziernika-gdzie-oddac-butelki-jak-to-dziala"></oembed></figure><h2><span style="color:black;"><strong>Festiwal promuje Warszawę?</strong></span></h2><p><span style="color:black;">Z edycji na edycję wydarzenie staje się coraz bardziej rozpoznawalne także poza granicami Polski. Do Warszawy przyjeżdżają goście z Litwy, z Czech, z Francji czy Wielkiej Brytanii. Na mapie zawieszonej w centralnym punkcie festiwalu widać też pineski (oznaczające gości) z USA, Japonii czy Australii.</span></p><blockquote><p><span style="color:black;">– Za każdym razem zaskakuje mnie, że im się chce, że pokonują te odległości, wpisują kolejne edycje w kalendarze. Że z wyprzedzeniem kupują bilety, nie tylko na WFP, ale też lotnicze czy pociągowe. Niesamowite jest też dla mnie, jak reagują na festiwal, na polskich rzemieślników, na nasze browary. To właśnie w kontakcie z nimi najbardziej widzę, że to, co robimy w Polsce i jak to robimy, to nie tylko europejska, ale światowa czołówka – mówi Paweł Leszczyński, pomysłodawca i organizator festiwalu. &nbsp;</span></p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:6720/4480;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/08/y7a9489.jpg" width="6720" height="4480"><figcaption>fot. mat. pras.&nbsp;</figcaption></figure><p><span style="color:black;">Poza wyborem piw rzemieślniczych WFP to także oferta towarzysząca:&nbsp;</span></p><ul><li><span style="color:black;">sauna – parostacja</span></li><li><span style="color:black;">wycieczki z piwnymi przewodnikami</span></li><li><span style="color:black;">warsztaty</span></li><li><span style="color:black;">charytatywna Aukcja Szosów (dochód przeznaczony zostanie na terapię DDA).&nbsp;</span></li></ul><p>Na miejscu będzie można wziąć udział w konkursie na najlepsze przebranie - „Nowhere to Wear it Party”, a także w Mistrzostwach Deluxe Ski Jump. Nie zabraknie też festiwalowej sceny, gdzie Kuba Rużyłło (scenarzysta serialu 1670) razem z raperem Proceente będą freestylować.</p><p>Na festiwal gości dowiezie zabytkowy Ikarus, kursujący 16-18 października po Warszawie. <span style="color:black;">– <i>To będzie kraftobus, czyli festiwalowy zabytkowy Ikarus ze światełkami, balonami, flagami i chorągiewkami. Nie ma opcji, że go przegapicie na przystanku</i> – śmieje się Paweł Leszczyński. – <i>A kiedy do niego wskoczycie, przekonacie się, że to nie tylko środek transportu, ale też przedsionek festiwalu, bo na pokładzie będzie grać muzyka, będą przedstawiciele Wolnego Kraftu, ciągle będzie się coś działo</i> – dodaje.</span></p><p><span style="color:black;">Informacje o poszczególnych wydarzeniach, ich daty i godziny, a także bilety na nie znajdziecie w programie na stronie&nbsp;</span><a href="https://warszawskifestiwalpiwa.pl/program/"><span style="color:#467886;">WFP.</span></a></p><p><span style="color:black;"><strong>Patronem medialnym wydarzenia jest Raport Warszawski.&nbsp;</strong></span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=8qeheWo_AYw"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Festiwal Azjatycki w Warszawie. „Klimat azjatyckich ulic” w Pałacu Kultury i Nauki]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4283,festiwal-azjatycki-w-warszawie-klimat-azjatyckich-ulic-w-palacu-kultury-i-nauki</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4283,festiwal-azjatycki-w-warszawie-klimat-azjatyckich-ulic-w-palacu-kultury-i-nauki</guid>
            <pubDate>Mon, 06 Oct 2025 09:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-festiwal-azjatycki-w-warszawie-klimat-azjatyckich-ulic-w-palacu-kultury-i-nauki-1759736261.jpg</url>
                        <title>Festiwal Azjatycki w Warszawie. „Klimat azjatyckich ulic” w Pałacu Kultury i Nauki</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4283,festiwal-azjatycki-w-warszawie-klimat-azjatyckich-ulic-w-palacu-kultury-i-nauki</link>
                    </image><description>- Klimat azjatyckich ulic - tak organizatorzy zapowiadają Festiwal Azjatycki. W weekend 11-12 października Pałac Kultury zamieni się w miejsce wypełnione smakami i zapachami Dalekiego Wschodu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W centrum Warszawy, a dokładniej w Pałacu Kultury i Nauki, w najbliższy weekend odbędzie się wyjątkowe wydarzenie – Festiwal Azjatycki. W dniach 11-12 października wnętrza słynnego „Pekinu” zamienią się w ulice Dalekiego Wschodu. W tym czasie, koło siebie, odbywać będą się cztery wydarzenia:&nbsp;</p><ul><li>Festiwal Azjatycki</li><li>Sakura Festiwal</li><li>Festiwal Koreański</li><li>Festiwal Machy.</li></ul><p>Całość łączyć ma azjatycki klimat, a także jedzenie z Wietnamu, Indii czy Japonii.&nbsp;</p><blockquote><p>- Naszym celem jest stworzenie wyjątkowej przestrzeni, w której mieszkańcy Warszawy i goście z całej Polski będą mogli poczuć klimat azjatyckich ulic – pełnych aromatycznych potraw, barwnych stoisk i inspirujących historii – <i>mówi nam Beata Żbikowska, Senior Event Manager.&nbsp;</i></p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4277,rozowy-palac-kultury-i-nauki-przez-caly-pazdziernik-o-co-chodzi-z-iluminacja"></oembed></figure><blockquote><p>- Na odwiedzających czekać będą m.in. koreańskie przekąski, chińskie pierogi na parze, szeroki wybór makaronów, puszyste bułeczki bao,&nbsp; japońska matcha w różnorodnych odsłonach, kolekcjonerskie figurki oraz azjatycka pielęgnacja. Całość dopełni program artystyczny z pokazami tańca K-POP, karate i jujitsu, warsztaty z kaligrafii i malarstwa japońskiego i wiele innych – <i>dodaje Beata Żbikowska.&nbsp;</i></p></blockquote><h2>Festiwal Azjatycki w PKIN. Szczegóły&nbsp;</h2><p>W ramach <strong>Festiwalu Azjatyckiego </strong>serwowane będą dania od gruzińskiego chaczapuri po japoński ramen. Jeżeli chodzi o kuchnię kraju Kwitnącej Wiśni, to w ramach <strong>Sakura Festiwal </strong>będzie można spróbować także sushi, makaronu udon czy japońskich placuszków. Z kolei <strong>Festiwal Koreański </strong>to część wydarzenia poświęcona takim smakom jak gochujang czy olej sezamowy oraz kulturze K-POP. <i>"</i><span style="color:#1D2129;"><i>To doskonała okazja, by spróbować dań i produktów, których zwykle nie ma w sklepach, a także spotkać się z ich producentami</i></span><i>"</i> - opisują organizatorzy. Równolegle trwać będzie także <strong>Festiwal Matchy </strong>w czasie którego odbywać będą się degustacje i pokazy parzenia, a na miejscu będzie można kupić słynną japońską herbatę.&nbsp;</p><p><strong>Wydarzenie odbywa się w Pałacu Kultury i Nauki, 11-12 października. W sobotę w godzinach 12-20, a w niedzielę w godzinach 12-18.&nbsp;</strong></p><p>Patronem medialnym wydarzenia jest Raport Warszawski.&nbsp;</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Różowy Pałac Kultury i Nauki przez cały październik. O co chodzi z iluminacją?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4277,rozowy-palac-kultury-i-nauki-przez-caly-pazdziernik-o-co-chodzi-z-iluminacja</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4277,rozowy-palac-kultury-i-nauki-przez-caly-pazdziernik-o-co-chodzi-z-iluminacja</guid>
            <pubDate>Sun, 05 Oct 2025 11:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-rozowy-palac-kultury-i-nauki-przez-caly-pazdziernik-o-co-chodzi-z-iluminacja-1759495973.jpg</url>
                        <title>Różowy Pałac Kultury i Nauki przez cały październik. O co chodzi z iluminacją?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4277,rozowy-palac-kultury-i-nauki-przez-caly-pazdziernik-o-co-chodzi-z-iluminacja</link>
                    </image><description>Pałac Kultury i Nauki w Warszawie 1 października rozbłysł na różowo. To nie dekoracja świąteczna, ale ważny symbol solidarności z kobietami i przypomnienie o tym, jak ważna jest profilaktyka zdrowotna.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wieczorem 1 października warszawiacy zobaczyli niecodzienny widok - <strong>ikoniczny Pałac Kultury i Nauki spowity różowym światłem</strong>. Iluminacja ma przypomnieć mieszkankom Warszawy o znaczeniu regularnych badań profilaktycznych. <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(15,17,21);">-<i> To gest solidarności z kobietami zmagającymi się z rakiem piersi</i> - wyjaśnia Monika Beuth, rzeczniczka prasowa miasta.</span></p><h2>Różowy Pałac Kultury a rak piersi. Jaki jest związek?</h2><p>Dlaczego Pałac Kultury jest różowy? Odpowiedź tkwi w globalnej symbolice. Różowa wstążka to międzynarodowy <strong>symbol walki z rakiem piersi</strong>, a <strong>październik na całym świecie jest obchodzony jako miesiąc świadomości tej choroby</strong>. Warszawski PKiN dołączył tym samym do tysięcy budynków na świecie, które w ten sposób zwracają uwagę na problem.</p><p>Rak piersi to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet. W Polsce rocznie diagnozuje się go u około 20 tysięcy pacjentek, a w samej Warszawie - u ponad 1,4 tysiąca kobiet.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/118,kobieta-w-kryzysie-jest-samotna-zyje-na-ulicy-w-stresie-i-zagrozeniu"></oembed></figure><h2>Różowy Październik w Warszawie. Nie tylko iluminacja</h2><p>Dlaczego Pałac Kultury świecił się na różowo 1 października? Data nie jest przypadkowa - właśnie wtedy rozpoczął się Różowy Październik, który swój kulminacyjny moment ma <strong>15 października, kiedy obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi.</strong></p><blockquote><p>- Chciałabym, żeby różowy październik trwał cały rok - żeby każda kobieta regularnie się badała i dbała o swoje zdrowie - podkreśla Renata Kaznowska, zastępczyni prezydenta Warszawy.</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/kolaz-1-86.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>źródło: UM Warszawa</figcaption></figure><p>Nowotwór piersi w początkowym stadium rozwija się bezobjawowo, nie powodując bólu. To powoduje, że wiele kobiet zgłasza się do lekarza zbyt późno, gdy guz osiągnął już duże rozmiary lub doszło do przerzutów.</p><p>Eksperci podkreślają, że wczesne wykrycie raka piersi daje ogromne szanse na całkowite wyleczenie. Dlatego tak ważne są regularne badania: samobadanie piersi, USG, mammografia oraz kontrole u ginekologa.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4269,nocna-prohibicja-w-warszawie-trzaskowski-pilotaz-od-listopada-cale-miasto-czeka-do-2026"></oembed></figure><h4>Program „Sprawdzam!” i sieć szpitali:</h4><p>W odpowiedzi na potrzebę profilaktyki miasto Warszawa uruchomiło program „Sprawdzam!”, oferujący <strong>bezpłatne zajęcia edukacyjne z samobadania piersi i jąder. </strong><a href="https://zdrowie.um.warszawa.pl/documents/67708/60472054/lista+realizator%C3%B3w+SPRAWDZAM.pdf/1f7a15f7-2dba-6794-1686-1912c00acb46?t=1740644845264" target="_blank" rel="nofollow">Program realizowany jest w blisko 90 poradniach na terenie miasta.</a></p><p>Stolica dysponuje również rozwiniętą siecią szpitali specjalizujących się w leczeniu onkologicznym. Kompleksowym leczeniem raka piersi zajmują się m.in. <strong>Szpital Grochowski, Szpital Specjalistyczny im. św. Rodziny oraz Szpital Czerniakowski współpracujący z Narodowym Instytutem Onkologii.</strong></p><p>Różowa iluminacja Pałacu Kultury to więcej niż tylko symbol. To wyraźny sygnał, że profilaktyka raka piersi jest sprawą najwyższej wagi, a wczesne wykrycie choroby może uratować życie.</p> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Jesienny weekend w Warszawie – koncerty, sport i święto dyni]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4279,jesienny-weekend-w-warszawie-koncerty-sport-i-swieto-dyni</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4279,jesienny-weekend-w-warszawie-koncerty-sport-i-swieto-dyni</guid>
            <pubDate>Sat, 04 Oct 2025 09:28:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-jesienny-weekend-w-warszawie-koncerty-sport-i-swieto-dyni-1759498812.jpg</url>
                        <title>Jesienny weekend w Warszawie – koncerty, sport i święto dyni</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4279,jesienny-weekend-w-warszawie-koncerty-sport-i-swieto-dyni</link>
                    </image><description>Warszawa przygotowała na weekend bogaty program: koncerty, pikniki rodzinne i wydarzenia sportowe. Wiele z nich będzie bezpłatnych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Muzyka i sztuka w stolicy</h3><ul><li>W sobotę i niedzielę <strong>w Domu Kultury Śródmieście</strong> odbędą się koncerty w ramach wydarzenia <strong>„Blues na Smolnej”</strong>. Wystąpią m.in. Sławek Wierzcholski i Nocna Zmiana Bluesa oraz zespół Dobra Zmiana w Bluesie. Wstęp wolny, obowiązują zaproszenia.</li><li><strong>Na Pradze Północ</strong> w sobotę o godz. 19:00 w Bazylice Katedralnej przy ul. Floriańskiej <strong>zaśpiewają Danuta Błażejczyk i Lora Szafran</strong>. </li><li><strong>Z kolei na Ursynowie</strong>, w kościele przy ul. Przy Bażantarni 3, w niedzielę o godz. 19:00 wystąpi<strong> Orkiestra Kameralna Filharmonii Narodowej pod batutą Jana Lewtaka z koncertem „Antonio Vivaldi – Mistrz baroku”.</strong></li></ul><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/992,najlepsze-miejsca-do-zbierania-grzybow-w-warszawie-i-okolicach-sezon-juz-sie-zaczal"></oembed></figure><h3>Pikniki i święta dyni</h3><ul><li><strong>W Ursusie </strong>zaplanowano piknik „Dyniowy Zawrót Głowy”, </li><li>a <strong>w Wilanowie</strong> XV Powsiński Dzień Dyni z koncertem Majki Jeżowskiej o godz. 14:00. </li><li><strong>Na Ursynowie</strong> odbędzie się też piknik „Zwierzęta w wielkim mieście”, </li><li>a <strong>na Wawrze</strong> spacer po Aninie z pisarką Małgorzatą Śmierzyńską, </li><li>Natomiast <strong>na Ochocie</strong> odbędzie się XXI Rodzinny Piknik Integracyjny „Szczęśliwice 2025 – Na dworze Króla Bolesława Chrobrego”. - Piknik na Szczęśliwicach potrwa od godz. 12:00 do 17:00, a w programie znajdą się konkursy, gry rodzinne, sportowe wyzwania i badania profilaktyczne. Zachęcamy do udziału w strojach inspirowanych średniowieczem – poinformowała dzielnica Ochota, cytowana przez organizatorów.</li></ul><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1250/833;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/fot-um-warszawa-1.jpg" width="1250" height="833"><figcaption>źródło: UM Warszawa</figcaption></figure><h3>Sport i aktywny wypoczynek</h3><ul><li>W sobotę <strong>Park Sowińskiego</strong> ugości „Dzień Sportu z Gwiazdami”, </li><li>a<strong> w Rembertowie</strong> odbędzie się charytatywny maraton taneczny „Na 4 łapy”. </li><li>W niedzielę <strong>na Bielanach</strong> zaplanowano Triathlon i Aquathlon, a na stadionie Podskarbińska – Błękitną Ligę Lekkoatletyczną. </li><li>Tego samego dnia <strong>w Ośrodku Nowa Skra</strong> wystartuje bieg przeszkodowy MORE Warsaw.</li></ul><p>Warszawiacy mogą też korzystać z seansów w <strong>saunie nad Kanałem Żerańskim</strong>, <strong>zajęć tenisowych na Ochocie</strong> i bezpłatnych <strong>treningów samoobrony dla kobiet na Bemowie.</strong></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4267,na-mokotowie-odslonieto-mural-ku-czci-bohaterek-powstania-warszawskiego"></oembed></figure><h3>Edukacja i rękodzieło</h3><ul><li><strong>Na Mokotowie</strong> w Domu Kultury KADR odbędą się warsztaty „Z igłą i nitką”, </li><li>a w Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr 22 <strong>we Włochach</strong> przez cały październik dostępne będą materiały do działań twórczych związanych ze Światowym Dniem Zwierząt i Origami.</li></ul><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1250/833;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/fot-um-warszawa-jesien.jpg" width="1250" height="833"><figcaption>źródło: UM Warszawa</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Chopinowski tramwaj i metro. Pianiści zagrają w wagonach]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4278,chopinowski-tramwaj-i-metro-pianisci-zagraja-w-wagonach</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4278,chopinowski-tramwaj-i-metro-pianisci-zagraja-w-wagonach</guid>
            <pubDate>Fri, 03 Oct 2025 14:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-chopinowski-tramwaj-i-metro-pianisci-zagraja-w-wagonach-1759493349.jpg</url>
                        <title>Chopinowski tramwaj i metro. Pianiści zagrają w wagonach</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4278,chopinowski-tramwaj-i-metro-pianisci-zagraja-w-wagonach</link>
                    </image><description>W stolicy ruszyły specjalne pojazdy WTP – tramwaj i pociąg metra w barwach Konkursu Chopinowskiego. Kursować będą do 23 października – poinformował Warszawski Transport Publiczny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wraz z rozpoczęciem XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina na warszawskie trasy wyjechały specjalne pojazdy. Tramwaj i pociąg metra udekorowane zostały grafiką nawiązującą do wydarzenia.</p><blockquote><p>- Chopinowski tramwaj i pociąg metra <strong>będą kursowały po stolicy do 23 października</strong>, czyli do zakończenia konkursu – przekazał Warszawski Transport Publiczny.</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4251,chopin-w-plaszczu-budowlanca-pomnik-zostanie-odsloniety-na-start-konkursu-chopinowskiego"></oembed></figure><h4>Chopinowski pociąg metra <strong>zmienia linie co tydzień:</strong></h4><ul><li>do 5 października można spotkać go na M1,</li><li>od 6 października na M2.&nbsp;</li></ul><p>Tramwaj każdego dnia kursuje na innej linii – 3 października pojawił się na linii 26, a w weekend 4–5 października będzie to linia 7.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1200/800;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/chopinowski-tramwaj-01-fot-s-pulcyn-um-warszawa.jpg" width="1200" height="800"><figcaption>źródło: WTP</figcaption></figure><h4>Tramwaj z muzyką na żywo</h4><p>Dodatkową atrakcją będzie specjalny tramwaj z pianinem, w którym od 6 do 12 października wystąpią pianiści i varsavianiści. Pojazd pojedzie trasą: Zajezdnia Wola – Wolska – Towarowa – Aleje Jerozolimskie – al. Zieleniecka – Targowa – al. Solidarności – Wolska – Skierniewicka.</p><blockquote><p>- Wyjazdy zaplanowano o godz. <strong>13:00, 14:00, 15:00, 16:30 i 17:30</strong>, a przejazd pełnej trasy zajmie około 50 minut. Pianiści zagrają o godz. <strong>13:00, 15:00 i 17:30</strong>, a w pozostałych kursach wystąpią varsavianiści – podał Warszawski Transport Publiczny, cytowany przez WTP.</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4246,goraczkowe-przygotowania-przed-konkursem-chopinowskim-caly-teren-wokol-filharmonii-rozkopany"></oembed></figure><p>Za plastyczną aranżację pojazdów odpowiada stołeczny ratusz. Warszawa jest także współorganizatorem XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1200/800;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/chopinowski-pociag-metra-02-fot-s-pulcyn-um-warszawa.jpg" width="1200" height="800"><figcaption>źródło: WTP</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[UW przeniosło stołówkę do BUW-u. Tak ugaszono studencki bunt?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4273,uw-przenioslo-stolowke-do-buw-u-tak-ugaszono-studencki-bunt</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4273,uw-przenioslo-stolowke-do-buw-u-tak-ugaszono-studencki-bunt</guid>
            <pubDate>Fri, 03 Oct 2025 13:23:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-obiad-za-16-zl-w-buw-ie-tak-ugaszono-studencki-bunt-1759484260.jpg</url>
                        <title>UW przeniosło stołówkę do BUW-u. Tak ugaszono studencki bunt?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4273,uw-przenioslo-stolowke-do-buw-u-tak-ugaszono-studencki-bunt</link>
                    </image><description>Mają być tanie obiady, kuchnia świata i klub po zmroku. „Kioski w BUW-ie” – nowa strefa gastronomiczna w Bibliotece Uniwersyteckiej – to bezpośredni skutek protestów, podczas których studenci okupowali uczelnię, domagając się godnego życia. Czy tymczasowy bar to prawdziwe zwycięstwo, czy tylko plasterek na głęboką ranę?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Od okupacji do kiosku</h2><p>Przez ponad 40 dni studenci okupowali Uniwersytet Warszawski. Ich gniew był paliwem: <a href="https://www.youtube.com/watch?v=0w-1cmGsj8c&amp;t=8s">„<i>Kawa za 20 zł, obiad za 40 zł, a kanapka za kolejne 20 zł – jak przetrwać na studiach w Warszawie?</i>”.</a> <strong>Jednym z kluczowych żądań była publiczna</strong>, <strong>niedroga stołówka w gmachu BUW-u. </strong>Po trudnych negocjacjach, w których padły słowa rektora, że studenci „nie są partnerami do rozmowy”, ogłosili częściowe zwycięstwo. Teraz, w trakcie remontu głównej stołówki, <strong>uczelnia uruchamia „Kioski w BUW-ie”</strong> – prezentując je jako odpowiedź na tamten głód i frustrację.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4244,akademik-w-warszawie-na-wage-zlota-cztery-minuty-na-rejestracje-2-tys-zl-za-pokoj"></oembed></figure><h2>Kuchnia świata po 20 zł, ale z gwiazdką Forbesa</h2><p>Uniwersytet zachwala nową, tymczasową przestrzeń. W menu zapowiada pełnowartościowe dania za 16-20 zł, gorące napoje w przystępnych cenach i możliwość podgrzania własnego jedzenia.<strong> Strefą zarządzać będzie Yajia Lin-Iwanejko, która znalazła się w rankingu 50 najlepszych restauratorów w Polsce. </strong>To ma być miejsce nie tylko do jedzenia, ale i „łapania oddechu”. Po 19:00 kioski mają zmienić się w<strong> klub studencki z wystawami i debatami.</strong></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:894/503;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/557595201-1253113483514677-8611404324145433765-n.jpg" width="894" height="503"><figcaption>źródło: Uniwersytet Warszawski</figcaption></figure><h2>Cień protestu w nowej stołówce</h2><p>Mimo otwarcia nowego miejsca, w powietrzu wisi pytanie – czy to rozwiązanie systemowe, czy tylko tymczasowa akcja? W komentarzach po podpisaniu porozumienia studenci wyrażali gorycz, pisząc, że władze UW „jednoznacznie złamały swoją deklarację” w kwestii lokalu w BUW-ie. <strong>„Kioski” są więc zastępczą formą, kompromisem wywalczonym w ogniu protestu</strong>. Dla wielu to dowód, że tylko determinacja i presja wymuszają zmianę. Dla uczelni – być może – sposób na uspokojenie nastrojów, <strong>zanim główna stołówka wreszcie zostanie otwarta.</strong></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3251,strajk-okupacyjny-na-uw-jak-nas-odcieli-wciagalismy-jedzenie-na-linach"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Na Mokotowie odsłonięto mural ku czci bohaterek Powstania Warszawskiego]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4267,na-mokotowie-odslonieto-mural-ku-czci-bohaterek-powstania-warszawskiego</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4267,na-mokotowie-odslonieto-mural-ku-czci-bohaterek-powstania-warszawskiego</guid>
            <pubDate>Fri, 03 Oct 2025 07:37:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-na-mokotowie-odslonieto-mural-ku-czci-bohaterek-powstania-warszawskiego-1759470071.jpg</url>
                        <title>Na Mokotowie odsłonięto mural ku czci bohaterek Powstania Warszawskiego</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4267,na-mokotowie-odslonieto-mural-ku-czci-bohaterek-powstania-warszawskiego</link>
                    </image><description>Na ścianie liceum przy ul. Żywnego pojawił się mural upamiętniający kobiety Powstania Warszawskiego. To wspólny projekt szkoły, Domu Kultury Kadr i dzielnicy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h3>Hołd dla odwagi bohaterek&nbsp;</h3><p>Wczoraj, w dniu obchodów zakończenia walk Powstania Warszawskiego, na Wierzbnie odsłonięto mural poświęcony kobietom walczącym w 1944 roku. Malowidło zdobi ścianę CLV Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterek Powstania Warszawskiego.</p><blockquote><p>- To właśnie bohaterkom codziennej służby poświęcony został nowy mural na Wierzbnie, który oficjalnie od 2 października 2025 roku zdobi ściany CLV Liceum Ogólnokształcącego – powiedział na uroczystości odsłonięcia muralu Rafał Miastowski, burmistrz Mokotowa.</p></blockquote><p>Powstanki pełniły w czasie walk role łączniczek, sanitariuszek, kurierów, peżetek, minerek czy wywiadowczyń. Ich odwaga i solidarność były równoważne z walką zbrojną i pozostają częścią pamięci o Powstaniu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4270,cywile-w-cieniu-powstania-dzisiaj-obchodzimy-ich-dzien-pamieci"></oembed></figure><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3024/1835;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/ilustracja-mural-powstanek-na-wierzbnie-3.jpg" width="3024" height="1835"><figcaption>źródło: UD Mokotów</figcaption></figure><h3>Wspólnota pamięci</h3><p>Uroczystość odbyła się przed budynkiem szkoły przy ul. Wojciecha Żywnego 25. Wzięli w niej udział mieszkańcy, uczniowie, przedstawiciele władz Mokotowa i zaproszeni goście.</p><blockquote><p>- Choć działamy w różnych przestrzeniach – łączy nas troska o pamięć, odpowiedzialność za wspólnotę i przekonanie, że odwaga, solidarność i współpraca powinny być fundamentem zarówno lokalnych działań, jak i codziennego życia – mówił Zbigniew Darda, dyrektor Domu Kultury Kadr.</p></blockquote><p>Projekt powstał we współpracy szkoły, urzędu dzielnicy i Domu Kultury Kadr oraz przy wsparciu produkcyjnym Stacji Muranów.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/487,to-on-przyczynil-sie-do-upadku-powstania-warszawskiego-niemiecki-autor-opisal-spowiedz-nazistowskiej-bestii"></oembed></figure><h3>Symbol wpisany w miasto</h3><p>Autorką muralu jest Sabina Twardowska. Malowidło przedstawia trzy młode kobiety na tle umownej panoramy Warszawy.</p><blockquote><p>- Dowiedziałam się, jak wiele funkcji pełniły kobiety w czasie walk. Postanowiłam zebrać wszystkie te nazwy i umieścić je na muralu pod wizerunkiem trzech kobiet, reprezentujących wszystkie Powstanki – mówi Sabina Twardowska.</p></blockquote><p>Artystka podkreśliła, że bohaterki zostały przedstawione jako młode osoby, aby współczesnym uczniom uświadomić, że powstańcze losy były udziałem ich rówieśników.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:3024/1623;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/10/03/ilustracja-mural-powstanek-na-wierzbnie_1.jpg" width="3024" height="1623"><figcaption>źródło: UD Mokotów</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Cywile w cieniu Powstania. Dzisiaj obchodzimy ich Dzień Pamięci]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4270,cywile-w-cieniu-powstania-dzisiaj-obchodzimy-ich-dzien-pamieci</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4270,cywile-w-cieniu-powstania-dzisiaj-obchodzimy-ich-dzien-pamieci</guid>
            <pubDate>Thu, 02 Oct 2025 17:03:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-cywile-w-cieniu-powstania-dzisiaj-obchodzimy-ich-dzien-pamieci-1759417440.jpg</url>
                        <title>Cywile w cieniu Powstania. Dzisiaj obchodzimy ich Dzień Pamięci</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4270,cywile-w-cieniu-powstania-dzisiaj-obchodzimy-ich-dzien-pamieci</link>
                    </image><description>Powstanie Warszawskie, poza bohaterską walką zbrojną, ma także swoją ciemniejszą stronę, którą jest cierpienie setek tysięcy cywilów. Dlatego 2 października obchodzimy Dzień Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy. Dzisiaj oddajemy honor tym, którzy oddali życie za wolność ojczyzny, nie sięgając za broń, a pomagając Powstańcom.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>81 lat temu zakończył się heroiczny zryw</strong></h2><p>2 października 1944 roku w<strong>&nbsp;</strong>Ożarowie Mazowieckim&nbsp;podpisano układ o zaprzestaniu działań wojennych, który zakończył trwające od 1 sierpnia Powstanie Warszawskie. Kapitulacja Powstania Warszawskiego zakończyła <strong>okres 63 dni&nbsp;</strong>pełnych wiary i nadziei w militarne oraz polityczne zwycięstwo Polski nad Niemcami. &nbsp;</p><p>Ocenia się, że <strong>ok. 720 tys. mieszkańców Warszawy</strong> udzieliło w tym czasie wsparcia Powstańcom. Żołnierze mogli liczyć na pomoc we wznoszeniu barykad, starannym zaopatrzeniu w żywność i wodę, we wsparciu medycznym, a nawet w przygotowywaniu amatorskich akcji sabotażowych przeciwko okupantom. Na skutek niemieckich szykan, represji i brutalnych publicznych egzekucji <strong>ponad pół miliona warszawiaków</strong> zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, a wielu z nich już <strong>nigdy&nbsp;</strong>nie powróciło do Polski.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.magazyninbook.pl/artykul/301,michal-wojcik-w-polsce-historia-jest-religia"></oembed></figure><h4><strong>Umowa kapitulacyjna Powstania Warszawskiego</strong></h4><p>Najważniejsze ustalenia umowy kapitulacyjnej miały zapewniać, zgodnie z żądaniami Polaków, prawa jenieckie żołnierzom Armii Krajowej, wynikające z konwencji genewskiej z dnia 27 sierpnia 1929 roku.&nbsp;Ludności cywilnej ewakuowanej Warszawy obiecano z kolei <strong>ochronę humanitarną</strong>. Niestety, szybko się okazało, że Niemcy nie mają zamiaru dotrzymać warunków umowy.&nbsp;</p><p>W trakcie likwidacji powstania śmierć poniosło<strong>&nbsp;</strong>nawet <strong>200 tys. osób&nbsp;</strong>— z samej Warszawy wywieziono wówczas na przymusowe roboty na terenie III Rzeszy <strong>do 150 tys.&nbsp;</strong>mieszkańców.</p><h4><strong>Ustanowienie święta</strong></h4><p>Po zakończeniu II wojny światowej<strong>&nbsp;</strong>władze komunistyczne wyraźnie<strong> umniejszały</strong> aspekt udziału cywili w Powstaniu Warszawskim. Działania mające na celu upamiętnienie losów warszawiaków zostały podjęte dopiero po zmianie systemu politycznego w Polsce.</p><p><strong>Wanda Traczyk-Stawska</strong> (ps. „Pączek”) to jedna z głównych inicjatorek upamiętnienia wsparcia pomocy cywilnej dla Powstańców. Członkini Szarych Szeregów i uczestniczka powstania warszawskiego wielokrotnie postulowała, by — na kształt <strong>1 sierpnia</strong>, podczas którego honorujemy żołnierzy - <strong>2 października</strong> ustanowić dniem upamiętnienia ofiar cywilnych Powstania.</p><p>Ustawa o ustanowieniu święta została przyjęta przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej dopiero <strong>25 października 2015 roku</strong>. Zatwierdzenie tej ustawy było złożeniem hołdu wszystkim, którzy polegli w trakcie walki zbrojnej oraz tym, którzy zostali poddani represjom po ich zakończeniu. W oficjalnym dokumencie czytamy:</p><blockquote><p><span style="background-color:white;color:#202122;">„</span><span style="background-color:white;color:black;">Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd mieszkańcom stolicy: tym, którzy wspierając walczących Powstańców, złożyli ofiarę życia, oraz tym, którzy po kapitulacji Powstania Warszawskiego zostali wypędzeni z miasta i przeszli gehennę obozów koncentracyjnych, niewolniczej pracy i tułaczki".</span></p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/487,to-on-przyczynil-sie-do-upadku-powstania-warszawskiego-niemiecki-autor-opisal-spowiedz-nazistowskiej-bestii"></oembed></figure><h2>Znicz pamięci dla Powstańców</h2><p>O prawdziwym obliczu Powstania Warszawskiego<strong>&nbsp;</strong>wciąż wiemy stosunkowo niewiele. W Dniu Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy warto sięgnąć po pozycje, które ukarzą nam życie walczącej stolicy. Wśród nich są m. in:</p><p><a href="https://inbook.pl/powstanczej-warszawy-dzien-powszedni,id348988.html"><i><strong>Powstańczej Warszawy dzień powszedni</strong></i></a><strong> Wojciecha Lady</strong> to opowieść o tej stronie Warszawy 1944 roku, o której głośno się nie mówi. To reportaż<strong>&nbsp;</strong>o codziennych rozrywkach warszawiaków, o premierowych pokazach filmów, koncertach, kawiarniach i radio; o równie sprawnym, co skrytym działaniu Państwa Podziemnego, pełnego witalnej siły i młodzieńczego entuzjazmu Powstańców.</p><p><a href="https://inbook.pl/tragedia-63-dni,id349011.html"><i><strong>Tragedia 63 dni</strong></i></a> to niepublikowany dotąd<strong> </strong>pamiętnik z powstania warszawskiego&nbsp;autorstwa Janusza Patalonga (ps. ,,Izbicki"), redaktora podziemnego pisma SN "Walka". Patalong relacjonuje rozmowy z żołnierzami i ludnością cywilną, swoje osobiste przeżycia i obserwacje oraz życie Warszawy, skrywające się w piwnicach i schronach stolicy.&nbsp;</p><p><a href="https://inbook.pl/sanitariuszka-z-autografem,id386588.html"><i><strong>Sanitariuszka</strong></i></a><i><strong>&nbsp;</strong></i><strong>Anety Krasińskiej&nbsp;</strong>to pełna emocji opowieść o determinacji i poświęceniu kobiet, które miały odwagę stanąć do walki ramię w ramię z Powstańcami. To także historia młodej pianistki — Amelii Bogdańskiej; artystki, która staje przed trudnym wyborem między dalszym rozwojem kariery muzycznej, a walką o wolną ojczyznę, a może i całą Europę.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Chopin w płaszczu budowlańca. Pomnik zostanie odsłonięty na start Konkursu Chopinowskiego?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4251,chopin-w-plaszczu-budowlanca-pomnik-zostanie-odsloniety-na-start-konkursu-chopinowskiego</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4251,chopin-w-plaszczu-budowlanca-pomnik-zostanie-odsloniety-na-start-konkursu-chopinowskiego</guid>
            <pubDate>Tue, 30 Sep 2025 15:24:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-chopin-w-plaszczu-budowlanca-pomnik-zostanie-odsloniety-na-start-konkursu-chopinowskiego-1759239004.jpg</url>
                        <title>Chopin w płaszczu budowlańca. Pomnik zostanie odsłonięty na start Konkursu Chopinowskiego?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4251,chopin-w-plaszczu-budowlanca-pomnik-zostanie-odsloniety-na-start-konkursu-chopinowskiego</link>
                    </image><description>W takcie konkursowym, gdy Warszawa ma grać Chopina najgłośniej, jego ikoniczny pomnik w Łazienkach chowa się pod szczelną osłoną. Czy to wizytówka stolicy godna światowej rangi wydarzenia? Muzeum uspokaja, ale widok zasłoniętego monumentu w tym szczególnym czasie, poruszył mieszkańców.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Gdy w Filharmonii Narodowej<strong> już w najbliższy czwartek, 2 października zagrają pierwsze dźwięki XVIII Konkursu Chopinowskiego</strong>, scena światowej pianistyki wygląda inaczej niż kiedykolwiek. Statystyki są bezlitosne: to Azjaci nadadzą rytm tej edycji. Aż 17 pianistów z Chin, 11 z Japonii i 7 z Korei Południowej – to oni przywożą ze sobą globalnych fanów i skupią na sobie oczy krytyki. Polską nadzieję niesie gromadka ośmiorga artystów, którzy muszą przebić się przez tę muzyczną dominację.</p><p>Przez trzy tygodnie Filharmonia zamieni się w pole bitwy o artystyczną doskonałość. Kolejne etapy to muzyczna selekcja, finał – starcie tytanów. Kulminacją będzie gala laureatów 21 października. W tle tego artystycznego wiru, 17 października zabrzmi uroczyste Requiem Mozarta w rocznicę śmierci Chopina – chwila zadumy i refleksji.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4246,goraczkowe-przygotowania-przed-konkursem-chopinowskim-caly-teren-wokol-filharmonii-rozkopany"></oembed></figure><h2>„Pilna interwencja”. Łazienki Królewskie tłumaczą powody prac</h2><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(15,17,21);">Historia samego pomnika to gotowy scenariusz dramatyczny. Jego autorem był Wacław Szymanowski, który wygrał konkurs… w 1908 roku. Przez kolejne lata projekt wzbudzał ogromne kontrowersje – zarzucano mu nadmierną ekspresję, brak powagi, a nawet „dzikość”. Realizację wstrzymały wojny i problemy finansowe. Ostatecznie, odsłonięto go dopiero w 1926 roku, w 9. rocznicę odzyskania niepodległości, co uczyniło go nie tylko artystycznym, ale i patriotycznym symbolem.</span></p><p>Tymczasem ikoniczny pomnik Chopina w Łazienkach Królewskich, miejsce pielgrzymek melomanów z całego świata, <strong>przesłaniają rusztowania i osłony</strong>.&nbsp;</p><p>Jak wyjaśnia Agata Zawora, rzecznik prasowy Muzeum Łazienki Królewskie, powód jest konkretny: <i><strong>„Badania specjalistów wykazały, że stan techniczny niecki pod pomnikiem wymagał pilnej interwencji”.&nbsp;</strong></i></p><p>Prace konserwatorskie i remontowe prowadzone są – jak zapewnia – „<i>w ścisłej współpracy interdyscyplinarnego zespołu inżynierów i konserwatorów<strong>”</strong></i> oraz <strong>„</strong><i>zgodnie z najwyższymi standardami konserwatorskimi, a jednocześnie z poszanowaniem wyjątkowego znaczenia tego miejsca”.</i></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1637/921;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/30/multimedia-2025-09-30t151638-471.jpg" width="1637" height="921"><figcaption>Remont pomnika Chopina w Łazienkach Królewskich. / fot. Piotr Wróblewski, Raport Warszawski</figcaption></figure><h2>Wyścig z czasem na stulecie monumentu</h2><p>Muzeum uspokaja, że widoczna osłona jest konieczna tylko podczas najbardziej pylących robót i <i>„w najbliższych dniach zostanie ona zdjęta, tak aby uczestnicy Konkursu Chopinowskiego odwiedzający Łazienki mogli podziwiać monument i wykonać jego zdjęcie”</i>. Tak więc, według zapewnień Łazienek Królewskich, <strong>w najbliższy czwartek pomnik Chopina zostanie odsłonięty.&nbsp;</strong></p><p>Cel jest szlachetny, lecz timing – w przededniu najważniejszego chopinowskiego wydarzenia na świecie – budzi mieszane uczucia mieszkańców. Jak tłumaczy rzeczniczka - <i>nigdy nie będzie dobrego czasu na remont</i>. Jednak główną osią napraw jest perspektywa<strong> jubileuszu w przyszłym roku.&nbsp;</strong></p><blockquote><p>- Pragniemy, aby w tym wyjątkowym roku Pomnik i niecka oraz całe założenie amfiteatru różanego prezentowały się okazale, stanowiąc wizytówkę Warszawy – podkreśla Zawora, nawiązując do <strong>100-lecia odsłonięcia monumentu w 2026 roku.&nbsp;</strong></p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2044/1150;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/30/multimedia-2025-09-30t151653-406.jpg" width="2044" height="1150"><figcaption>Remont pomnika Chopina w Łazienkach Królewskich. / fot. Piotr Wróblewski, Raport Warszawski</figcaption></figure><p>Dodatkowo prace zostały tak zaplanowane, aby nie kolidowały z Koncertami Chopinowskim, które odbywają się w Łazienkach od 1959 roku. Tak więc <strong>do lata, kiedy ruszą coniedzielne koncerty prace mają zostać zakończone.&nbsp;</strong></p><blockquote><p>- <i>Przygotowanie tego typu inwestycji wymaga czasu - opracowania szczegółowych ekspertyz, projektu i wyboru wykonawcy oraz pozyskania finansowania, dlatego decyzje nie mogą zapadać „z dnia na dzień”. Stan techniczny basenu nie pozwalał także na dalsze odsuwanie remontu, konieczna pilna interwencja była nieunikniona. Prace rozłożono etapami na okres jesienny i wiosenny, z przerwą zimową, kiedy to ze względu na warunki technologiczne nie można ich prowadzić. Osłona pomnika była konieczna wyłącznie na czas najbardziej pylących prac i zgodnie z harmonogramem w najbliższych dniach zostanie zdjęta, tak, aby pomnik można było podziwiać przez czas trwania Konkursu Pianistycznego. (...) Już podczas kolejnego sezonu Koncertów Chopinowskich w Łazienkach Królewskich otoczenie pomnika będzie w pełni odnowione</i> - tłumaczy Muzeum Łazienki Królewskie.</p></blockquote><p><strong>Prace pochłoną łącznie 3 mln złotych, które Łazienki Królewskie w całości otrzymały z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</strong></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/296,warszawscy-przewodnicy-o-kulisach-swojego-zawodu-to-jest-praca-dla-pasjonatow"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Filharmonia Narodowa rozpoczyna nowy sezon. Na co wybrać się w tym roku?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4199,filharmonia-narodowa-rozpoczyna-nowy-sezon-na-co-wybrac-sie-w-tym-roku</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4199,filharmonia-narodowa-rozpoczyna-nowy-sezon-na-co-wybrac-sie-w-tym-roku</guid>
            <pubDate>Mon, 22 Sep 2025 10:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-filharmonia-narodowa-rozpoczyna-nowy-sezon-na-co-wybrac-sie-w-tym-roku-1758531189.jpg</url>
                        <title>Filharmonia Narodowa rozpoczyna nowy sezon. Na co wybrać się w tym roku?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4199,filharmonia-narodowa-rozpoczyna-nowy-sezon-na-co-wybrac-sie-w-tym-roku</link>
                    </image><description>Niemal 130 koncertów w tym roku planuje Filharmonia Narodowa. Poza tym, że zobaczymy wspaniałych muzyków, instytucja chce rozszerzyć grono odbiorców. Mają w tym pomóc Koncerty Czwartkowe oraz te przeznaczone dla dzieci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W czerwcu Zofia Zembrzuska została nową Dyrektor Naczelną Filharmonii Narodowej. Teraz, wraz z dyrektorem artystycznym Krzysztofem Urbańskim (to jego drugi rok pracy) przygotowali plany na 124. sezon działalności placówki. <strong>Co zobaczymy w tym roku?</strong> Niemal 130 koncertów w siedzibie przy ul. Jasnej 5, w tym:&nbsp;</p><ul><li>61 koncertów symfonicznych i chóralnych</li><li>16 koncertów kameralnych (w tym 4 recitale)</li><li>8 koncertów w ramach Sceny Muzyki Polskiej</li><li>36 koncertów dla dzieci</li><li>oraz 7 Koncertów Czwartkowych.&nbsp;</li></ul><h2><strong>124. sezon Filharmonii Narodowej. Na co warto się wybrać?&nbsp;</strong></h2><p>Nowy sezon rozpoczął się dwoma koncertami (19 i 20 września) z klasycznego repertuaru - I Koncert fortepianowy d-moll op. 15 Johannesa Brahmsa oraz kantata „Carmina burana” Carla Orffa.&nbsp;Na inauguracji wystąpił pianista Jan Lisiecki, a w kolejnych miesiącach publiczność usłyszy m.in.:</p><ul><li>Grigory’ego Sokolova,</li><li>Piotra Anderszewskiego,</li><li>Garricka Ohlssona,</li><li>Borisa Giltburga</li><li>czy po raz pierwszy z Orkiestrą Filharmonii Narodowej – Cédrica Tiberghiena i Davida Fraya.</li></ul><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3405,filharmonia-narodowa-w-warszawie-jaki-bedzie-nowy-sezon-znamy-szczegoly"></oembed></figure><p>Skrzypków reprezentować będą m.in. Nemanja Radulović, Leila Josefowicz czy Augustin Hadelich, wiolonczelistów – Johannes Moser i Sol Gabetta. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się także występy kontratenora Jakuba Józefa Orlińskiego, który w nowym sezonie pojawi się dwukrotnie.</p><p>Dyrygenturę poprowadzą m.in. Leonard Slatkin, Jerzy Maksymiuk – świętujący 70-lecie pracy artystycznej – oraz Christoph König, pierwszy gościnny dyrygent. Dyrektor artystyczny Krzysztof Urbański zaplanował osiem programów koncertowych.</p><p>W programie znajdą się klasyczne dzieła, takie jak „Carmina burana” Orffa, symfonie Beethovena, koncerty Mozarta i Rachmaninowa, ale również mniej znane utwory, m.in. XIII Symfonia „Babi Jar” Szostakowicza. Szczególne miejsce zajmuje muzyka polska – od Paderewskiego i Szymanowskiego po współczesnych twórców, jak Katarzyna Brochocka czy Marcin Zdunik.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3804,cyrk-motyli-nad-wisla-ponownie-otwarty-ale-czynsz-wzrosl-trzykrotnie"></oembed></figure><p>Filharmonia podtrzymuje też tradycję edukacyjną – zaplanowano 36 koncertów dla dzieci, otwarte próby generalne, spotkania w szkołach i przedszkolach oraz ponad 200 wyjazdowych audycji miesięcznie w pięciu województwach.</p><h2>Koncerty Czwartkowe – otwarte drzwi do muzyki</h2><p>Nowy cykl ma przyciągnąć młodych słuchaczy i osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z muzyką poważną. Godzinne koncerty w luźniejszej formule prezentować będą różne style i epoki, a prowadzący-konferansjer opowie o utworach i artystach.&nbsp;</p><p>Organizatorzy podkreślają, że spotkania mają <i>„przekonać szczególnie młodych melomanów oraz wszystkich tych, którzy nie mieli jeszcze okazji brać udziału w naszych koncertach, że drzwi Filharmonii otwarte są dla każdego, niezależnie od dotychczasowych muzycznych doświadczeń.”</i> Po koncertach będzie możliwość rozmowy z muzykami w foyer, a atrakcyjna cena biletów ma zachęcić również stałych bywalców.</p><h2>Filharmonia na świecie</h2><p>Zespoły Filharmonii Narodowej wystąpią nie tylko w Warszawie. W planach są koncerty w Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy, Kłajpedzie, Luzernie, a w maju także tournée orkiestry w Wielkiej Brytanii. Wspomniane tournée w Japonii zakończyło się sukcesem – koncerty odbyły się w prestiżowych salach, takich jak Suntory Hall w Tokio.</p><p>Nowy sezon Filharmonii Narodowej łączy edukację, otwartość na nowych słuchaczy i najwyższy poziom artystyczny. Cykl „Koncerty Czwartkowe” i bogaty program koncertów symfonicznych, oratoryjnych oraz kameralnych potwierdzają, że Warszawa pozostaje jednym z najważniejszych centrów muzyki klasycznej w Europie.</p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Tory historii - miasto zaprasza na wyjątkowe wydarzenie]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4197,tory-historii-miasto-zaprasza-na-wyjatkowe-wydarzenie</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4197,tory-historii-miasto-zaprasza-na-wyjatkowe-wydarzenie</guid>
            <pubDate>Sun, 21 Sep 2025 07:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-tory-historii-miasto-zaprasza-na-wyjatkowe-wydarzenie-1758292070.jpg</url>
                        <title>Tory historii - miasto zaprasza na wyjątkowe wydarzenie</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4197,tory-historii-miasto-zaprasza-na-wyjatkowe-wydarzenie</link>
                    </image><description>Muzeum Getta Warszawskiego oraz Tramwaje Warszawskie zapraszają na bezpłatne, otwarte dla publiczności wydarzenie „Tory historii. Podzielone miasto”, które odbędzie się dzisiaj, w godzinach 11:00–17:00, w zabytkowej hali remontowej zajezdni tramwajowej przy ul. Siedmiogrodzkiej 20 na Woli. To pierwsze z cyklu wspólnych działań edukacyjnych Tramwajów Warszawskich i Muzeum Getta Warszawskiego.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Tramwaj z kawałkiem historii</h2><p>Jednym z głównych punktów wydarzenia będzie prezentacja wyjątkowego przedwojennego<strong> tramwaju typu A</strong>, który kursował na terenie getta warszawskiego.</p><p>Wagon o numerze taborowym 110 został wyprodukowany w hamburskiej fabryce Falkenried w 1907 roku w ramach kontraktu na elektryfikację sieci tramwajowej Warszawy zawartego w 1905 roku z firma Siemens-Schuckert.</p><p>Tramwaj był wykorzystywany w ruchu pasażerskim do czasu II wojny światowej. Podczas okupacji kursował po obszarze getta, obsługując linię oznaczoną gwiazdą Dawida. Wagon spłonął podczas Powstania Warszawskiego. Po zakończeniu działań wojennych wózek oraz rama zostały wykorzystane do zbudowania tramwaju technicznego transportowego, który był eksploatowany do 2019 roku.</p><p>Jesienią 2021 roku zapadła decyzja obudowy tramwaju do wersji pasażerskiej z lat 30 XX wieku na bazie zachowanego oryginalnego wózka i ramy. Rekonstrukcja została wykonana w warsztatach Tramwajów Warszawskich przy użyciu materiałów i technologii stosowanych w okresie międzywojennym i zakończyła się jesienią 2023 roku.</p><blockquote><p>- Ze względu na delikatność konstrukcji oraz wartość historyczną, tramwaj na co dzień pozostaje pod opieką konserwatorską Tramwajów Warszawskich i nie jest eksponowany na otwartej przestrzeni. Historyczny pojazd – jako wyjątkowy świadek historii – będzie wykorzystywany do wydarzeń edukacyjnych i muzealnych organizowanych przez MGW — przekazuje Witold Urbanowicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich.</p></blockquote><p>Odwiedzający, w czasie dnia otwartego, będą mogli również zobaczyć inne zabytkowe wagony z kolekcji historycznego taboru Tramwajów Warszawskich: A nr 43 z 1907 r., C nr 257 z 1925 r. oraz W nr 2204 z 1928 r.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4195,perla-socrealizmu-na-muranowie-odzyska-dawny-blask-miasto-wsparlo-renowacje"></oembed></figure><h2>Harmonogram wydarzenia</h2><p>W programie znajdą się m. in. wykłady poświęcone historii komunikacji w getcie warszawskim, przygotowane przez pracowników Muzeum Getta Warszawskiego, w tym prelekcja pt. „Nie tylko tramwaje. Komunikacja w getcie warszawskim”. Dla najmłodszych uczestników zaplanowano warsztaty edukacyjne: „Podróż przez getto oczami dziecka. Warsztaty wokół książki Adina i okna” oraz „Tramwajem przez getto”.</p><p><strong>Miejsce: Zabytkowa hala remontowa w zajezdni tramwajowej na Woli – wejście od ul. Siedmiogrodzkiej.</strong></p><figure class="table"><table style="background-color:rgb(255, 255, 255);"><tbody><tr><td><strong>11:00-17:00</strong></td><td><strong>Zwiedzanie zabytkowych tramwajów, w tym zrekonstruowanego wagonu tramwaju, który w czasie II wojny jeździł po getcie warszawskim.</strong></td></tr><tr><td><strong>11:00-17:00</strong></td><td><strong>Pokaz filmu o historii tramwaju.</strong></td></tr><tr><td><strong>12:00-13:00</strong></td><td><strong>Podróż przez getto oczami dziecka. Warsztaty wokół książki „Adina i okna”, warsztat dla dzieci 8 – 12 lat. Prowadzenie: Paulina Orłowska, autorka książki.</strong></td></tr><tr><td><strong>12:00-13:00</strong></td><td><strong>Tramwaj – niemy świadek historii warszawskiego getta, warsztat dla młodzieży. Prowadzenie: Wiesława Młynarczyk MGW.</strong></td></tr><tr><td><strong>14:00-17:00</strong></td><td><strong>Prezentacje (po ok. 30 – 40 minut, przerwa pomiędzy prezentacjami).</strong></td></tr><tr><td><strong>14:00</strong></td><td><strong>Żydzi w tramwajach warszawskich. Prowadzenie: Halina Postek MGW.</strong></td></tr><tr><td><strong>15:00</strong></td><td><strong>Komunikacja w podzielonym mieście. Prowadzenie: Mariusz Jastrząb MGW</strong></td></tr><tr><td><strong>16:00</strong></td><td><strong>Nie tylko tramwaje. Komunikacja w getcie warszawskim. Prowadzenie: Michał Grochowski MGW.</strong></td></tr></tbody></table></figure><h2>Będą liczne warsztaty i prezentacje</h2><h6>Podróż przez getto oczami dziecka. Warsztaty wokół książki „Adina i okna”, warsztat dla dzieci 8–12 lat</h6><p>Czym było warszawskie getto? Jak wyglądało życie w nim? Czy można było z niego uciec? Jak poradziła sobie w lesie mała uciekinierka z getta? Kogo tam spotkała i jakie były jej dalsze losy? Na warsztatach opowiemy historię Adiny, dziewczynki, której udało się uciec&nbsp;z getta. Dowiecie się jaką rolę odegrały w tej historii okna i pewna romska rodzina.</p><h6>Tramwaj – niemy świadek historii warszawskiego getta, warsztat dla młodzieży</h6><p>W wielu relacjach z warszawskiego getta pojawia się tramwaj – jako miejsce obserwacji przejeżdżających w nim Polaków, jako miejsce szmuglu do i z getta, jako środek komunikacji wewnątrz podzielonego miasta. Podczas warsztatów będziemy pracować<br>z tekstami, w których role główną odgrywa tramwaj poruszający się po getcie.</p><h6>Żydzi w tramwajach warszawskich</h6><p>Niewiele osób wie, że ostatnim dyrektorem tramwajów konnych i pierwszym dyrektorem tramwajów elektrycznych w Warszawie był żydowski konwertyta Maurycy (Mojżesz) Spokorny. Od roku 1903 do 1916 związany z tramwajami warszawskimi, prowadził prężnie firmę, nie zapominając o działalności filantropijnej i wspomagając wiele inicjatyw kulturalnych – w tym budowę Teatru Polskiego w Warszawie.<br>Innemu żydowskiemu konwertycie, Gustawowi Wertheimowi, jako sekretarzowi zarządu tramwajów przypadł w udziale zaszczyt przejęcia w dniu 11 listopada 1918 r. przedsiębiorstwa warszawskie tramwaje w ręce polskie. W 1920 r. Gustaw Wertheim wszedł w skład aparatu doradczego reprezentacji Polski na paryską konferencję pokojową. Był członkiem zarządu wielu spółek a jednocześnie działał w Warszawskim Towarzystwie Muzycznym&nbsp;i Towarzystwie Miłośników Muzyki Symfonicznej.&nbsp;Tramwaje Warszawskie to nie tylko dyrekcja i zarząd. Wśród tramwajarzy żydowskich pracujących w Warszawie był motorniczy Hersz Lent, motorowy Benjamin Ejno i motorowy Josek Szpiner. Wszyscy zginęli podczas likwidacji getta warszawskiego. Za pomoc udzielaną Żydom zostali zamordowani ich polscy koledzy – tramwajarze Roman Gemza, Władysław Kubiak, Stanisław Pentecki, Józef Podkański, Józef Wojda, Stanisław Wólczyński, Stanisław Zadrożny.</p><h6>Komunikacja w podzielonym mieście</h6><p>Rzeczywistość okupacyjna od początku wpłynęła na funkcjonowanie komunikacji miejskiej w Warszawie. Zniszczenia taboru i infrastruktury zmuszały do korekty tras tramwajowych. Okupant szybko wprowadził segregację pasażerów w pojazdach transportu publicznego. Wydzielono osobne miejsca dla Niemców, pojawiły się też tramwaje dla Żydów. Budowa muru getta spowodowała dalsze komplikacje. Zmieniła się topografia miasta. Część dotychczasowych połączeń drogowych stała się niedostępna. W prezentacji opowiemy<br>o tym, jak radzili sobie z tą nową dla siebie sytuacją warszawiacy żyjący w obu częściach podzielonego miasta.</p><h6>Nie tylko tramwaje. Komunikacja w getcie warszawskim</h6><p>Prezentacja będzie poświęcona komunikacji na terenie getta warszawskiego. Przez większość czasu, po jego terenie kursowała tylko jedna linia tramwajowa dostępna dla Żydów. Dla uzupełnienia tej linii szybko pojawiły się liczne riksze i omnibusy konne, które docierały na ulice, gdzie nie było tramwajów. Były one nowością na warszawskich ulicach i początkowo budziły zdziwienie, później zaś stały się charakterystycznym elementem rzeczywistości getta. W prezentacji zaprezentowane będą schematy tras tramwajów i omnibusów konnych, zdjęcia archiwalne i relacje o ich funkcjonowaniu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4191,od-poniedzialku-utrudnienia-przy-wolskim-ratuszu-zdm-rozkopie-skrzyzowanie"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Nowy mural na Ursynowie. Przedstawia Jana Zumbacha, bohatera Bitwy o Anglię]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4190,nowy-mural-na-ursynowie-przedstawia-jana-zumbacha-bohatera-bitwy-o-anglie</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4190,nowy-mural-na-ursynowie-przedstawia-jana-zumbacha-bohatera-bitwy-o-anglie</guid>
            <pubDate>Fri, 19 Sep 2025 07:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-nowy-mural-na-ursynowie-przedstawia-jana-zumbacha-bohatera-bitwy-o-anglie-1758207111.png</url>
                        <title>Nowy mural na Ursynowie. Przedstawia Jana Zumbacha, bohatera Bitwy o Anglię</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4190,nowy-mural-na-ursynowie-przedstawia-jana-zumbacha-bohatera-bitwy-o-anglie</link>
                    </image><description>Warszawa wzbogaciła się o nowy mural. Na ścianie budynku przy ul. Kazury 2E powstał obraz, przedstawiający Jana Zumbacha — legendarnego pilota Dywizjonu 303, uczestnika Bitwy o Anglię i jednej z najbardziej barwnych postaci Polskich Sił Powietrznych. Monumentalne dzieło sztuki miejskiej oddaje hołd bohaterowi, którego życie symbolizuje odwagę, niezależność i walkę o wolność Europy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Ursynów z nowym muralem</h2><p>W Warszawie powstał nowy mural. Na do tej pory pustej ścianie budynku przy ul. Kazury 2E na Ursynowie powstał obraz, przedstawiający Jana Zumbacha — legendarnego pilota Dywizjonu 303, który brał udział w słynnej Bitwie o Anglię, w której brytyjski RAF pokazał wyższość nad niemieckim Luftwaffe.</p><blockquote><p>- W tych trudnych czasach nasz projekt nie tylko upamiętnia bohatera Bitwy o Anglię, ale również przypomina o ogromnym wkładzie polskich lotników w historię wolnej Europy. Mural ma inspirować do postaw patriotycznych i pokazywać, że nowoczesny patriotyzm to duma z silnego kraju oraz jego barw narodowych - podkreśla Wojciech Skwirowski, prezes Fundacji Polskie Niebo oraz pomysłodawca projektu graficznego.&nbsp;</p></blockquote><p>Mural ma ok. 9 m kw. powierzchni, a wykonany został przy użyciu farb antysmogowych. Ciekawostką może być to, że oblicze Zumbacha zostało namalowane tradycyjną techniką, w odróżnieniu od większości powstających dziś murali, które w procesie powstania wykorzystują grafikę komputerową. Artystom stworzenie tego dzieła zajęło ok. czterech dni roboczych. Z kolei całość dokumentacyjno-przygotowawcza trwała aż sześć miesięcy, od kwietnia 2025 roku.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4186,policja-rozbila-grupe-przestepcza-mieli-okradac-luksusowe-wille"></oembed></figure><h2>Pomysł realizowany był przez sześć lat</h2><blockquote><p>- Pomysł na mural pojawił się jeszcze w 2019 roku. Nasz pierwszy sponsor zrezygnował z powodu pandemii Covid-19. Drugi sponsor wycofał się kiedy wybuchła wojna Rosyjsko-Ukraińska w 2022 roku. Dopiero za trzecim razem udało się sfinalizować projekt. Pomogło nam w tym Ministerstwo Obrony Narodowej i dzielnica Ursynów — dodaje Skwirowski.</p></blockquote><p>Mural zawiera w sobie także elementy interaktywne, w postaci namalowanego kodu QR, który po zeskanowaniu, odeśle nas do strony internetowej, poświęconej historii i dokonaniom Jana Zumbacha oraz dziejach Polaków w Bitwie o Anglię.</p><p>Mural na Ursynowie będzie obecny przez najbliższe pięć lat, jednak fundacja zachowała sobie możliwość przedłużenia tego okresu do lat 10. Oficjalne odsłonięcie muralu zaplanowano w pierwszej połowie października 2025 roku, a w wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele władz, instytucji lokalnych, oraz mieszkańcy Ursynowa.</p><p>Demontaż rusztowania odbędzie się w najbliższą sobotę tj. 20 września.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4182,ikoniczna-grzybowska-46-zniknie-na-zawsze-zamiast-zrujnowanej-kamienicy-bedzie-nowoczesna-droga"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[We wrześniu otwarcie Highline Warsaw. Cennik najwyższego tarasu widokowego w Europie zaskakuje]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3972,we-wrzesniu-otwarcie-highline-warsaw-cennik-najwyzszego-tarasu-widokowego-w-europie-zaskakuje</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3972,we-wrzesniu-otwarcie-highline-warsaw-cennik-najwyzszego-tarasu-widokowego-w-europie-zaskakuje</guid>
            <pubDate>Sat, 06 Sep 2025 12:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-we-wrzesniu-otwarcie-highline-warsaw-cennik-najwyzszego-tarasu-widokowego-w-europie-zaskakuje-1756456414.jpg</url>
                        <title>We wrześniu otwarcie Highline Warsaw. Cennik najwyższego tarasu widokowego w Europie zaskakuje</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3972,we-wrzesniu-otwarcie-highline-warsaw-cennik-najwyzszego-tarasu-widokowego-w-europie-zaskakuje</link>
                    </image><description>Warszawa szykuje nową atrakcję – HighGarden Rooftop Lounge na 49. piętrze Varso Tower ma być najwyżej położonym barem w Unii Europejskiej. Z kolei taras Highline Warsaw ma być dostępny dla wszystkich warszawiaków, jako punkt widokowy. Inwestor udostępnił już cennik i, mimo obietnic, wcale nie jest podobny do tego w Pałacu Kultury.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zgodnie z zapowiedziami operatora, <strong>Highline Warsaw zostanie otwarty 9 września</strong>. Będzie to najwyżej położony taras widokowy w Unii Europejskiej. Na dachu budynku powstało miejsce widokowe, otoczone jedynie szybami, znajdujące się na wysokości 230 metrów. Zgodnie z planem na górę wjedziemy najpierw szybką windą (do poziomu 49.), a następnie schodami lub drugą, panoramiczną windą dostaniemy się na 53. piętro. Stamtąd będzie można podziwiać całą Warszawę.</p><p><strong>Sprzedaż biletów ruszyła. </strong>Można je nabyć stacjonarnie (w cenie 70 zł za osobę) oraz on-line. W tym drugim przypadku ceny ustalane są dynamicznie, w zależności od zainteresowania. Pierwszego dnia zapłacimy 60 zł, ale już w kolejne można znaleźć sloty po 45 zł. Wejścia odbywają się w cyklu co piętnaście minut. Pierwsze o godz. 10, ostatnie o 21.</p><p>Highline Warsaw, operator nowej przestrzeni na szczycie Varso, uruchomi nie tylko punkt widokowy, ale także HighGarden Rooftop Lounge jako „oazę spokoju” z panoramicznym widokiem, prawdziwym ogrodem i autorskimi koktajlami. Bar ma działać od 10:00 rano do północy, zmieniając atmosferę w zależności od pory dnia. Poznaliśmy już menu tego miejsca. Za koktajle (na razie jedynie bezalkoholowe) zapłacimy 40-50 zł, a za piwo 0% - 25. Znacznie droższe są dania. Przystawki to koszt ok. 70-90 zł, a dania główne (do podziału) dochodzą nawet do 460 zł.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3935,liberty-tower-kiedy-powstanie-150-metrowy-wiezowiec-mieszkalny"></oembed></figure><h2>Luksusowa przestrzeń czy turystyczna pułapka?</h2><p>HighGarden ma przyciągać nie tylko widokiem <i>(206 metrów nad ziemią - najwyżej w całej Unii Europejskiej!)</i>, ale też konceptem „ogrodu w chmurach”. Projektanci obiecują „subtelność bez ostentacji”, ale czy w miejscu, które ma być jednocześnie barem, restauracją i przestrzenią eventową, uda się zachować tę równowagę? Lokal ma być czynny od „<i>spokojnych dni po dynamiczne wieczory – od 10 rano do północy, przez 7 dni”.</i></p><p>Przemysław Konieczyński, dyrektor generalny Highline Warsaw, podkreśla, że to „<i>coś więcej niż klasyczny rooftop</i>”. Ale czy nie brzmi to jak marketingowy frazes? W końcu podobne deklaracje towarzyszyły innym warszawskim inwestycjom, które później rozczarowywały – <strong>jak Skyfall Warsaw, który ostatecznie stał się zamkniętą przestrzenią dla eventów</strong>.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1140/641;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/29/xl-16x9-wkrotce-otwarcie-highline-warsaw-najwyzszy-taras-widokowy-w-ue-juz-we-wrzesniu-1755517376.jpg" width="1140" height="641"><figcaption>Na tarasie będzie można obserwować PKiN / fot. mat. pras.</figcaption></figure><h2>Bilety, ceny, dostępność w Highline Warsaw</h2><p>Highline Warsaw podał w końcu cennik i choć wcześniej sugerowano, że bilety nie będą droższe niż na taras PKiN (23-28 zł), to jednak stawki są dużo bardziej premium. Jak już pisaliśmy, stawka jest zależna od dnia i godziny. Taniej też zapłacimy kupując wejście online, niż stacjonarnie, w recepcji w środkowej części pasażu Varso.&nbsp;</p><p>Za darmo wejdą dzieci do 3 lat. Kolejne zniżki to:</p><ul><li>dzieci 3-11 lat - 15 zł</li><li>młodzież 12-17 lat - 30 zł</li><li>student (za okazaniem legitymacji) - 30 zł.&nbsp;</li></ul><p>Dodatkowo, choć bar ma być otwarty dla wszystkich,<strong> </strong>część przestrzeni (HighGarden Event Room) będzie zarezerwowana <strong>dla wydarzeń prywatnych.</strong></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/2936,taras-widokowy-na-varso-nazywa-sie-highline-warsaw-otwarcie-latem-co-z-cenami"></oembed></figure><p>Warto wspomnieć, że Highline Warsaw to już szósta lokalizacja w portfolio Magnicity – firmy zarządzającej tarasami w Paryżu, Berlinie czy Chicago. W teorii ma to gwarantować najwyższą jakość.&nbsp;</p><blockquote><p>- Przestrzeń zaprojektowano z myślą o różnych grupach odbiorców – mieszkańcach Warszawy, turystach z Polski i zagranicy, a także klientach biznesowych, poszukujących wyjątkowej lokalizacji na lunch, koktajl czy prywatne wydarzenie. Szczególnie w piątkowe i sobotnie wieczory ten koktajl bar ma szansę stać się nowym punktem na lifestyle’owej mapie stolicy, jako miejsce, które zachwyca, inspiruje i przyciąga - obiecuje Magnicity.</p></blockquote><p>Warszawa wciąż nie ma dobrze działającego, dostępnego dla wszystkich punktu widokowego w wieżowcu. <strong>Skyfall zawiódł, Level 27 to klub nocny, a Sky Hall w Spektrum Tower działa tylko przy okazji koncertów</strong>. Czy HighGarden naprawdę będzie inny, czy tylko kolejną przestrzenią dla wybranych? Otwarcie zbliża się wielkimi krokami - we wrześniu będzie można samemu to sprawdzić.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:5464/3074;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/18/highline-warsaw-07.jpg" width="5464" height="3074"><figcaption>Taras ma być dostępny dla wszystkich. / fot. mat. pras.</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Basen marzeń na Pradze? Rusza przebudowa ośrodka na Namysłowskiej]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4087,basen-marzen-na-pradze-rusza-przebudowa-osrodka-na-namyslowskiej</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4087,basen-marzen-na-pradze-rusza-przebudowa-osrodka-na-namyslowskiej</guid>
            <pubDate>Tue, 02 Sep 2025 15:50:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-basen-marzen-na-pradze-rusza-przebudowa-osrodka-na-namyslowskiej-1756821072.jpg</url>
                        <title>Basen marzeń na Pradze? Rusza przebudowa ośrodka na Namysłowskiej</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4087,basen-marzen-na-pradze-rusza-przebudowa-osrodka-na-namyslowskiej</link>
                    </image><description>Po latach obietnic Praga-Północ doczeka się nowego basenu. Rada Warszawy przeznaczyła 66,5 mln zł na pierwszy etap modernizacji Ośrodka Namysłowska. Zamiast niszczejącej pływalni mają powstać nowoczesne baseny, sauny, ogrody i strefa rekreacji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>- <i>Rusza modernizacja Ośrodek Namysłowska AKTYWNA WARSZAWA!</i> – ogłosiła Renata Kaznowska, zastępca prezydenta Warszawy. Pierwszy etap inwestycji obejmie <strong>rozbiórkę istniejącego budynku pływalni</strong> i budowę zupełnie nowego obiektu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3526,sen-o-sportowej-warszawie-zamiast-byc-potega-stolica-marnuje-potencjal"></oembed></figure><p><strong>W planach znalazły się:</strong></p><ul><li>baseny sportowe i rekreacyjne z trybunami dla publiczności,</li><li>zjeżdżalnie wodne,</li><li>strefa saunarium z ogrodem,</li><li>restauracja dostępna dla wszystkich.</li></ul><p>Na terenie ośrodka przewidziano także nowe miejsca postojowe, zieleń, dojścia, małą architekturę oraz <strong>Miejsce Aktywności Sportów Miejskich</strong> – przestrzeń z urządzeniami rekreacyjnymi i strefą food-trucków.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/02/542756349-1176072861011733-9201721112378584657-n.jpg" width="2048" height="1152"><figcaption>Projekt Ośrodka Namysłowska. / źródło: Renata Kaznowska</figcaption></figure><h3>Terminy i pieniądze – długi marsz do otwarcia</h3><p>Realizacja prac budowlanych ma potrwać od IV kwartału 2025 r. do I kwartału 2028 r. To oznacza, że warszawiacy będą czekać na nową pływalnię jeszcze co najmniej trzy lata. Pierwszy etap opiewa na <strong>66,5 mln zł</strong>, a całość inwestycji będzie etapowana.</p><p>Na Pradze nie brak głosów, że po latach obietnic miasto w końcu rusza z projektem, ale tempo i skala budzi pytania. Dlaczego dopiero teraz, skoro stara pływalnia od lat odstraszała bardziej, niż zachęcała?</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/439,co-dalej-z-modernizacja-basenow-na-namyslowskiej-zapuszczona-plywalnia-ma-zmienic-sie-nie-do-poznania"></oembed></figure><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/02/542562456-1176074051011614-6133958052754492611-n.jpg" width="2048" height="1152"><figcaption>Planowana strefa kąpielowa dla dzieci. / źródło: Renata Kaznowska</figcaption></figure><h3>„To jeszcze Polonia, hala sportowa…”</h3><blockquote><p>Renata Kaznowska, ogłaszając modernizację, dodała półżartem: <strong>„To jeszcze Polonia, hala sportowa i będę usatysfakcjonowana. Na jakiś czas 😉”</strong>.</p></blockquote><p>Problem w tym, że <a href="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3197,miasto-odpowiada-na-list-polonii-kiedy-ruszy-modernizacja-stadionu">stadion Polonii od lat czeka na modernizację</a> – obiekt z historią sięgającą 1928 roku wciąż pozostaje niedoinwestowany, mimo gotowych koncepcji i konkursów architektonicznych. Klub i kibice apelują, a miasto zwleka.</p><p>Podobnie jest z<strong> </strong><a href="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3995,konflikt-wokol-skry-celebryci-i-sportowcy-kontra-mieszkancy-trzaskowski-uspokaja"><strong>halą sportową, która miała powstać na terenach Skry przy ul. Wawelskiej</strong></a>. Projekt miał być „strategiczny”, ale spotkał się ze sprzeciwem mieszkańców Ochoty. Obawiają się hałasu, korków i ingerencji w Pole Mokotowskie. Władze miasta mówią o dialogu, ale konkretów – jak zwykle – brak.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/02/542758227-1176074144344938-6816751405597135083-n.jpg" width="2048" height="1152"><figcaption>Planowane wnętrza Ośrodka Namysłowska. / źródło: Renata Kaznowska</figcaption></figure><h3>Nowa wizytówka Pragi?</h3><p>Ośrodek Namysłowska od dekad był miejscem sportu i rekreacji dla mieszkańców tej części Warszawy. Teraz ma szansę stać się <strong>nową wizytówką Pragi-Północ</strong>, nowoczesnym kompleksem, który łączy sport, relaks i życie społeczne.</p><p>Czy jednak wielkie wizje nie rozbiją się o szarą rzeczywistość opóźnień i cięć budżetowych? Na razie warszawiacy dostali zapewnienie i harmonogram.&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/02/542751318-1176073921011627-5650924228602454624-n.jpg" width="2048" height="1152"><figcaption>Planowane kasy Ośrodka Namysłowska./ źródło: Renata Kaznowska</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Juwenalia UW odbędą się we wrześniu. Studenckie święto w cieniu tragedii]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4079,juwenalia-uw-odbeda-sie-we-wrzesniu-studenckie-swieto-w-cieniu-tragedii</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4079,juwenalia-uw-odbeda-sie-we-wrzesniu-studenckie-swieto-w-cieniu-tragedii</guid>
            <pubDate>Mon, 01 Sep 2025 16:04:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-juwenalia-uw-odbeda-sie-we-wrzesniu-studenckie-swieto-w-cieniu-tragedii-1756730686.jpg</url>
                        <title>Juwenalia UW odbędą się we wrześniu. Studenckie święto w cieniu tragedii</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4079,juwenalia-uw-odbeda-sie-we-wrzesniu-studenckie-swieto-w-cieniu-tragedii</link>
                    </image><description>Zwykle czas beztroski, w tym roku – gest solidarności i pożegnanie lata. Juwenalia Uniwersytetu Warszawskiego odbędą się we wrześniu. Decyzja zapadła po majowej tragedii na kampusie. Społeczność akademicka, zamiast bawić się w maju, spotka się pod koniec studenckich wakacji w Progresji, by przy dźwiękach Kayah i Eneja zamknąć trudny rozdział.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tegoroczne Juwenalia, organizowane przez Samorząd Studentów UW, miały być jak co roku kulminacją wiosennej radości. Plany przerwała tragedia – morderstwo pracownicy uczelni przez jednego ze studentów. Władze UW i samorząd podjęły decyzję: święto musi zostać przełożone. Zamiast w maju, studenci spotkają się na Letniej Scenie Progresji 26 i 27 września. To symboliczne przesunięcie kalendarza, które na zawsze już będzie łączyć tę edycję z pamięcią o tragicznych wydarzeniach.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3099,juwenalia-na-uniwersytecie-warszawskim-mialy-byc-w-ten-weekend-zostaly-odwolane-po-brutalnym-morderstwie"></oembed></figure><p>Organizatorzy zapewniają, że bilety zakupione na planowane wcześniej Juwenalia majowe zachowują ważność. Klimat jednak będzie inny. Samorząd Studentów UW zaprasza, by „zakończyć to lato z przytupem” i stworzyć „wspólnie piękne wspomnienia”. Wydarzenie ma być energetycznym pożegnaniem sezonu, pełnym „muzyki, wspólnej zabawy i niezapomnianej atmosfery”.</p><h2>Kto zagra na Juwenaliach UW?</h2><p>Na scenie pojawią się artyści różnych pokoleń i gatunków. Oprócz koncertów na uczestników czekają animacje, konkursy i strefa foodtrucków.</p><p>Pierwszego dnia (26.09) publiczność zobaczy: <strong>Kayah, PlanBe, Kinny Zimmer oraz zespoły Enej i Modelki.&nbsp;</strong></p><p>Następnego dnia (27.09) koncert dadzą: <strong>Kuban, Video, BSK, Julia Pośnik, Miętha oraz Sleep Well.</strong>&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3331,studencka-bieda-w-warszawie-4000-zl-miesiecznie-to-za-malo"></oembed></figure><p>Przeniesienie największego studenckiego święta to wyraz szacunku dla wspólnoty akademickiej pogrążonej w żałobie. To także próba znalezienia nowego początku i symbolicznego zamknięcia jednego z najtrudniejszych okresów w historii UW.</p><p><strong>Bilety są już w sprzedaży.</strong> Karnet studencki na dwa dni kosztuje<strong> 94,40 zł</strong>, a normalny <strong>126,20 zł</strong>. Dostępne są także bilety jednodniowe. Na koncerty mogą wejść tylko osoby pełnoletnie.</p> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Wisła w weekend. 100 tysięcy ludzi, konflikty i legalny alkohol. Jak nad tym zapanować?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4077,wisla-w-weekend-100-tysiecy-ludzi-konflikty-i-legalny-alkohol-jak-nad-tym-zapanowac</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4077,wisla-w-weekend-100-tysiecy-ludzi-konflikty-i-legalny-alkohol-jak-nad-tym-zapanowac</guid>
            <pubDate>Mon, 01 Sep 2025 14:02:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-wisla-w-weekend-100-tysiecy-ludzi-konflikty-i-legalny-alkohol-jak-nad-tym-zapanowac-1756726256.jpg</url>
                        <title>Wisła w weekend. 100 tysięcy ludzi, konflikty i legalny alkohol. Jak nad tym zapanować?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4077,wisla-w-weekend-100-tysiecy-ludzi-konflikty-i-legalny-alkohol-jak-nad-tym-zapanowac</link>
                    </image><description>Od kilkunastu tysięcy do ponad 100 tysięcy osób w długi weekend – taką rotację odnotowuje stołeczna Dzielnica Wisła. Jak zarządzać tym żywiołem? Jan Piotrowski, Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły, w rozmowie z Raportem Warszawskim zdradza szczegóły badań ruchu, mówi o piciu alkoholu i nocnych imprezach pod mostami. I przyznaje: potrzeby mieszkańców zmieniają się jak rzeka.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#404040;">Liczby robią wrażenie, ale są ulotne. Podczas długiego weekendu, od czwartku do niedzieli, przez kluczowe lokalizacje nad Wisłą – okolice pomnika Syreny, Płyty Desantu, plaży Poniatówka czy Rusałka – przewija się od kilkunastu tysięcy do <strong>ponad 100 tysięcy osób</strong>. Jan Piotrowski, Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły, studzi jednak emocje. –&nbsp;<i>Te liczby obejmują jednak rotację. Ludzie migrują między miejscami, trudno więc wskazać konkretną, jednoczesną liczbę obecnych</i>&nbsp;– mówi.</span></p><p><span style="color:#404040;">Aby zrozumieć ten żywiołowy tłum, miasto prowadzi regularne badania. Ostatnie odbyły się w sierpniu i wrześniu 2024 roku. Mają one pomóc w zarządzaniu przestrzenią, gdzie ścierają się często sprzeczne interesy: potrzeba relaksu, sportu, głośnej zabawy i ciszy.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4014,koniec-glosnych-imprez-nad-wisla-nowy-pomysl-na-plyte-desantu"></oembed></figure><h3><span style="color:#404040;"><strong>Plażowi, sprzątanie i potańcówki. Jak okiełznać żywioł?</strong></span></h3><p><span style="color:#404040;">Odpowiedzią ma być szeroka oferta programowa. Dzielnica Wisła stawia na aktywne wspieranie inicjatyw. Działa program Warszawski Plażowy z animatorami na pięciu plażach, rozdającymi leżaki, zabawki i… worki na śmieci. Wieczorami przestrzeń ożywiają klubokawiarnie oferujące darmowe wydarzenia: stand-up, teatr, potańcówki czy warsztaty.</span></p><blockquote><p><span style="color:#404040;">–&nbsp;<i>Wierzę, że wychodzenie z taką ofertą (…) jest atrakcyjne dla mieszkańców</i>&nbsp;– przekonuje Piotrowski. –&nbsp;<i>Tworzenie programu aktywności jest dla nas ciągłą pracą i bieżącym weryfikowaniem tego, jakie potrzeby mają mieszkańcy, bo one nie są stałe. Zmieniają się jak Wisła</i>.</span></p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/09/01/kolaz-1-61.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>Bulwary Wiślane. / fot. Maciej Gillert, Raport Warszawski</figcaption></figure><h3><span style="color:#404040;"><strong>Alkohol i nocne życie. „Sytuacje niebezpieczne stopniowo maleją”</strong></span></h3><p><span style="color:#404040;">Jednym z najtrudniejszych wyzwań pozostaje kwestia spożywania alkoholu. Warto przypomnieć, że kilka lat temu chwilowo wrócił zakaz spożywania alkoholu nad Wisłą. Potrzeba legalizacji była jednak silniejsza i szybko wycofano się z tego pomysłu. <strong>Dziś nad Wisłą można pić alkohol, bez obawy o mandat.</strong> Po latach zażartej dyskusji, czy to dobrze, miasto przedstawia optymistyczne dane. –&nbsp;<i><strong>Sytuacje niebezpieczne związane m.in. z nadużyciem alkoholu stopniowo maleją</strong></i>&nbsp;– zapewnia Pełnomocnik.</span></p><p><span style="color:#404040;">Trend ten ma być wynikiem połączenia działań służb, edukacji i zmiany społecznej wrażliwości. Kampania pod hasłem „nie rozbijaj się nad Wisłą”, zwracająca uwagę na problem potłuczonych butelek, przyniosła efekt. –&nbsp;<i>Bardzo często widzimy sytuację, że <strong>mieszkańcy nie są obojętni na takie incydenty – reagują</strong></i>&nbsp;– dodaje Piotrowski.</span></p><p><span style="color:#404040;">Jednak nie zawsze ludzie reagują – często <strong>w tłumie ciężko zauważyć potencjalnie niebezpieczne sytuacje.&nbsp;</strong></span></p><p><span style="color:#404040;">W ubiegłym roku, 27 września na Bulwarach Wiślanych doszło do utarczki słownej między nastolatkami. Efektem było ugodzenie nożem motylkowym 17-latka w brzuch przez wówczas 15-letnią dziewczynę. W wyniku obrażeń – <strong>chłopak zmarł</strong>. Czy można było tego uniknąć? Po tamtej sytuacji wrażliwość części mieszkańców na agresję z pewnością się zwiększyła.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3066,smierc-na-bulwarach-wislanych-w-warszawie-dlaczego-nieletnia-gabriela-z-wyciagnela-noz"></oembed></figure><h3><span style="color:#404040;"><strong>Nocne imprezy pod mostami. „Działamy szybko i stanowczo”</strong></span></h3><p><span style="color:#404040;">Nie wszystkie wydarzenia nad Wisłą wpisują się jednak w oficjalny kalendarz. Problemem są spontaniczne, oddolne imprezy, często organizowane nocą pod mostami. W tych przypadkach miasto nie pozostawia wątpliwości co do stanowiska.</span></p><p><span style="color:#404040;">–&nbsp;<i>Nie wyrażamy na nie zgody (…). W takich sytuacjach informujemy odpowiednie służby. Wiemy, jak uciążliwy może być hałas – niesie się po wodzie, zależnie od pogody, pory roku i kierunku wiatru. Dlatego działamy szybko i stanowczo</i>&nbsp;– informuje nas Piotrowski.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#404040;">Zabawa ma swoje granice, wyznaczone przez miejsca i godziny. Zarządcy Wisły deklarują, że starają się utrzymać trudny balans między rozrywką a prawem mieszkańców do spokoju.</span></p><p><span style="color:#404040;"><strong>Pełna, szeroka rozmowa z Janem Piotrowskim, Pełnomocnikiem Prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły, na naszym kanale:</strong></span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=xwX7dTjP5qw"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Koniec ery Sezamu. Zamiast handlu, fitness. To nowy rozdział warszawskiego ścisłego centrum]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4065,koniec-ery-sezamu-zamiast-handlu-fitness-to-nowy-rozdzial-warszawskiego-scislego-centrum</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4065,koniec-ery-sezamu-zamiast-handlu-fitness-to-nowy-rozdzial-warszawskiego-scislego-centrum</guid>
            <pubDate>Sun, 31 Aug 2025 07:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-zamiast-handlu-fitness-koniec-ery-sezamu-i-nowy-rozdzial-warszawskiego-scislego-centrum-1756455019.jpg</url>
                        <title>Koniec ery Sezamu. Zamiast handlu, fitness. To nowy rozdział warszawskiego ścisłego centrum</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4065,koniec-ery-sezamu-zamiast-handlu-fitness-to-nowy-rozdzial-warszawskiego-scislego-centrum</link>
                    </image><description>Kultowy warszawski Sezam, który w 2014 roku zniknął z mapy stolicy, by wrócić w okrojonej formie, został zamknięty na dobre w styczniu 2025 roku. Teraz w jego podziemnych lokalach, przy metrze Świętokrzyska, rodzi się nowa era. W poniedziałek, 1 września otwiera się tam siłownia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2><strong>Dlaczego Sezam upadł? Koniec pewnej ery w Warszawie</strong></h2><p>Zmieniły się trendy zakupowe. Ukryty pod ziemią Sezam nie zainteresował już klienteli, która miała do wyboru zakupy online lub w pobliskich dyskontach. Kiedyś można było tam kupić prawie wszystko, a Sezam uchował za najlepiej zaopatrzony sklep w Warszawie. Czasy się zmieniły. Przyzwyczajenia warszawiaków również.</p><p>-<i> Naszą ideą było stworzenie miejsca, które jest odpowiedzią na trendy fitnesowe. Warszawiacy, jeżeli chodzi o trendy zdrowotne, wypadają trochę lepiej niż polska średnia - tłumaczą właściciele siłowni. </i>Stąd pomysł, by w miejscu sklepu spożywczego otworzyć siłownię.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/2193,neon-sezam-zniknal-z-biurowca-centrum-marszalkowska-to-koniec-kultowego-sklepu"></oembed></figure><p>Pytaliśmy przedstawicieli siłowni – czy to dobra lokalizacja? Mieszkańców, którzy na stałe mieszkają w okolicy, jest niewielu. Jednak zdaniem właścicieli, bliskość stacji metra i centralny punkt na mapie Warszawy ma przyciągać ludzi żyjących w wielkomiejskim biegu. <i>- To dosyć ciekawe miejsce, dlatego że tak naprawdę niewielu ludzi tutaj mieszka: wokół są same biurowce, natomiast ogromnie dużo ludzi tutaj przebywa. Chcemy, aby mogli wpleść trening w swój grafik: przyjeżdżając do biura, metrem, przed randką, w trakcie przerwy czy jako aktywne spotkanie towarzyskie - mówią przedstawiciele sieci Zdrofit.</i></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2000/1387;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/29/spoldzielczy-dom-handlowy-sezam-1323121-fotopolska-eu.jpg" width="2000" height="1387"><figcaption>Grudzień 1988<strong> </strong>, Kolejka przed "Sezamem" w Warszawie./ fotopolska.eu</figcaption></figure><h2>Nowoczesność spotyka historię. Oryginalna ściana z czasów PRL-u</h2><p>Nowy klub nie odwraca się od przeszłości. Architekci postanowili zachować <strong>elementy oryginalnej struktury</strong>, łącząc nowoczesność z historią.</p><blockquote><p><i>- Podjęliśmy wyzwanie, żeby zachować jak najwięcej oryginalności. Ta ściana, która jest tutaj za państwem, to jest oryginalna ściana, która została zachowana. Specjalnie to zrobiliśmy, żeby zostawić troszeczkę tej historii, tej kultury i połączyć ją z nowoczesnością</i> – tłumaczył nam przedstawiciel firmy. Powieszono na ścianie także oryginalne zdjęcie z czasów świetności Sezamu.</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/29/kolaz-2-2.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>fot. Raport Warszawski</figcaption></figure><p>Przewodnik warszawski, Piotr Wierzbicki, przybliżył burzliwe dzieje tego miejsca. Przed wojną stała tu okazała kamienica, która ustąpiła miejsca nowoczesnemu, modernistycznemu gmachowi, nawiązującemu do budynku Poczty Głównej. Jego głębokie podziemia były kwaterą Wojskowego Instytutu Geograficznego w 1939 roku, a później ostatnią kwaterą Armii Krajowej podczas Powstania Warszawskiego.</p><p>Po wojnie, w morzu ruin, powstała tu „parterowa Marszałkowska” – prowizoryczne sklepy i zakłady usługowe w przyziemiach zburzonych kamienic. Prawdziwa rewolucja nadeszła z budową Ściany Wschodniej. Sezam, otwarty w 1969 roku, był jej ostatnim, wyjątkowym elementem.</p><blockquote><p><i>- Był diametralnie inny niż Warszawa, Junior czy Smyk, dlatego że nie był przeszklony. To było takie pudło z niewielką ilością okien, wykonane z walcowanej blachy aluminiowej. To dawało fantastyczny efekt wieczorem</i> – opowiada Wierzbicki. - Sezam był na tamte czasy niezwykle nowoczesny – system wentylacji filtrował powietrze osiem razy na godzinę. Był też najlepiej zaopatrzonym sklepem w mieście, obleganym przez mieszkańców.</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1600/1110;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/29/spoldzielczy-dom-handlowy-sezam-816389-fotopolska-eu.jpg" width="1600" height="1110"><figcaption>Sezam nocą znalazł się na ścianie nowej siłowni. / źródło: Henryk Jurko, fotopolska.eu</figcaption></figure><h2>Od McDonald'a, przez klub undergroundowy do... siłowni. Dzika era transformacji</h2><p>W nowych realiach po 1989 roku taras Sezamu został przebudowany na <strong>pierwszy w Polsce McDonald's</strong>, którego otwarcie w 1992 roku pobiło rekord świata – pierwszego dnia przyszło 45 tysięcy ludzi. Big Mac kosztował wtedy 25 tysięcy złotych (przed denominacją). W podziemiach, w dawnych toaletach publicznych, działał zaś od lat 90. legendarny,<strong> klub</strong> Underground Music Cafe, znany z ostrej muzyki i jeszcze ostrzejszych imprez.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3914,niewyspani-mieszkancy-protestuja-w-pidzamach-warszawa-nie-spi-przez-halas"></oembed></figure><p>Otwarcie siłowni Zdrofit w poniedziałek, 1 września wieńczy kolejną transformację tego legendarnego adresu. To już 64. klub tej sieci w Warszawie w tym roku, a nie ostatni. Symbolicznie zamyka to rozdział handlu, a otwiera erę usług i wellness w ścisłym centrum miasta, dostosowaną do potrzeb współczesnych, aktywnych warszawiaków.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/29/kolaz-1-57.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>Wejście do nowej siłowni. / fot. Greta Sulik, Raport Warszawski</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Prawie 2 mln zł na skarbiec narodowy. Biblioteka Narodowa modernizuje się dla najcenniejszych zbiorów]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4056,prawie-2-mln-zl-na-skarbiec-narodowy-biblioteka-narodowa-modernizuje-sie-dla-najcenniejszych-zbiorow</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4056,prawie-2-mln-zl-na-skarbiec-narodowy-biblioteka-narodowa-modernizuje-sie-dla-najcenniejszych-zbiorow</guid>
            <pubDate>Wed, 27 Aug 2025 15:29:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-prawie-2-mln-zl-na-skarbiec-narodowy-biblioteka-narodowa-modernizuje-sie-dla-najcenniejszych-zbioro-1756301376.jpg</url>
                        <title>Prawie 2 mln zł na skarbiec narodowy. Biblioteka Narodowa modernizuje się dla najcenniejszych zbiorów</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4056,prawie-2-mln-zl-na-skarbiec-narodowy-biblioteka-narodowa-modernizuje-sie-dla-najcenniejszych-zbiorow</link>
                    </image><description>Nowy magazyn dla bezcennych rękopisów, klimatyzowana pracownia i sala wielofunkcyjna. Biblioteka Narodowa w Warszawie otrzymała od Ministerstwa Kultury dotację w wysokości 1,9 mln zł. To inwestycja w lepszą ochronę dziedzictwa i nowe możliwości jego udostępniania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Biblioteka Narodowa realizuje projekt „Pełna czytelnia Rzeczypospolitej”. Jak podaje instytucja, przedsięwzięcie „<i>skupia się na zabezpieczeniu najcenniejszych zbiorów Biblioteki Narodowej, poprawie warunków do ich konserwacji i opracowania, a także udostępniania</i>”. Na ten cel Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało bibliotece dotację celową w wysokości <strong>1 898 771,00 zł</strong>. Umowę podpisano 14 sierpnia 2025 roku.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.magazyninbook.pl/artykul/323,minister-cienkowska-prace-nad-ustawa-o-ksiazce-beda-kontynuowane"></oembed></figure><h2>Gdzie pójdą pieniądze? Konkretne inwestycje</h2><p>Środki zostały precyzyjnie rozpisane na modernizację gmachu głównego biblioteki przy alei Niepodległości. Pieniądze sfinansują roboty budowlano-instalacyjne oraz zakup niezbędnego wyposażenia.</p><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(64,64,64);">Projekt zakłada nie tylko remont pomieszczeń, ale także fundamentalną zmianę w postrzeganiu instytucji.&nbsp;</span></p><blockquote><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(64,64,64);">Jak zapowiada Biblioteka Narodowa, „realizacja projektu pozwoli na poszerzenie oferty kulturowej Biblioteki Narodowej, w związku z czym grupa odbiorców oferty ulegnie zwiększeniu, co wiąże się także ze zmianą jej struktury”.&nbsp;</span></p></blockquote><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(64,64,64);">Oznacza to śmiałe wyjście naprzeciw różnorodnym grupom – od badaczy i rodzin z dziećmi, przez seniorów, po mniejszość ukraińską. Biblioteka ma stać się nie tylko skarbcem, ale żywym, wielogłosowym centrum kultury dostępnym dla wszystkich.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.magazyninbook.pl/artykul/324,jakie-jest-poczucie-humoru-polakow-odpowiadaja-alek-rogozinski-i-tomasz-duszynski"></oembed></figure><h4><strong>W ramach prac zaplanowano:</strong></h4><ul><li><strong>Adaptację pomieszczeń na magazyn najcenniejszych rękopisów.</strong></li><li><strong>Przekształcenie dawnej Czytelni Czasopism</strong> w nowoczesną pracownię dla Zakładu Rękopisów.</li><li><strong>Stworzenie Sali Wielofunkcyjnej</strong> do działalności kulturalnej.</li><li>Modernizacje zwiększające <strong>efektywność energetyczną</strong> budynku.</li><li><strong>Poprawę bezpieczeństwa</strong> serwerowni i warunków przechowywania zbiorów.</li></ul><p>Ale projekt to nie tylko remonty. Część środków przeznaczona jest na zakup wyposażenia, które ułatwi prezentację narodowego dziedzictwa. Na liście zakupów znalazł się <strong>aparat fotograficzny wraz z wyposażeniem</strong> oraz <strong>sześć gablot muzealnych</strong> dwóch typów. To inwestycja w nowoczesne udostępnianie zbiorów zarówno badaczom, jak i szerokiej publiczności.&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:690/460;" src="https://static2.magazyninbook.pl/data/wysiwig/2025/08/27/1748868519.jpg" width="690" height="460"><figcaption>Remont Biblioteki Narodowej. / źródło: Biblioteka Narodowa</figcaption></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Koniec głośnych imprez nad Wisłą? Nowy pomysł na Płytę Desantu]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4014,koniec-glosnych-imprez-nad-wisla-nowy-pomysl-na-plyte-desantu</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4014,koniec-glosnych-imprez-nad-wisla-nowy-pomysl-na-plyte-desantu</guid>
            <pubDate>Mon, 25 Aug 2025 12:52:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-koniec-glosnych-imprez-nad-wisla-nowy-pomysl-na-plyte-desantu-1756119158.jpg</url>
                        <title>Koniec głośnych imprez nad Wisłą? Nowy pomysł na Płytę Desantu</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4014,koniec-glosnych-imprez-nad-wisla-nowy-pomysl-na-plyte-desantu</link>
                    </image><description>Zakaz prowadzenia imprez z nagłośnieniem po godz. 22 - to warunki dla nowych najemców przy Płycie Desantu. Umowę podpisały z nimi Wody Polskie. Jak ustaliliśmy, są to właściciele jednego z klubów, który działał tam do tej pory.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:black;">Mieszkańcy Solca raz po raz interweniowali w sprawie głośnych imprez w klubach nad Wisłą. Nocna muzyka przeszkadzała mieszkańcom okolicznych bloków z ul. Górnośląskiej. Mówili o „zanieczyszczeniu hałasem”, a w ich sprawie interweniowali lokalni radni. Szczególnie jeden z lokali, położony tuż nad Wisłą, nie dawał spać mieszkańcom. W tym roku nie został otwarty. Zresztą w okolicach Płyty Destanu w tym roku jest znacznie spokojniej – kilka miejscówek nie rozpoczęło działalności.</span></p><blockquote><p><span style="color:black;"><i>„Dzięki temu zmniejszył się poziom hałasu dobiegający znad Wisły oraz ilość awantur na naszym terenie. Zmniejszyła się również ilość śmieci i zanieczyszczenie parki imienia Rydza Śmigłego”</i> – pisze radny Wiesław Krawczyński ze Śródmieścia.</span></p></blockquote><p><span style="color:black;">Jednak mieszkańcy zwrócili uwagę radnemu, że to sytuacja przejściowa. W lipcu skończyła się umowa na działce wynajętej od Wód Polskich. A warto dodać, że najemcę (współpracującego z Wodami Polskimi) nie obowiązują ograniczenia i ustalenia pozostałych klubokawiarni, które są nadzorowane przez miasto.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4012,metro-w-warszawie-za-rok-cala-m2-bedzie-gotowa-poznalismy-tajemnice-budowanej-nowej-zajezdni"></oembed></figure><h2><span style="color:black;"><strong>Nowe-stare miejsca nad Wisłą. Będzie barka i przystań z nabrzeżem&nbsp;</strong></span></h2><p><span style="color:black;">Nad Wisłą nie wszystkie kluby wynajmują powierzchnię od miasta. Wąski pas wzdłuż rzeki należy do Wód Polskich. Pod koniec maja rozstrzygnięto przetarg na teren po Pomoście 511, kawałek bulwaru Flotylli Wiślanej oraz niewielki pas przy wejściu do portu Czerniakowskiego.</span></p><blockquote><p><span style="color:black;">„PGW Wody Polskie (…) zwarł umowę użytkowania (…) której celem jest prowadzenie przystani z miejscem do cumowania jednostek pływających wraz z nabrzeżem, z okresem korzystania od dnia 1 kwietnia do 30 września każdego roku obowiązywania umowy” – przekazał Mateusz Balcerowicz, prezes Wód Polskich w odpowiedzi na pytania radnego.&nbsp;</span></p></blockquote><p><span style="color:black;">Umowę podpisano na dziesięć lat. Co ważne, na jej podstawie nie można prowadzić działalności gastronomicznej oraz rozrywkowej.&nbsp;Zawarto w niej również obowiązek przestrzegania ciszy nocnej. Ale nie jest to jedyna umowa. Druga, podpisana pod koniec lipca, należy do najemcy, który chce uruchomić barkę gastronomiczną. W dokumencie znalazł się jednak zapis o <i><strong>„bezwzględnym zakazie korzystania z instalacji i urządzeń nagłaśniających pomiędzy godz. 22.00 a 7.00”</strong></i>. Po trzykrotnym ukaraniu grzywną, mandatem karnym, bądź pouczeniem za złamanie tych zasad, umowa może zostać rozwiązania w trybie natychmiastowym.</span></p><p><span style="color:black;">Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, umowę podpisali właściciele klubu Pomost 511, którzy zamierzają dalej prowadzić działalność w tym miejscu.</span></p> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Pałac Saski. Odbudowa z błogosławieństwem nowej minister. „Ruszamy z kopyta”]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4019,palac-saski-odbudowa-z-blogoslawienstwem-nowej-minister-ruszamy-z-kopyta</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4019,palac-saski-odbudowa-z-blogoslawienstwem-nowej-minister-ruszamy-z-kopyta</guid>
            <pubDate>Fri, 22 Aug 2025 10:05:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-palac-saski-odbudowa-z-blogoslawienstwem-nowej-minister-ruszamy-z-kopyta-1755850198.jpg</url>
                        <title>Pałac Saski. Odbudowa z błogosławieństwem nowej minister. „Ruszamy z kopyta”</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/4019,palac-saski-odbudowa-z-blogoslawienstwem-nowej-minister-ruszamy-z-kopyta</link>
                    </image><description>W 2030 roku Pałac Saski ma być dostępny dla mieszkańców i turystów. Ministerstwo popiera odbudowę, a spółka zabiera się do roboty. – Ruszamy z kopyta – słyszymy. Czy zdążą?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Poprzednia minister kultury – Hanna Wróblewska – temat Pałacu Saskiego zręcznie omijała. W spółce toczyły się prace przygotowawcze, ale przełomu nie było. Na stole negocjacyjnym długie miesiące czekała m.in. umowa z pracownią WXCA, w sprawie pełnej dokumentacji projektowej. Na razie, to co widzimy, to jedynie projekt koncepcyjny Pałac Brühla i Pałacu Saskiego.&nbsp;</p><p>Po rekonstrukcji rządu, nowa minister – Marta Cinkowska, zapowiedziała przyspieszenie tej inwestycji. Do sprawy odbudowy Pałacu Saskiego, odniosła się w czasie swojej pierwszej konferencji, nazywając ją „symbolicznym końcem odbudowy Polski po wojnie”. To jednoznaczne poparcie dla odbudowy.&nbsp;</p><blockquote><p>- Czekają nas ogromne wyzwania. Po pierwsze, budowa Pałacu Saskiego. Jako, że od początku tej wielkiej inwestycji jej cel zmieniał się kilkukrotnie, mamy zamiar do końca 2025 roku przeprowadzić szerokie konsultacje nad celem i formą funkcjonowania pałacu. Pałac Saski to symboliczny koniec odbudowy Polski po wojnie, ale musi być też początkiem, nowym dla nas wszystkich - powiedziała Marta Cinkowska, minister kultury.</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3229,palac-saski-umowa-z-architektami-tuz-tuz-ale-decyzja-srodowiskowa-wciaz-w-zawieszeniu-czy-budowa-wreszcie-ruszy"></oembed></figure><h2><strong>Odbudowa Pałacu Saskiego. Zdążą do 2030 roku?</strong></h2><p>Jak ustaliliśmy, w spółce wiadomość odebrano z ogromnym entuzjazmem. –<strong> </strong><i><strong>Ruszamy z kopyta.&nbsp;Cieszymy się, że Pani minister tak mocno wypowiedziała się w naszej sprawie. Zakładamy, że wszystko jest na dobrej drodze. Nasze harmonogramy nie są zagrożone</strong></i> – słyszymy w spółce.</p><p>Deklaracja minister to także zapowiedź dalszego finansowania. W związku z tym można podejmować strategiczne decyzje. W poniedziałek rozpoczynają się negocjacje z pracownią WXCA w sprawie długoterminowej umowy. W spółce liczą, że uda się ją podpisać na przełomie października i listopada. Nie są to jednak negocjacje rozpoczynane od zera. Wstępną wersję umowy sprawdzała Prokuratoria Generalna i Ministerstwo Kultury. Teraz zapaliło się „zielone światło”, by usiąść do stołu z architektami.</p><p>Niedługo rozpoczną się prace związane z przygotowaniem terenu do budowy. W tym czasie trzeba będzie usunąć część drzew, które już po wojnie narosły w miejscu pałacu. Prace będzie można rozpocząć po zakończeniu okresu lęgowego ptaków, czyli po 15 października. Z kolei zimą spółka planuje w tym miejscu przeprowadzić badania archeologiczne.</p><p>Termin zakończenia budowy – rok 2030 – podobno nie jest zagrożony. Ale żeby udało się dotrzymać coraz krótszych terminów, trzeba wybrać generalnego wykonawcę. Można to zrobić po uzyskaniu decyzji (przede wszystkim pozwolenia na budowę), a przede wszystkim po odebraniu większości projektów od architektów.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/1918,co-dalej-z-ogrodem-saskim-wraca-temat-odbudowy-to-serce-warszawy"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Konflikt wokół Skry. Celebryci i sportowcy kontra mieszkańcy. Trzaskowski uspokaja]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3995,konflikt-wokol-skry-celebryci-i-sportowcy-kontra-mieszkancy-trzaskowski-uspokaja</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3995,konflikt-wokol-skry-celebryci-i-sportowcy-kontra-mieszkancy-trzaskowski-uspokaja</guid>
            <pubDate>Wed, 20 Aug 2025 11:27:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-konflikt-wokol-skry-celebryci-i-sportowcy-kontra-mieszkancy-trzaskowski-uspokaja-1755682223.jpg</url>
                        <title>Konflikt wokół Skry. Celebryci i sportowcy kontra mieszkańcy. Trzaskowski uspokaja</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3995,konflikt-wokol-skry-celebryci-i-sportowcy-kontra-mieszkancy-trzaskowski-uspokaja</link>
                    </image><description>Ponad 100 gwiazd, na czele z Robertem Lewandowskim i Marylą Rodowicz, apeluje o budowę hali na Skrze. Tysiące mieszkańców Ochoty protestuje. Prezydent Trzaskowski obiecuje, ale milczy o szczegółach. Jego wcześniejsze deklaracje zderzają się z gniewem lokalnej społeczności, która czuje się kompletnie pominięta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Robert Lewandowski, Maryla Rodowicz, Tomasz Lis, Andrzej Seweryn, Olaf Lubaszenko – to tylko kilka nazwisk z imponującej listy <strong>ponad 100 sygnatariuszy apelu do prezydenta Trzaskowskiego</strong>. W swoim liście otwartym nazywają budowę hali przy Wawelskiej „<i>projektem strategicznym</i>”, odpowiedzią na „<i>wstydliwą lukę infrastrukturalną</i>”. Piszą: „<i>Warszawa zasługuje na dotrzymanie słowa</i>”. Ich wizja to nowoczesny obiekt dla „<i>świetnie radzących sobie warszawskich klubów</i>” i ich kibiców.</p><p>Po drugiej stronie barykady stoją ci, dla których teren Skry to nie abstrakcyjny plac budowy, a część codziennego życia. Ich głos, zdaniem radnej Ochoty Uli Kałłaur, został całkowicie zignorowany.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3986,gwiazdy-sportu-i-kultury-apeluja-do-trzaskowskiego-zbudujcie-hale-na-skrze"></oembed></figure><h2>„Kilku celebrytów się skrzyknęło, więc tak ma być”</h2><p>- <i>Mieszkańcy Ochoty, kto pytał Was o zdanie?</i> – pyta retorycznie <strong>ochocka radna</strong> Ula Kałłaur ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Jej słowa są ostrą krytyką metody, w jakiej podejmowana jest decyzja. Wymienia argumenty, które – jej zdaniem – przegrywają z popularnością celebryckich nazwisk.</p><blockquote><p>- <i><strong>Nieważne, że</strong> <strong>nikt z nich nie zna się na planowaniu miasta</strong>. <strong>Nieważne, że ta hala to kosztowny prezent z publicznych pieniędzy dla prywatnego klubu</strong></i> – pisze na swoim Instagramie radna. Jej największy niepokój budzi los Pola Mokotowskiego: <i><strong>Nieważne, że mecze i imprezy zniszczą ukochane przez warszawiaków i warszawianki Pole Mokotowskie, wyremontowane niedawno za ciężkie pieniądze</strong></i><strong>.</strong></p></blockquote><p><strong>Kluczowy zarzut to brak dialogu</strong>. - <i>Nieważne, że nie było konsultacji społecznych ani referendum</i> – podkreśla radna, przypominając o <strong>odrzuconej</strong> <strong>petycji z ponad 5 tysiącami podpisów w tej sprawie</strong>. Jej konkluzja jest gorzka: „<i>Kilku celebrytów się skrzyknęło, więc tak ma być</i>”.</p><p>Zdania mieszkańców są jednak podzielone. Część z nich, którzy komentowali sprawę pod naszym poprzednim artykułem,<strong> chce w miejscu Skry takiego obiektu sportowego</strong>. Jak dojść do konsensusu?</p><h4>Korki, hałas i brak metra. Obawy urzędników z Ochoty</h4><p>Argumenty mieszkańców i radnych znajdują potwierdzenie w twardych, urbanistycznych danych, na które powołuje się <strong>zastępczyni burmistrza Ochoty, Justyna Glusman</strong>. Przyszła hala miałaby być ogromna – „<i>większa kubatura od Torwaru</i>”.</p><blockquote><p>-<i> Teren Skry nie jest przygotowany na tak duży ruch, nie ma tu dojazdu szynowego</i> – alarmuje Glusman.&nbsp;</p></blockquote><p>Brak bezpośredniego połączenia metrem czy koleją to gigantyczny problem logistyczny. Miejscowy plan zabudowy uniemożliwia wygospodarowanie wystarczającej liczby miejsc parkingowych na terenie inwestycji.&nbsp;</p><p>-<i>Wszystkie osoby chcące przyjechać na mecz samochodami, będą musiały zaparkować na małych okolicznych uliczkach</i> – tłumaczy wiceburmistrz. Rezultat? <strong>Paraliż komunikacyjny podobny do tego przy Łazienkowskiej podczas imprez na Torwarze, tyle że wtłoczony w gęstą zabudowę mieszkalną Ochoty</strong>. - <i>Wzmożony ruch i hałas utrudni codzienne życie mieszkańcom</i> – dodaje w rozmowie z Raportem Warszawskim.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3693,spor-miasta-z-wladzami-dzielnicy-o-hale-na-skrze-mieszkancy-ochoty-nie-chca-tej-inwestycji"></oembed></figure><h3><strong>Trzaskowski pod presją. Obietnice a niewyjaśnione wątpliwości</strong></h3><p>Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, znalazł się w potrzasku między naciskami środowisk sportowych a głosem zbuntowanej dzielnicy. W czerwcu, tuż po sukcesach Legii Kosz, entuzjastycznie zapowiadał na Twitterze: „<i>wszystko wskazuje na to, że w 2026 czeka ich kolejne ważne wydarzenie: start budowy nowej hali w Warszawie, na terenach Skry”</i>.</p><p>Obecnie jego ton stał się znacznie bardziej ostrożny i lakoniczny. W swojej odpowiedzi podkreśla: „<i>Pełna zgoda - Warszawa, warszawskie kluby (…) zasługują na nowoczesną halę. (…) z żadnej deklaracji się nie wycofuję</i>”. Jednak słowo „Skra” nie padło ani razu. Zapowiedział, że <strong>szczegóły projektu przedstawi Radzie Miasta „</strong><i><strong>na jednej z najbliższych sesji</strong></i><strong>”</strong>. Czy to milczenie w kluczowej kwestii lokalizacji może być interpretowane jako oznaka wahania i poszukiwania innego wyjścia z patowej sytuacji? Czy prezydent zdecyduje się na inną lokalizację? Co wtedy z odkupionym terenem na Polu Mokotowskim? Czy hala sportowa, która zdecydowanie jest potrzebna Warszawie powstanie?&nbsp;</p><p><a href="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3197,miasto-odpowiada-na-list-polonii-kiedy-ruszy-modernizacja-stadionu"><strong>Czy podzieli losy stadionu klubu Polonia, którego remont był obiecany już wiele lat temu?</strong></a></p><p>- <i>Stadion dla Polonii był obiecany dużo wcześniej, ale co szkodzi obiecać jeszcze więcej?</i> - pytają retorycznie mieszkańcy w komentarzach pod postem Rafała Trzaskowskiego:</p><figure class="media"><oembed url="https://x.com/trzaskowski_/status/1957816368998354984"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Od Powstania Warszawskiego do emigracji. Aneta Krasińska z premierą „Pianistki”]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3990,od-powstania-warszawskiego-do-emigracji-aneta-krasinska-z-premiera-pianistki</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3990,od-powstania-warszawskiego-do-emigracji-aneta-krasinska-z-premiera-pianistki</guid>
            <pubDate>Tue, 19 Aug 2025 20:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-od-powstania-warszawskiego-do-emigracji-aneta-krasinska-z-premiera-pianistki-1755628685.jpg</url>
                        <title>Od Powstania Warszawskiego do emigracji. Aneta Krasińska z premierą „Pianistki”</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3990,od-powstania-warszawskiego-do-emigracji-aneta-krasinska-z-premiera-pianistki</link>
                    </image><description>We wtorek 19 sierpnia w księgarni Inbook.pl im. K.K. Baczyńskiego na warszawskich Bielanach odbyło się spotkanie z Anetą Krasińską. Autorka promowała nową powieść „Pianistka”, opowieść o warszawskiej sanitariuszce, która po wojnie emigruje do Anglii. Rozmowę poprowadziła Joanna Onysk.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nowa powieść Anety Krasińskiej to historia Amelii Bogdańskiej, która po wojnie trafia z Warszawy na emigrację do Anglii. Bez znajomości języka i obcej kultury musi walczyć o przetrwanie, jednocześnie tęskniąc za rodziną i bliskim sercu lekarzem, z którym straciła kontakt. Każdy sukces muzyczny bohaterki naznaczony jest cieniem tęsknoty i świadomością, że powrót do Polski Ludowej byłby dla niej niebezpieczny.</p><h3>Muzyka w cieniu wojny</h3><p>„Pianistka” miała swoją premierę zaledwie tydzień temu, a już zgromadziła na spotkaniu autorskim kilku fanów, którzy są po lekturze książki. Podczas spotkania z czytelnikami autorka opowiedziała o swojej pasji do pisania, a także o swoim sposobie na łączenie powieści z elementami historycznymi.</p><p>Większą część spotkania poświęcono jednak innej osobie. Postaci Amelii Bogdańskiej, która odzwierciedla życie kobiet w ubiegłym wieku - ich trudach i porażkach, ale też ogromnej sile, jaką włożyły w swoją przyszłość i kolejnych pokoleń. – <i>Po co było tajne nauczanie? Przecież wojna musiała się skończyć, wcześniej czy później. Więc ludzie chcieli, żeby dzieci miały zaplecze na później, po wojnie</i> – wyjaśniała Krasińska.</p><p>To właśnie pasja do muzyki, zestawiona z dramatycznymi realiami wojny, nadaje książce wyjątkowego charakteru. – <i>Najpierw wymyśliłam, że bohaterką będzie sanitariuszka, a później dodałam jej przeszłość pianistki, żeby pokazać jej delikatną duszę</i> – dodała pisarka.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/19/kolaz-1-42.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>Spotkanie autorskie z Anetą Krasińską, autorką "Pianistki". / fot. Greta Sulik, Raport Warszawski</figcaption></figure><h3>Od Powstania Warszawskiego do emigracji</h3><p><i>Sanitariuszka</i> była pierwszą częścią historii Amelii, inspirowaną wspomnieniami kobiet z Powstania Warszawskiego. – <i>W pewnym momencie zainteresowały mnie sanitariuszki. Stwierdziłam, że na podstawie wielu tych osób jestem w stanie utkać jedną bohaterkę </i>– mówiła autorka.</p><p>Tak powstała historia sanitariuszki, która nie tylko walczy o marzenia o wielkich koncertach w wolnej Europie, ale jednocześnie walczy o Warszawę, o wolną Polskę.</p><p>Na życzenie czytelniczek powstała kontynuacja. – <i>Sanitariuszka była pomyślana jako powieść pojedyncza, ale to czytelniczki nie chciały odpuścić </i>– zaśmiała się Krasińska, która zawsze chce odpowiadać na potrzeby swoich czytelników.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/19/kolaz-1-46.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>Spotkanie autorskie z Anetą Krasińską, autorką "Pianistki". / fot. Greta Sulik, Raport Warszawski</figcaption></figure><p>W <i>Pianistce</i> Amelia trafia do Anglii. Krasińska zaznaczyła, że jej celem było pokazanie mniej znanego oblicza emigracji. – <i>Ci, którzy wyemigrowali, nie mieli tam kraju mlekiem i miodem płynącego</i> – mówiła pisarka. Ponownie <strong>Amelia dźwiga na sobie brzemię historii wielu Polaków, którzy po wojnie zdecydowali się opuścić swój kraj.</strong></p><p>Autorka podkreśliła, że w powieści znalazły się autentyczne postaci i fakty historyczne, które mogą zachęcić czytelników do dalszych poszukiwań. – <i>Tę historię pokochałam i traktuję jak przyjaciółkę</i> – dodała.&nbsp;</p><p>Spotkanie w warszawskiej księgarni pokazało, jak mocno twórczość Anety Krasińskiej splata się z historią miasta i losami Polaków w XX wieku. <i>Pianistka</i> to książka, która łączy dramat wojny, pasję do muzyki i trud emigracyjnego życia. Dla fanów powieści historycznych – pozycja obowiązkowa. Książkę można znaleźć oczywiście w bielańskiej księgarni Inbook.pl im. K.K. Baczyńskiego przy ul. Żeromskiego 81 oraz w <a href="https://inbook.pl/pianistka,id444196.html">internetowym sklepie Inbook.pl.</a></p><figure class="media"><oembed url="https://www.magazyninbook.pl/artykul/321,pulapka-bestselleru-autorka-chlopek-dopiela-ugode-z-marginesami"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Gwiazdy sportu i kultury apelują do Trzaskowskiego: zbudujcie halę na Skrze!]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3986,gwiazdy-sportu-i-kultury-apeluja-do-trzaskowskiego-zbudujcie-hale-na-skrze</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3986,gwiazdy-sportu-i-kultury-apeluja-do-trzaskowskiego-zbudujcie-hale-na-skrze</guid>
            <pubDate>Tue, 19 Aug 2025 17:48:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-gwiazdy-sportu-i-kultury-apeluja-do-trzaskowskiego-zbudujcie-hale-na-skrze-1755606013.jpg</url>
                        <title>Gwiazdy sportu i kultury apelują do Trzaskowskiego: zbudujcie halę na Skrze!</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3986,gwiazdy-sportu-i-kultury-apeluja-do-trzaskowskiego-zbudujcie-hale-na-skrze</link>
                    </image><description>Ponad 100 znanych postaci – m.in. Robert Lewandowski, Maryla Rodowicz, Mateusz Kusznierewicz – podpisało apel o budowę hali sportowej przy ul. Wawelskiej. „To projekt o znaczeniu strategicznym”.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ponad setka przedstawicieli świata sportu, kultury, mediów i rozrywki podpisała się pod listem otwartym do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i radnych miasta, domagając się budowy nowoczesnej hali widowiskowo-sportowej na terenach dawnej Skry przy ul. Wawelskiej. - <i>Kontynuacja tego projektu jest odpowiedzią na potrzeby mieszkańców Warszawy i pozwoli wypełnić wstydliwą lukę infrastrukturalną, która nie przystoi ważnej europejskiej stolicy</i> – czytamy w dokumencie.</p><blockquote><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">- W 2024 r. LegiaKosz zdobyła Puchar Polski. W 2025 - Mistrzostwo. Dziś, dzień po decydującym meczu finałowym, spotkałem się z mistrzowskim zespołem, żeby pogratulować najświeższego sukcesu. I zapowiedzieć, że wszystko wskazuje na to, że w 2026 czeka ich kolejne ważne wydarzenie: start budowy nowej hali w Warszawie, na terenach Skry. Warszawski sport, świetnie radzące sobie warszawskie kluby koszykarskie i siatkarskie oraz ich kibice po prostu na to zasługują. Szczegóły wkrótce - obiecywał w czerwcu prezydent Warszawy na X.</span></p></blockquote><p><strong>Pod listem podpisali się m.in.: </strong>Robert Lewandowski, Tomasz Fornal, Jeremy Sochan, Mateusz Ponitka, Andrzej Wrona, Bartosz Kapustka, Mikołaj Luft, Tomasz Majewski, Natalia Sadowska, Rafał Juć, Tomasz Lis, Olaf Lubaszenko, Andrzej Seweryn, Maryla Rodowicz, Tribbs, Kamil „Saful” Nożyński, Maciej Buchwald, Joanna Koroniewska, Andrzej Zieliński, Michał Figurski, Marek Sierocki, Tomasz Włodarczyk, Jakub Kwiatkowski, Łukasz Jurkowski, Tomasz Śmokowski, Marcin Lepa i wielu innych.</p><blockquote><p>- Warszawa zasługuje na dotrzymanie słowa i budowę pierwszej nowoczesnej hali z prawdziwego zdarzenia. <strong>Czekamy na decyzję podczas najbliższej sesji Rady Miasta</strong> - apeluje PGE Projekt Warszawa.</p></blockquote><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(51,51,51);"><strong>Przeciwnikami budowy hali w tym miejscu są jednak władze dzielnicy Ochota,</strong> na której terenie znajduje się ośrodek Skry. Jak wytłumaczyła nam zastępca burmistrza Justyna Glusman, tereny przy ul. Wawelskiej nie są przygotowane na tak duży ruch.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3693,spor-miasta-z-wladzami-dzielnicy-o-hale-na-skrze-mieszkancy-ochoty-nie-chca-tej-inwestycji"></oembed></figure><h2>Potrzeby kibiców i argumenty sygnatariuszy</h2><p>Apelujący przypominają, że sukcesy klubów takich jak Legia Warszawa czy PGE Projekt Warszawa pokazują rosnące znaczenie stołecznego sportu, który zasługuje na odpowiednią infrastrukturę. - <i>Obecnie brak hali z prawdziwego zdarzenia nie tylko ogranicza ich rozwój, ale negatywnie wpływa na wizerunek miasta</i> – twierdzą.</p><blockquote><p>- Hala na Bemowie, w której występuje Legia, może pomieścić zaledwie 2 tysiące kibiców. Obiekt nie jest również przystosowany do wymogów rozgrywek międzynarodowych – zauważają sygnatariusze.</p></blockquote><p>Jak piszą autorzy listu, inwestycja w halę na Skrze to projekt społeczny, który nie może stać się „ofiarą politycznych sporów i targów”. Podkreślają, że <strong>miasto wydało już wielomilionowe kwoty na odzyskanie terenów i dokumentację projektową</strong>. Teraz potrzebna jest decyzja o finansowaniu samej budowy.</p><blockquote><p>- <strong>Wierzymy, że deklaracje dotyczące rozpoczęcia budowy w 2026 roku, nie były słowami rzucanymi na wiatr</strong>, a dzięki wsparciu Rady Miasta możliwe będzie szybkie przekazanie środków – apelują autorzy listu.</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3662,igrzyska-olimpijskie-warszawa-2040-czy-miasto-jest-na-to-gotowe"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Z Niepokalanowa przez Pawlak do Auschwitz. 84. rocznica śmierci ojca Maksymiliana Kolbego]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3958,z-niepokalanowa-przez-pawlak-do-auschwitz-84-rocznica-smierci-ojca-maksymiliana-kolbego</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3958,z-niepokalanowa-przez-pawlak-do-auschwitz-84-rocznica-smierci-ojca-maksymiliana-kolbego</guid>
            <pubDate>Thu, 14 Aug 2025 18:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-z-niepokalanowa-przez-pawlak-do-auschwitz-84-rocznica-smierci-o-kolbego-1755166211.jpg</url>
                        <title>Z Niepokalanowa przez Pawlak do Auschwitz. 84. rocznica śmierci ojca Maksymiliana Kolbego</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3958,z-niepokalanowa-przez-pawlak-do-auschwitz-84-rocznica-smierci-ojca-maksymiliana-kolbego</link>
                    </image><description>14 sierpnia przypada 84. rocznica śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego (Rajmund Kolbe), który zginął w nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady KL Auschwitz, oddając życie za drugiego człowieka. Zakonnik ten był związany z okolicą Warszawy. W Teresinie w 1927 roku założył klasztor-wydawnictwo pod nazwą Niepokalanów. Franciszkański klasztor i sanktuarium mieści się we wsi Paprotnia w gminie Teresin, w powiecie sochaczewskim.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rajmund urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Miał czterech braci, z czego dwoje zmarło w wieku niemowlęcym. <span style="background-color:white;color:#212529;">W 1907 r. w wieku 13 lat rozpoczął naukę w Małym Seminarium Duchownym Ojców Franciszkanów we Lwowie. Po jego ukończeniu podjął decyzję wstąpić do zakonu franciszkanów konwentualnych, a wraz z habitem przyjął imię Maksymilian.&nbsp;</span>Później został wysłany do klasztoru w Krakowie, a następnie do Rzymu, gdzie studiował w latach 1912-1919.&nbsp;<span style="background-color:white;color:#373737;">Uzyskał doktorat z filozofii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim oraz doktorat z teologii&nbsp;</span>na Papieskim Uniwersytecie św. Bonawentury.&nbsp;</p><h2>Pobyt we Włoszech i w Japonii</h2><p><span style="background-color:white;color:#212529;">Przy składaniu uroczystych ślubów zakonnych 1 lutego 1914 r. zakonnik przyjął też imię Maria</span>. Święcenia kapłańskie przyjął 28 kwietnia 1918 roku w kościele św. Andrzeja della Valle w Rzymie.</p><p>W lipcu 1919 roku wrócił z Włoch do Polski, a w 1922 r. założył czasopismo „Rycerz Niepokalanej”. Zaś w 1927 roku w Teresinie pod Warszawa założył&nbsp;<span style="background-color:white;color:#212529;">klasztor-wydawnictwo Niepokalanów.&nbsp;</span>Wydawano tam czasopismo, a także formowano i przygotowywano zakonników do wyjazdów na misje.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3839,robinsonowie-warszawscy-niezwykle-historie-ludzi-ktorzy-zostali-w-gruzach-warszawy"></oembed></figure><p>O. Kolbe powierzył dalsze prowadzenie dzieła zakonnikom i wyruszył z kilkoma współbraćmi na misje do Azji. W kwietniu 1930 r. dotarł do Japonii, gdzie przyjął go biskup Nagasaki. Choć nie znał języka, już miesiąc później ukazał się pierwszy numer japońskiego „Rycerza Niepokalanej”. Wkrótce na obrzeżach miasta powstał klasztor nazwany Ogrodem Niepokalanej, a wraz z nim Małe Seminarium, nowicjat oraz studium filozoficzno-teologiczne. Nakład japońskiego wydania czasopisma sięgnął 50 tys. egzemplarzy.</p><p>W 1936 r. wrócił do Polski, w okresie największego rozkwitu Niepokalanowa, gdzie mieszkało już 800 zakonników. „Rycerz Niepokalanej” osiągał nakład 750 tys., a niekiedy nawet milion egzemplarzy. Dzieło Rycerstwa Niepokalanej rozwijało się na całym świecie. W 1936 r. franciszkanin pojechał do Berlina, aby zapoznać się z telewizją, a w 1938 r. radiostacja działała już w Niepokalanowie. Do tego bracia wydawali „Mały Dziennik” – katolicką gazetę codzienną o ogólnopolskim zasięgu. Jednak wybuch II wojny światowej przerwał dynamiczny rozwój klasztoru pod Warszawą.</p><h2>II wojna światowa</h2><p><span style="background-color:white;color:#212529;">W czasie II wojny światowej o. Kolbe przyjmował tam uciekinierów, chorych i głodnych. We wrześniu 1939 roku franciszkanin został wywieziony do obozu na terenie Niemiec, po czym został zwolniony z obozu w Ostrzeszowie. Niemcy zatrzymali go ponownie 17 lutego 1941 r.</span> Gestapo przewiozło go do więzienia Pawiak w Warszawie, po czym 28 maja do Auschwitz.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/661,do-tego-kosciola-trafiali-warszawiacy-przed-zsylka-do-obozow-miescilo-sie-w-nim-nawet-5-tys-ludzi"></oembed></figure><p>Pod koniec lipca uciekł stamtąd jeden z więźniów, a Niemcy w odpowiedzi na to wybrali 10 osób na śmierć głodową. Wśród nich był Franciszek Gajowniczek, który smucił się, że zostawi żonę i dzieci. Gdy jego westchnienia usłyszał o. Kolbe, to zgłosił się za niego na śmierć. Zakonnik wyszedł z szeregów, podszedł do „<span style="background-color:white;color:#212529;">Lagerfuhrera” Fritzscha</span> i próbował ucałować jego dłoń. Niemiec zapytał tłumacza słowami: „<i>Czego życzy sobie ta polska świnia?”.</i> Franciszkanin wskazał ręką na Gajowniczka, sygnalizując, że chce oddać za niego życie. Fritzsch wskazał mężczyźnie, aby wyszedł z szeregu, a jego miejsce zajął duchowny. Skazanych na śmierć odprowadzono do bunkru głodowego.&nbsp;</p><h2>Śmierć o. Kolbego</h2><p><span style="background-color:white;color:#212529;">Bruno Borowiec, tłumacz z niemieckiego obozu w Auschwitz wspominał później, że o. Kolbe leżał w celi rozebrany i czekał na śmierć głodową. W środku panował zaduch i znajdowało się tam jedynie wiadro. Ze wspomnień wynika też, że zakonnik nadal się modlił i przyłączali się do niego inni więźniowie, również z pobliskich cel. Zmarł po dwóch tygodniach zabity zastrzykiem fenolu. Borowiec wspominał też, że gdy miał wynieść jego ciało, to „siedział na posadzce oparty o ścianę i miał oczy otwarte”. &nbsp;</span></p><blockquote><p>-&nbsp;Wzrok o. Kolbe był zawsze dziwnie przenikliwy. SS-mani go znieść nie mogli i krzyczeli: Patrz na ziemię, nie na nas! Pewnego razu podziwiając jego męstwo za życia mówili między sobą: „Takiego klechy jak ten nie mieliśmy tu jeszcze. To musi być nadzwyczajny człowiek” – opowiadał tłumacz z niemieckiego obozu koncentracyjnego.</p></blockquote><h2>Polski zakonnik doceniany na całym świecie</h2><p>Dzień przed rocznicą śmierci o. Kolbego w kinie Luna w Warszawie odbyła się premiera filmu pt. „Triumf Serca”, dedykowanego właśnie postaci zakonnika. Film amerykańskiej produkcji opowiada o ostatnich 14 dniach życia franciszkanina i jego poświęceniu w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Te dramatyczne sceny przepleciono retrospekcjami z Niepokalanowa i Japonii.&nbsp;</p><p>W postać franciszkanina wcielił się Marcin Kwaśny. Wśród międzynarodowej obsady znaleźli się też inni polscy aktorzy, w tym Radosław Pazura i Lech Dyblik. Reżyserem zaś był&nbsp;<span style="background-color:white;color:#080809;">Anthony D’Ambrosio.</span> Nagrania odbywały się też w ciężkich warunkach – w ciemniej, chłodnej i wilgotnej z celi. Aktorzy w celu, choć drobnego odczucia głodu więźniów w dni nagrań spożywali minimalne posiłki.</p><p>S<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(8,8,9);">pecjalny pokaz filmu z udziałem ekipy filmowej z USA odbędzie się też w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Niepokalanowie 14 sierpnia po mszy świętej o godzinie 18.</span></p><p>Do postaci polskiego zakonnika odniósł się też w środę podczas audiencji generalnej papieża Leon XIV.</p><blockquote><p>- <span style="background-color:white;color:#373737;">Pozdrawiam pielgrzymów polskich. W przededniu liturgicznego wspomnienia św. Maksymiliana Marii Kolbego zachęcam was, abyście czerpali wzór z jego heroicznej postawy poświęcenia dla drugiego człowieka. Za jego wstawiennictwem błagajcie Boga o pokój dla wszystkich narodów doświadczających tragedii wojny – powiedział biskup Rzymu, zwracając się do Polaków zgromadzonych w Watykanie.</span></p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3828,prezydent-duda-i-trzaskowski-uczcili-powstanie-warszawskie-odznaczono-kombatantow"></oembed></figure><p>17 października 1971 r. papież Paweł VI ogłosił ojca Maksymiliana błogosławionym, a 22 marca 1972 r. polskie władze państwowe uhonorowały go pośmiertnie Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. 10 października 1982 r. papież Jan Paweł II kanonizował o. Kolbego.</p> ]]></content:encoded>
            <author>b.sylwestrzak@rw24.pl (Beata Sylwestrzak)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Powrót Warszawy do XIX wieku. Trwają zdjęcia do ekranizacji „Lalki”]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3942,powrot-warszawy-do-xix-wieku-trwaja-zdjecia-do-ekranizacji-lalki</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3942,powrot-warszawy-do-xix-wieku-trwaja-zdjecia-do-ekranizacji-lalki</guid>
            <pubDate>Wed, 13 Aug 2025 16:59:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-powrot-warszawy-do-xix-wieku-trwaja-zdjecia-do-ekranizacji-lalki-1755072989.jpg</url>
                        <title>Powrót Warszawy do XIX wieku. Trwają zdjęcia do ekranizacji „Lalki”</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3942,powrot-warszawy-do-xix-wieku-trwaja-zdjecia-do-ekranizacji-lalki</link>
                    </image><description>Warszawa wraca do XIX wieku. Centrum miasta zamieniło się w plan filmowy, na którym kręcone są sceny do nowej realizacji powieści „Lalka” Bolesława Prusa. Nagrania odbywają się zarówno w stolicy, jak i Nieborowie, Łodzi, Wrocławiu i Paryżu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#001D35;">Akcja „Lalki” rozgrywa się w latach 1878-1879.&nbsp;Centrum Warszawy zamieniło się właśnie w XIX-wieczny plener, by oddać charakter tamtych lat. W stolicy są bowiem kręcone sceny do nowej ekranizacji powieści Bolesława Prusa. W okolicy placu Zamkowego przygotowano specjalną nawierzchnię, wysypując tam ziemię. Aktorzy zaś noszą typowe dla tamtej epoki kostiumy.</span></p><h2><span style="color:#001D35;">Produkcja „Lalki” Prusa</span></h2><p><span style="color:#001D35;">Za nową produkcję odpowiada&nbsp;</span>Gigant Films; r<span style="color:#001D35;">eżyserem zaś filmu jest</span> Maciej Kawalski, a producentem - Radosław Drabik; za kamerą stoi Piotr Sobociński. W role bohaterów powieści wcielają się m.in.: Marcin Dorociński&nbsp;<span style="background-color:white;">(Stanisław Wokulski)</span>, Kamila Urzędowska&nbsp;<span style="background-color:white;">(Izabela Łęcka)</span>, Karolina Gruszka (Florentyna), Marek Kondrat (<span style="color:#222222;">Ignacy Rzecki)</span>, Andrzej Seweryn (<span style="color:#222222;">Tomasz Łęcki)&nbsp;</span>i Cezary Żak (<span style="color:#222222;">Baron Dalski)</span>, Agata Kulesza (<span style="color:#222222;">pani Meliton), a także kilka tysięcy statystów.</span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/13/kolaz-2-57.jpg" width="1920" height="1080"><figcaption>Zdjęcia do ekranizacji powieści „Lalka” Bolesława Prusa w Warszawie (fot. Miasto Stołeczne Warszawa/Szymon Pulcyn)</figcaption></figure><p><span style="color:#001D35;">Nagrania odbyły się też niedawno w Nieborowie, oddalonym od Warszawy ok. 80 km. Zdjęcia będą też kręcone we Wrocławiu, Łodzi i w Paryżu. Sceny mają być kręcone od 22 lipca do 20 grudnia br.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/551,milosc-w-cieniu-powstania-warszawskiego-za-obraczki-posluzyly-im-kolka-od-firanek"></oembed></figure><p>Według planów z 2024 roku produkcja miała powstać we współpracy z Telewizją Polską. Ogólny zarys wskazywał na to, że na podstawie filmu powstanie telewizyjny serial. Tak się jednak nie stanie, gdyż jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć telewizja publiczna zrezygnowała z serialu. W odpowiedzi studio odstąpiło od współpracy i dofinansowania od TVP.</p><p>Inna adaptacja powieści powstała w 1968 roku, a jej reżyserem był Wojciech Jerzy Has. W 1977 roku powstał zaś serial „Lalka” w reżyserii Ryszarda Bera.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/13/lalka2.jpg" width="2048" height="1152"><figcaption>Zdjęcia do ekranizacji powieści „Lalka” Bolesława Prusa w Warszawie (fot. Miasto Stołeczne Warszawa/Szymon Pulcyn)</figcaption></figure><p><strong>„Lalka” – skrót fabuły</strong></p><p>Powieść Bolesława Prusa jest dziełem pozytywizmu. Opowiada o losach Stanisława Wokulskiego – kupca i byłego powstańca styczniowego, który dorobił się majątku na handlu podczas wojny rosyjsko-tureckiej. Zakochany w arystokratce Izabeli Łęckiej, próbuje zdobyć jej serce, inwestując w interesy i wchodząc w świat wyższych sfer. Izabela traktuje go jednak głównie jako źródło pieniędzy i prestiżu.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3738,70-rocznica-palacu-kultury-historia-budynku-i-wplyw-polskich-tworcow"></oembed></figure><p>Na tle historii Wokulskiego ukazuje się obraz Warszawy drugiej połowy XIX wieku, ukazany oczami Ignacego Rzeckiego – idealisty wiernego dawnym ideałom. Wątek miłosny przeplata się z refleksjami o kondycji społeczeństwa polskiego, konfliktach klasowych i przemianach gospodarczych. Ostatecznie Wokulski, rozczarowany miłością i światem arystokracji, znika w tajemniczych okolicznościach, pozostawiając niedopowiedziane zakończenie.</p> ]]></content:encoded>
            <author>b.sylwestrzak@rw24.pl (Beata Sylwestrzak)</author></item><item>
            <title><![CDATA[W Warszawie zagra rosyjski zespół rockowy. Koncert w Narodowe Święto Niepodległości]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3945,w-warszawie-zagra-rosyjski-zespol-rockowy-koncert-w-narodowe-swieto-niepodleglosci</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3945,w-warszawie-zagra-rosyjski-zespol-rockowy-koncert-w-narodowe-swieto-niepodleglosci</guid>
            <pubDate>Wed, 13 Aug 2025 13:00:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-w-warszawie-zagra-rosyjski-zespol-rockowy-koncert-w-narodowe-swieto-niepodleglosci-1755077268.jpg</url>
                        <title>W Warszawie zagra rosyjski zespół rockowy. Koncert w Narodowe Święto Niepodległości</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3945,w-warszawie-zagra-rosyjski-zespol-rockowy-koncert-w-narodowe-swieto-niepodleglosci</link>
                    </image><description>Rosyjski zespół rockowy Splean wystąpi 11 listopada 2025 roku w warszawskim klubie Progresja – w Narodowe Święto Niepodległości. To data dla naszego narodu nieprzypadkowa. W kraju, który od trzech lat wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją, koncert grupy z Petersburga budzi emocje. Czy słusznie?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>11 listopada 2025 roku, <strong>w Narodowe Święto Niepodległości,</strong> na scenie warszawskiej Progresji pojawi się <strong>Splean</strong> – jeden z najpopularniejszych rosyjskich zespołów rockowych. Koncert w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, w czasie gdy za wschodnią granicą trwa wojna, może budzić gorące emocje. Bilety? Ponad 300 złotych.</p><p>W lutym 2022 roku, gdy Rosja rozpętała pełnoskalową inwazję na Ukrainę, Splean zagrał tylko dwa koncerty. Potem zamilkł. 27 lutego na oficjalnej stronie zespołu pojawił się czarny kwadrat z hasztagiem <strong>„Нет войне!”</strong> („Nie wojnie!”). Czy to wystarczy, by dziś grać w Warszawie?</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3041,prorosyjskie-miasteczko-w-warszawie-nie-mozna-go-usunac-w-srodku-antyukrainskie-hasla"></oembed></figure><h3><strong>„Nie akceptujemy okrucieństwa”. Co naprawdę powiedział Wasiljew?</strong></h3><p>20 sierpnia 2022 roku, podczas koncertu w Woroneżu, lider Spleana Aleksandr Wasiljew zwrócił się do publiczności słowami, które przeszły do historii:</p><blockquote><p><strong>"…która nie akceptuje okrucieństwa, przemocy i morderstwa"</strong>.</p></blockquote><p>Władze zareagowały szybko – fragment występu <strong>wycięto z oficjalnej transmisji</strong>, a wkrótce potem zaczęły się odwołania kolejnych koncertów. W Nowosybirsku lokalne stowarzyszenie rodzicielskie doprowadziło do skreślenia zespołu z programu festiwalu. Dziennik Kommersant opisał, jak polityk z tzw. „regionu” wpłynął na decyzję o odwołaniu koncertu we Włodzimierzu, powołując się na „widzów”. Władze lokalne i prorządowe kanały w Telegramie podnosiły alarm, że grupa głosi „antyrosyjską” narrację i nawoływały do zakazu ich występów.&nbsp;</p><p>Splean nie nawoływał do obalenia Putina. Jego postawa to raczej <strong>szept niż krzyk</strong> – aluzje, niedopowiedzenia, symboliczne gesty. W Rosji, gdzie <strong>otwarty sprzeciw oznacza represje, to często jedyna forma oporu</strong>.</p><p>Rosyjskie niezależne media donoszą o fali „cancel culture”, obejmującej artystów, którzy symbolicznym sprzeciwem (nawet bez jednoznacznej deklaracji) wyrażają dystans wobec wojny. &nbsp;- <i>W ten sposób Splean został uznany za przykład „niewygodnego” artysty</i> - pisze Novaya Gazeta Europe.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.facebook.com/SpleanRu/posts/pfbid02hhKDj6tEeNU7nADWZve3fvPJsVXkngXRx59UoHkTkRfdzQf7W4g7rKrBLk8h887nl"></oembed></figure><h3><strong>Progresja po Korzhu – czy historia się powtórzy?</strong></h3><p>8 sierpnia 2024 roku okolice klubu Progresja (chociaż zespół oficjalnie grał na Stadionie Narodowym) zamieniły się w strefę chaosu po koncercie ukraińskiego rapera <strong>Maxa Korzha</strong>. Mieszkańcy relacjonowali:</p><blockquote><p><i>Samochody stały na chodnikach, ludzie sikali pod płotami, a rano cała ulica była zasypana butelkami.</i></p></blockquote><p>Później kolejne zamieszki fani wywołali już na PGE Narodowym. Czy podobny scenariusz czeka Warszawę po koncercie Spleana? Charakter zespołu jest nieco łagodniejszy i nie tak kontrowersyjny.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3938,zamieszki-obcokrajowcow-na-stadionie-narodowym-tusk-wobec-63-osob-wszczeto-postepowanie-o-opuszczenie-kraju"></oembed></figure><h3><strong>Czym jest Splean? Melancholia z Petersburga</strong></h3><p>Zespół powstał w 1994 roku w Petersburgu. Ich nazwa nawiązuje do angielskiego „spleen” – stanu melancholii, duchowego rozdarcia. Teksty Wasiljewa to poetyckie opowieści o miłości, samotności i przemijaniu, często osadzone w klimacie północnej stolicy Rosji.</p><p>W przeciwieństwie do wielu rosyjskich artystów, Splean <strong>nie współpracował z kremlowską propagandą</strong>. Ale też <strong>nie stał się głosem pokolenia protestu</strong>. Jego postawa to raczej <strong>ciche wycofanie</strong> niż otwarty bunt.</p><blockquote><p>- Kampania przeciwko muzykom rockowym, którzy jasno wyrazili swoje stanowisko protestacyjne, osiągnęła nowy poziom. Grupę „kasuje się” zasadniczo za słowa o nastroju i emocjach, a nie o tym, co je wywołuje - pisał o zespole Splean niezależny rosyjski portal meduza.io.</p></blockquote><p>Zespół nie ma oficjalnie zakazu przebywania na terenie Rosji, ale trwający już trzy lata ban na koncerty, zdaje się, zmusił muzyków do szukania alternatywy m.in. w Polsce.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1024/576;" src="https://progresja.com/wp-content/themes/yootheme/cache/64/splean-1-642b71b9.jpeg" alt="Splean" width="1024" height="576"></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[250 tys. imigrantów w Warszawie. Kim są i dlaczego wybierają stolicę?]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3901,250-tys-imigrantow-w-warszawie-kim-sa-i-dlaczego-wybieraja-stolice</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3901,250-tys-imigrantow-w-warszawie-kim-sa-i-dlaczego-wybieraja-stolice</guid>
            <pubDate>Fri, 08 Aug 2025 09:22:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-250-tys-imigrantow-w-warszawie-kim-sa-i-dlaczego-wybieraja-stolice-1754588781.jpg</url>
                        <title>250 tys. imigrantów w Warszawie. Kim są i dlaczego wybierają stolicę?</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3901,250-tys-imigrantow-w-warszawie-kim-sa-i-dlaczego-wybieraja-stolice</link>
                    </image><description>Warszawa domem dla 250 tys. imigrantów. Kim są i czego szukają? Ukraińcy, Białorusini, Hindusi - tworzą wielokulturową mozaikę stolicy. Na temat obcokrajowców rozmawiamy ze specjalistami Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej i Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Warszawa od lat przyciąga cudzoziemców z różnych zakątków świata. Jedni uciekają przed wojną, inni szukają lepszego życia, pracy lub możliwości rozwoju. Według danych Straży Granicznej na Mazowszu przebywa obecnie <strong>ponad 250 tysięcy legalnych imigrantów, </strong>z czego większość w Warszawie. W stolicy w 2024 roku<strong> Urząd ds. Cudzoziemców wydał ponad 150 tys. zezwoleń na pobyt</strong> dla obcokrajowców.&nbsp;</p><p>Największą grupę stanowią obywatele Ukrainy i Białorusi. Wśród nich przeważają osoby w wieku 20-59 lat, co wskazuje, że Warszawa jest przede wszystkim miastem, w którym cudzoziemcy osiedlają się ze względów zawodowych lub edukacyjnych. Spory wpływ na migrację ma sytuacja polityczna na Białorusi oraz wojna na Ukrainie.&nbsp;</p><h4>W sumie na Mazowszu zarejestrowanych oficjalnie obcokrajowców jest:</h4><ul><li>Ukraina: <strong>116 866</strong></li><li>Białoruś: <strong>53 625</strong></li><li>Indie: <strong>8 504</strong></li><li>Wietnam: <strong>8 049</strong></li><li>Pozostałe kraje: <strong>63 383</strong></li></ul><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3245,jak-wyglada-przymusowa-deportacja-z-polski-wyjasniamy-procedury"></oembed></figure><h2><span style="color:#404040;">Warszawa - bezpieczna przystań w sercu Europy?</span></h2><p>Dla wielu imigrantów Polska to przede wszystkim kraj stabilny i bezpieczny. Michalina Wieczorek z Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej podkreśla, że to, co dla Polaków jest codziennością, dla przyjezdnych często bywa luksusem.&nbsp;</p><blockquote><p>- W porównaniu do innych krajów, z których przyjeżdżają nasi goście, Polska oferuje spokój – nie ma bombardowań, nie trzeba zakrywać włosów, można swobodnie wyjść wieczorem na ulicę – mówi specjalistka.</p></blockquote><p>Dodatkowym atutem jest bliskość kulturowa i językowa, szczególnie dla imigrantów ze Wschodu. Dzieci łatwiej odnajdują się w szkole, a dorośli szybciej znajdują pracę, bo język słowiański jest dla nich bardziej zrozumiały niż np. niemiecki czy angielski.</p><h2><span style="color:#404040;">Różne oblicza migracji</span></h2><p>Nie wszyscy imigranci przyjeżdżają do Polski z własnej woli. Wśród nich są zarówno ci, którzy wyjechali w poszukiwaniu lepszych zarobków, jak i uchodźcy uciekający przed wojną czy prześladowaniami. Ppłk. Marcin Romanowicz z Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej zauważa, że wielu z nich traktuje Polskę jako pierwszy bezpieczny kraj w UE. - <i>Część planuje zostać na dłużej, inni traktują nas jako punkt tranzytowy</i> – wyjaśnia.</p><h4><span style="color:#404040;">Długa droga do legalizacji pobytu</span></h4><p>Proces od przyjazdu do uzyskania obywatelstwa jest złożony i wymaga czasu. Większość cudzoziemców zaczyna jeszcze przed wybraniem się do Polski - od uzyskania wizy w konsulacie. Jeśli imigrant chce zostać dłużej, musi złożyć wniosek o zezwolenie na pobyt. Dopiero po kilku latach legalnego pobytu można ubiegać się o status rezydenta długoterminowego, a następnie o polski paszport.&nbsp;</p><p>Są też takie osoby, które proszą o udzielenie <strong>ochrony międzynarodowej</strong>. Według danych Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej w ubiegłym roku złożono 4 tys. wniosków o ochronę międzynarodową – głównie w Warszawie. Blisko 85% tych wniosków było wydawanych Ukraińcom.</p><blockquote><p>- Obywatele Ukrainy, członkowie ich rodzin, którzy po wybuchu wojny dostali się na terytorium Polski, korzystali z pewnych ułatwień. Byli objęci między innymi ochroną czasową oraz korzystają z rozwiązań ujętych w ustawie wojennej, która obejmuje obywateli Ukrainy. Na przestrzeni tych kilku lat (przyp. red. od wybuchu wojny w 2021 roku) doszło do sytuacji takiej, że aby przedłużyć swój pobyt na terytorium Polski, musieli legitymować się ważnym dokumentem podróży. Ze względu na konflikt wojenny niekoniecznie władze Ukrainy takie dokumenty paszportowe wydawały, dlatego też ta ilość wniosków w sposób znaczący wzrosła i ona w pierwszej kolejności dotyczyła obywateli Ukrainy, którzy takiego dokumentu podróży uzyskać nie mogli – tłumaczy&nbsp;Ppłk. Straży Granicznej Marcin Romanowicz.</p></blockquote><p>Zdarzają się i takie przypadki, kiedy o możliwość zezwolenia na pobyt i Kartę Polaka proszą repatrianci wojenni. Szczególnie obywatele Ukrainy, których dziadkowie mieszkali w dawnych granicach Polski.</p><p>- <i>Wiele osób pyta też o Kartę Polaka, zwłaszcza ci, którzy mają polskie korzenie. Dla nich to często pierwszy krok do osiedlenia się w Polsce na stałe</i> – dodaje Wieczorek.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3813,warszawska-komunikacja-publiczna-oczami-obcokrajowcow-czysta-punktualna-i-bezpieczna"></oembed></figure><h2><span style="color:#404040;"><strong>Integracja zamiast asymilacji?</strong></span></h2><p>Mazowieckie jednostki stawiają na integrację, a nie asymilację. - <i>Nie chcemy, by imigranci wyrzekali się swojej kultury. Chodzi o to, by rozumieli nasze prawa i zasady, ale jednocześnie zachowali swoją tożsamość</i> – tłumaczy Wieczorek. Warszawa oferuje wsparcie językowe, pomoc w znalezieniu pracy, dostęp do opieki zdrowotnej i edukacji oraz wsparcie psychologiczne dla uchodźców.</p><h4><span style="color:#404040;">Gospodarczy wkład imigrantów</span></h4><p>Imigranci, szczególnie z Ukrainy, stali się, zdaniem specjalistów, ważnym elementem polskiej gospodarki.&nbsp;</p><blockquote><p>- <strong>Obywatele Ukrainy, którzy osiedlili się w Polsce, wnieśli istotny wkład w nasze PKB</strong> – zauważa ppłk. Romanowicz.&nbsp;</p></blockquote><p>Wielu z nich pracuje w kluczowych sektorach, takich jak logistyka, budownictwo czy opieka zdrowotna, łatając luki na rynku pracy.</p><h4><span style="color:#404040;">Wyzwania przyszłości</span></h4><p>Mimo korzyści masowa imigracja wiąże się też z wyzwaniami, takimi jak presja na rynek mieszkaniowy czy konkurencja o miejsca pracy. Jednak zdaniem ekspertów, otwartość na imigrantów jest konieczna, jeśli Polska chce utrzymać dynamikę rozwoju gospodarczego.</p><p><span style="color:#404040;"><strong>Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj całej rozmowy na naszym kanale YouTube, gdzie eksperci szczegółowo omawiają sytuację imigrantów w Warszawie.</strong></span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=aqAwsly-Yw4"></oembed></figure><p>Warszawa już dziś jest miastem wielokulturowym – a imigranci stają się jej integralną częścią. Czy stolica poradzi sobie z tym wyzwaniem? Czas pokaże.</p> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Pomnik Bitwy Warszawskiej nigdy nie powstanie? Wydano na niego 1,6 mln zł]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3895,pomnik-bitwy-warszawskiej-nigdy-nie-powstanie-wydano-na-niego-1-6-mln-zl</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3895,pomnik-bitwy-warszawskiej-nigdy-nie-powstanie-wydano-na-niego-1-6-mln-zl</guid>
            <pubDate>Fri, 08 Aug 2025 07:46:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-wkrotce-rocznica-bitwy-warszawskiej-planowany-od-kilku-lat-pomnik-na-placu-na-rozdrozu-nie-powstani-1754564899.jpg</url>
                        <title>Pomnik Bitwy Warszawskiej nigdy nie powstanie? Wydano na niego 1,6 mln zł</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3895,pomnik-bitwy-warszawskiej-nigdy-nie-powstanie-wydano-na-niego-1-6-mln-zl</link>
                    </image><description>Zbliża się 105. rocznica Bitwy Warszawskiej. Pomnik upamiętniający te wydarzenia, który według planów sprzed kilku lat miał stanąć na Placu na Rozdrożu w Warszawie, jednak nie powstanie. Na prace przygotowawcze wydano 1,6 mln zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Bitwa Warszawska odbyła się 13-27 sierpnia 1920 roku. Wkrótce w stolicy i w jej okolicach odbędą się uroczystości rocznicowe. Niedawno ukazała się odpowiedź burmistrza dzielnicy Śródmieście. Aleksander Ferens udzielił odpowiedzi na interpelację radnego Krystiana Sucheckiego ws. <span style="background-color:white;">pomnika Bitwy Warszawskiej na pl. Na Rozdrożu</span>.</p><p>Radny z Prawa i Sprawiedliwości przypomniał w swoim piśmie, że <strong>„w 2021 roku miał powstać pomnik upamiętniający zwycięską bitwę na przedpolach stolicy w 1920 roku”.</strong> Zapytał m.in. o to, „czy monument nadal będzie realizowany”, a „jeżeli nie, to dlaczego odstąpiono od realizacji”. Poprosił także o „udostępnienie harmonogramu robót, które zakładały ukończenie pomnika w 2021 roku” oraz „o wskazanie wszystkich kosztów, jakie zostały poniesione przez Urząd Dzielnicy Śródmieście lub inną jednostkę/komórkę Miasta Stołecznego Warszawy, które miały na celu realizację monumentu”.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/755%2Cpomnik-bitwy-warszawskiej-nie-powstanie-sprzeciwili-sie-mieszkancy"></oembed></figure><h2>Plany miasta zw. z pomnikiem</h2><p>W ramach tej interpelacji burmistrz Ferens skontaktował się z Krzysztofem Pązikiem ze Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, który wyjaśnił, że zadanie związane z zaprojektowaniem i budową pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 roku realizowało Biuro „Niepodległa”.&nbsp;</p><p>Przypomnijmy, że instytucja ta powstała 1 lutego 2017 roku i koordynowała m.in. inicjatywy związane z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Biuro „Niepodległa” zostało zaś zlikwidowane decyzją — z dnia 16 kwietnia 2024 r. - ówczesnego <span style="background-color:white;">szefa MKiDN Bartłomieja Sienkiewicza. Instytucja ta 1 maja 2024 r. została połączona z państwowym Instytutem Adama Mickiewicza.</span></p><p>Ratusz Śródmieścia potwierdził, że plany związane z realizacją budowy monumentu rzeczywiście istniały.</p><blockquote><p>- Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta realizował wykonanie prac przygotowawczych na działce ew. nr&nbsp;152 z obrębu nr 50507 w zakresie zaprojektowania i wykonania zabezpieczenia kanału ogólnospławnego klasy pierwszej zlokalizowanego na placu Na Rozdrożu w Warszawie na odcinku od komory 1887 do komory 1779 w ramach zadania inwestycyjnego pn. „Budowa pomnika Bitwy Warszawskiej 1920-część II". Powyższe urządzenie kanalizacyjne po wzmocnieniu zostało przejęte do eksploatacji przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w m. st. Warszawie Spółka Akcyjna w lipcu 2023 r. – przekazał Aleksander Ferens w odpowiedzi na interpelację.</p></blockquote><p><strong>Jak też wskazał włodarz dzielnicy, koszt inwestycji wyniósł 1 642 050 zł.</strong></p><h2>Rezygnacja z pomysłu</h2><p>Dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza Olga Wysocka w odpowiedzi na interpelację radnego Śródmieścia „przekazała, że zgodnie z informacją uzyskaną z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dniu 7 października 2024 r., Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego podjął decyzję o odstąpieniu od budowy pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 roku na Placu na Rozdrożu w Warszawie”. - <i>Pani Olga Wysocka zaznaczyła, że Instytut Adama Mickiewicza nie dysponuje harmonogramem robót, który zakładałby ukończenie pomnika w 2021 roku</i> – dodał burmistrz dzielnicy.</p><p>Nie pojawiła się jednak informacja o ponownej inicjatywie zbudowania pomnika poświęconego zwycięskiej bitwie nad bolszewikami.</p><h2>Projekt monumentu</h2><p><span style="background-color:white;">Przypomnijmy, że projekt oraz zgoda na budowę monumentu już istniały. W lutym 2020 ogłoszono zwycięski projekt pracowni&nbsp;</span>Nizio Design International.<span style="background-color:white;"> Przedstawiał on pomnik posadowiony na okrągłym placu otoczonym elementami, na których miały się znajdować informacje o bitwie. Autor projektu&nbsp;</span>Mirosław Nizio <span style="background-color:white;">uwzględnił w nim też funkcję istniejących na placu fontanny i zieleni.&nbsp;</span>Na szczycie skręconego obelisku miał się znajdować napis „1920”. &nbsp;</p><p>W uzasadnieniu wyboru projektu jury konkursowe wskazało: „<span style="background-color:#FEFEFE;">Zaproponowana forma upamiętnienia umiejętnie podkreśla cywilizacyjną, a nie tylko militarną rolę bitwy warszawskiej”.</span> Monument miał mierzyć 23 m, chociaż analizowano możliwość niewielkiego zwiększenia tej wysokości.</p><p>Prace przygotowawcze obejmowały uzgodnienia z ministerstwem w sprawie współfinansowania i dostosowania projektu do dokumentów planistycznych. Budowę planowano zakończyć do końca 2021 roku.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3853,obchody-81-rocznicy-wybuchu-powstania-warszawskiego-stolica-zatrzymala-sie-by-uczcic-bohaterow"></oembed></figure><p><span style="background-color:white;">Ówczesny minister kultury Piotr Gliński w momencie ogłoszenia wyników konkursu zapewniał gotowość do współpracy ze stołecznym ratuszem. - <i>Jesteśmy gotowi podpisać z Miastem Stołecznym Warszawa porozumienie, jeśli ta inwestycja będzie wymagała większych nakładów finansowych</i> - zapewnił wówczas prof. Gliński.</span></p><p><span style="background-color:white;"><i>We wrześniu 2023 r</i>.&nbsp;</span>miasto wydało pozwolenie na budowę monumentu.&nbsp;W marcu 2024 r. Biuro „Niepodległa” wyłoniło w przetargu wykonawcę - firmę Warbud S.A. Zostało to jednak unieważnione po zmianie inwestora i uchyleniu pozwolenia na budowę.</p><p><span style="background-color:white;">W kwietniu 2024 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił pozwolenie na budowę monumentu. W tym samym roku Instytut Adama Mickiewicza jako oficjalny powód wstrzymania budowy wskazał na sprzeciw mieszkańców okolicy placu&nbsp;Na&nbsp;Rozdrożu. Jeszcze w tym samym roku były minister kultury skierował kilka interpelacji ws. budowy pomnika do resortu&nbsp;</span></p><blockquote><p><span style="background-color:white;">- Z&nbsp;uwagi na&nbsp;stanowisko społeczności lokalnej, które wskazuje na&nbsp;potrzebę rozważenia innej lokalizacji pomnika, niezbędne procedury administracyjne, konieczność uregulowania kwestii prawnych oraz aspekty ekonomiczne, prace nad budową pomnika zostały wtrzymane. Obecnie trwają rozmowy z&nbsp;władzami Miasta Stołecznego Warszawy na&nbsp;temat nowego usytuowania&nbsp;monumentu</span> – wskazał wówczas&nbsp;<span style="background-color:white;">wiceminister kultury Andrzej Wyrobiec w odpowiedzi na zapytania prof. Glińskiego.</span></p></blockquote><p><span style="background-color:white;">Informacja o dalszych rozmowach w sprawie budowy pomnika Bitwy Warszawskiej nie pojawiła się jednak odpowiedzi na interpelację radnego Śródmieścia.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3838,godzina-w-z-marszem-mokotowa-golebnik-odsloni-sie-na-rocznice-powstania"></oembed></figure><p><span style="background-color:white;">Tymczasem 16 sierpnia br. – po latach opóźnień w realizacji inwestycji – w Ossowie zostanie otwarte Muzeum Bitwy Warszawskiej. </span><a href="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3866,lata-opoznien-budowy-muzeum-bitwy-warszawskiej-w-koncu-placowka-w-ossowie-zostanie-otwarta"><span style="background-color:white;">Pisaliśmy o tym tutaj.</span></a></p><h2><span style="background-color:white;">Bitwa Warszawska</span></h2><p>Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska musiała bronić swoich granic – niemal z każdej strony. Największym zagrożeniem okazali się bolszewicy, którzy chcieli zdobyć Europę. W 1920 roku Armia Czerwona dotarła niemal pod Warszawę. Pomimo trudnej sytuacji politycznej i militarnej, Polacy zmobilizowali społeczeństwo. Powstała Armia Ochotnicza, a rząd Wincentego Witosa skupił różne środowiska na rzecz obrony niepodległości. Ogromnego wsparcia udzieliły Węgry, nuncjusz Achille Ratti, przyszły papież Pius XI, wsparł ludność pod względem duchowym.</p><p>Bitwa Warszawska, zwana „Cudem nad Wisłą” była kulminacją zmagań. Kluczową walkę stoczono 14 sierpnia pod Ossowem, gdzie młodzi ochotnicy, w tym harcerze, odparli atak Rosjan. Poległ wtedy m.in. ks. Ignacy Skorupka, który stał się symbolem ofiarności.</p><p>16 sierpnia ruszyła kontrofensywa znad Wieprza pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. Polskie wojska rozbiły bolszewików, zmuszając ich do odwrotu. Wielu żołnierzy Armii Czerwonej trafiło do niewoli lub zostało internowanych w Prusach Wschodnich.</p><p>Bitwa Warszawska uznawana jest za jedną z najważniejszych bitew w dziejach świata – powstrzymała ekspansję komunizmu na Zachód i uratowała Europę przed bolszewizmem.</p> ]]></content:encoded>
            <author>b.sylwestrzak@rw24.pl (Beata Sylwestrzak)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Przyczółek Grochowski w rejestrze zabytków? Spór o „Pekin” między spółdzielnią, a społecznikami]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3900,przyczolek-grochowski-w-rejestrze-zabytkow-spor-o-pekin-miedzy-spoldzielnia-a-spolecznikami</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3900,przyczolek-grochowski-w-rejestrze-zabytkow-spor-o-pekin-miedzy-spoldzielnia-a-spolecznikami</guid>
            <pubDate>Thu, 07 Aug 2025 16:38:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-przyczolek-grochowski-w-rejestrze-zabytkow-spor-o-pekin-miedzy-spoldzielnia-a-spolecznikami-1754577670.jpg</url>
                        <title>Przyczółek Grochowski w rejestrze zabytków? Spór o „Pekin” między spółdzielnią, a społecznikami</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3900,przyczolek-grochowski-w-rejestrze-zabytkow-spor-o-pekin-miedzy-spoldzielnia-a-spolecznikami</link>
                    </image><description>Warszawa znów staje przed dylematem - chronić powojenne dziedzictwo czy iść na kompromis z potrzebami mieszkańców? Spór o modernistyczny pawilon na osiedlu Przyczółek Grochowski podzielił Pragę-Południe. Społecznicy zebrali 4600 podpisów w obronie obiektu, podczas gdy spółdzielnia przekonuje o konieczności zmian. Decyzja należy teraz do konserwatora.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Warszawskie osiedle Przyczółek Grochowski, znane też jako „Pekin”, zaprojektowane w latach 60. przez wybitnych architektów Oskara i Zofię Hansenów, stało się areną gorącego sporu o ochronę modernistycznego dziedzictwa. W centrum dyskusji znalazł się charakterystyczny pawilon usługowy przy ul. Ostrzyckiej, którego przyszłość dzieli mieszkańców, aktywistów i władze spółdzielcze.</p><h2><span style="color:#404040;">Unikatowe dziedzictwo powojennego modernizmu</span></h2><p>Przyczółek Grochowski to jedno z najciekawszych osiągnięć polskiej architektury powojennej. Zaprojektowany w koncepcji „Formy Otwartej” przez małżeństwo Hansenów, stanowi przykład nowatorskiego podejścia do urbanistyki. Przechadzając się tym osiedlem, widzimy faliste, kilkusetmetrowe bloki tworzą unikalny układ przestrzenny, który dziś uznawany jest za ważną część dziedzictwa architektonicznego stolicy. Swoistą „bramą” do osiedla jest pawilon usługowy, który od dłuższego czasu jest obiektem dyskusji spółdzielców Przyczółku Grochowskiego, prażan i pasjonatów architektury. Wszystko to <strong>za sprawą decyzji spółdzielni</strong> o konieczności „zrobienia czegoś” z przestarzałym, jej zdaniem, budynkiem.</p><p>Osiedle zyskało dodatkową sławę jako plener filmowy - kręcono tu sceny do popularnym seriali „Ślepnąc od świateł” i netfliksowej nowości „Aniela” oraz teledyski znanych artystów, w tym Taco Hemingwaya. To właśnie ta medialna obecność w ostatnich latach zwróciła większą uwagę na jego architektoniczną wyjątkowość.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3777,aniela-na-netflix-czy-praga-poludnie-to-naprawde-patologia-i-zlodzieje"></oembed></figure><h2><span style="color:#404040;">Pawilon usługowy - „brama” osiedla w niebezpieczeństwie?</span></h2><p>Spór rozgorzał wokół przyszłości modernistycznego pawilonu usługowego, który od dziesięcioleci pełni funkcję wejścia na osiedle od strony Trasy Łazienkowskiej. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze oraz Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej złożyło do Mazowieckiego Konserwatora Zabytków <strong>wniosek o wpis osiedla Przyczółek Grochowski do rejestru zabytków</strong>.</p><blockquote><p>- Zareagowaliśmy na niepokojące działania spółdzielni, która początkowo planowała w tym miejscu budowę kolejnego bloku mieszkalnego. Nasz wniosek o wpis do rejestru zabytków to odpowiedź na te plany i próba ochrony unikalnego układu urbanistycznego Hansenów - wyjaśnia dzielnicowy radny Robert Migas ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.</p></blockquote><p>Migas podkreśla też potencjalne korzyści ze wpisu: <i>Ochrona konserwatorska otwiera drogę do specjalnych funduszy. Rada Miasta mogłaby przekazać środki na remont, który przywróciłby pawilonowi dawny blask, zachowując jego historyczny charakter.</i></p><p>Miasto Jest Nasze zebrało <strong>ponad 4600 podpisów pod petycją</strong> przeciwko wyburzeniu obiektu.&nbsp;</p><blockquote><p>- To nie są działania oderwane od społeczności. <strong>Mieszkańcy sami zgłaszali nam obawy</strong> dotyczące przyszłości pawilonu. To nie tylko kawałek betonu - to integralna część koncepcji Hansenów i ważny element tożsamości osiedla - dodaje Migas.</p></blockquote><h2><span style="color:#404040;">Spółdzielnia: „potrzebny remont, nie muzealizacja”</span></h2><p>Choć wcześniejsze doniesienia sugerowały plany wyburzenia, obecnie Spółdzielnia Mieszkaniowa Przyczółek Grochowski zapewnia, że nie dąży do rozbiórki. Problemem pozostaje jednak zły stan techniczny budynku i rosnące koszty jego utrzymania.</p><p>Adam Jankowski, <strong>przewodniczący rady osiedla Przyczółek Grochowski mówi stanowcze „nie”</strong> dla tej formy wniosku do konserwatora. Jego zdaniem prośba o wpis nie została skonsultowana ze spółdzielcami. Radny wyraża obawę, że <strong>opieka konserwatorska może skutecznie uniemożliwić przebudowę lub modernizację obiektu.</strong></p><blockquote><p>- Pawilon wymaga pilnego remontu, ale wpis do rejestru zabytków może znacząco podnieść koszty i utrudnić modernizację. Chcemy zachować jego funkcje, ale w nowoczesnej formie. Sam Hansen przyznawał, że realizacja odbiegła od pierwotnej koncepcji. Nie możemy traktować tego miejsca jak muzeum - musi służyć współczesnym mieszkańcom - mówi radny osiedla, a jednocześnie radny dzielnicy Praga-Południe.</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3262,pekin-w-niebezpieczenstwie-kultowe-pawilony-na-przyczolku-grochowskim-znikna"></oembed></figure><h2><span style="color:#404040;"><strong>Decyzja w rękach konserwatora</strong></span></h2><p>Sprawa trafiła już na biurko Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Zapytaliśmy biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków o stanowisko w tej sprawie, ponieważ to on aktualnie sprawuje pieczę nad budynkiem - <strong>Przyczółek Grochowski jest objęty wpisem do Gminnej Ewidencji Zabytków.&nbsp;</strong></p><blockquote><p>- Poziom ochrony w tej chwili jest wystarczający do chronienia przed nadbudowami i mocnymi ingerencjami. <strong>Na tym etapie</strong> <strong>na wyburzenie osiedla trzeba byłoby mieć zgodę stołecznego konserwatora</strong> - mówi Stołeczny Konserwator Zabytków, Michał Krasucki.</p></blockquote><p>Wpis do ewidencji chroni zatem przed wyburzeniem pawilonu. To, co na pewno istotne, jeżeli osiedle zostanie objęte opieką przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - na pewno nie będzie można ustalać szczegółów związanych z kolorystyką czy ociepleniem Przyczółka Grochowskiego. Każda, drobna zmiana, będzie musiała zostać zaakceptowana przez mazowieckiego konserwatora.</p><p>Decyzja o objęciu wpisem do rejestru będzie miała kluczowe znaczenie nie tylko dla przyszłości samego pawilonu, ale także dla szerszej dyskusji o ochronie powojennego modernizmu w Warszawie. Spór na Przyczółku Grochowskim odzwierciedla bowiem fundamentalne pytanie - jak pogodzić ochronę architektonicznego dziedzictwa z potrzebami współczesnych użytkowników przestrzeni miejskiej. W kwietniu tego roku do rejestru zabytków zostało wpisane najmłodsze dotąd osiedle - Zatrasie na warszawskim Żoliborzu, które powstało w latach 1962-1968.</p> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Darmowe spacery po Bielanach z przewodnikiem. Można spojrzeć na dzielnicę z innej perspektywy]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3898,darmowe-spacery-po-bielanach-z-przewodnikiem-mozna-spojrzec-na-dzielnice-z-innej-perspektywy</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3898,darmowe-spacery-po-bielanach-z-przewodnikiem-mozna-spojrzec-na-dzielnice-z-innej-perspektywy</guid>
            <pubDate>Thu, 07 Aug 2025 13:53:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-darmowe-spacery-po-bielanach-z-przewodnikiem-mozna-spojrzec-na-dzielnice-z-innej-perspektywy-1754567996.jpg</url>
                        <title>Darmowe spacery po Bielanach z przewodnikiem. Można spojrzeć na dzielnicę z innej perspektywy</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3898,darmowe-spacery-po-bielanach-z-przewodnikiem-mozna-spojrzec-na-dzielnice-z-innej-perspektywy</link>
                    </image><description>Po raz piąty organizowane są  „Letnie Spacery Historyczne po Bielanach”. To lekcja historii pod gołym niebem. Dla mieszkańców to szansa, by spojrzeć na swoją dzielnicę z nowej perspektywy. Dla gości – szansa na odkrycie niezwykłego miejsca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <blockquote><p>- To nie tylko spacery, ale podróż w czasie przez ulice, podwórka i zakamarki Bielan, które kryją więcej, niż się wydaje. To okazja do poznania historii miejsca, w którym mieszkamy lub które po prostu chcemy poznać lepiej – mówi Grzegorz Pietruczuk, burmistrz dzielnicy Bielany.</p></blockquote><p>Jak przekonuje, do tej pory opracowano ponad trzydzieści tras po dzielnicy. W sumie w spacerach z miejskim przewodnikiem wzięło udział do tej pory ponad dwa tysiące uczestników. &nbsp;Spacery prowadzą <strong>pasjonaci i eksperci</strong>, wśród nich autorzy książek o Warszawie, lokalni społecznicy i przewodnicy miejscy. Nie brakuje też znanych twarzy – w rolę przewodników w poprzednich edycjach wcielali się m.in. <strong>Sidney Polak i raper Eldo</strong>, którzy pokazali Bielany ze swojej osobistej perspektywy.</p><p>W tym roku wśród przewodników znajdziemy<strong> Piotra Wierzbickiego, autora książek varsavianistycznych </strong>czy Pawła Dunina-Wąsowicza, autora serii przewodników literackich pod warszawskich dzielnicach. Przygotowane trasy obejmuję między innymi osiedle Słodowiec i Las Bielański. Poznamy również dzieje dawnego Marymontu i z nieco innej perspektywy spojrzymy na Cmentarz Wawrzyszewski, który kryje wiele tajemnic. Każde spotkanie to nowe opowieści i nieznane ciekawostki.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/07/486955920-1342929667289854-1587850773461344551-n.jpg" width="2048" height="1152"><figcaption>mat. pras.&nbsp;</figcaption></figure><p><span style="color:#080809;">Organizatorzy: Urząd Dzielnicy Bielany, Bielański Ośrodek Kultury, Biblioteka Publiczna dla Dzielnicy Bielany.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3786,wolumen-nie-dal-sie-wygonic-kupcy-juz-sie-wprowadzaja-we-wrzesniu-wielkie-otwarcie"></oembed></figure><h2><strong>Program spacerów</strong></h2><ul><li><p><strong>9.08 godzina 11:00 </strong>„Żeromskiego. Główna arteria Bielan w rok jej patrona” - <span style="color:#080809;">Spacer wzdłuż jednej z głównych arterii Bielan. Wywodząca się z XIX-wiecznej drogi ulica, swą nazwę otrzymała w 1928 r., stając się jednym z trzech promieni radialnego założenia nowej dzielnicy, którą dziś nazywamy Starymi Bielanami. Poznamy fascynującą historię zabudowy ulicy i niektórych jej przecznic.</span></p><p><span style="color:#080809;">Zbiórka u zbiegu ulic Żeromskiego i Marymonckiej (po stronie stacji metra Słodowiec).</span></p><p><span style="color:#080809;">Spacer poprowadzi Piotr Wierzbicki – przewodnik warszawski. Autor książek „Podchmielona historia Warszawy” i „Historia warszawskich hoteli”, współautor pracy zbiorowej „Żydowska Warszawa”. Publicysta miesięcznika „Skarpa Warszawska”. W swoich warszawskich badaniach szczególnie zainteresowany historią Żoliborza i Bielan.</span></p><p>&nbsp;</p></li><li><p><span style="color:#080809;"><strong>23.08 godzina 13:00 </strong>„Marymont. Bielańska strona” - Spacer, na którym poznamy historię bielańskiej części Marymontu. Ta rozdzielona między Bielany a Żoliborz zaginiona kraina miała kiedyś swój specyficzny charakter i może poszczycić się niesamowicie bogatą historią, w której wielką rolę odegrały niezachowane marymonckie stawy. Istotną częścią spaceru będzie m.in. umiejscowienie największego z nich i opowieść o jego dawnym rekreacyjnym i przemysłowym znaczeniu. Zajmiemy się też bielańską częścią słynnego „kanałku”.</span></p><p><span style="color:#080809;">Zbiórka na skrzyżowaniu al. Słowiańskiej i ul. Kolektorskiej.</span></p><p><span style="color:#080809;">Spacer poprowadzi Piotr Wierzbicki – przewodnik warszawski. Autor książek „Podchmielona historia Warszawy” i „Historia warszawskich hoteli”, współautor pracy zbiorowej „Żydowska Warszawa”. Publicysta miesięcznika „Skarpa Warszawska”. W swoich warszawskich badaniach szczególnie zainteresowany historią Żoliborza i Bielan.</span></p><p>&nbsp;</p></li><li><p><span style="color:#080809;"><strong>30.08 godzina 11:00 </strong>„Odkrywamy Słodowiec: od młynów do Wrzącej Górki.” Słodowiec dzisiaj kojarzy się przede wszystkim ze stacją metra. Ale nie zawsze tak było. Zapraszamy na spacer podczas którego odkryjemy znane i mniej znane oblicza osady znanej kiedyś głównie z młynów i cegielni. Opowiemy m. in. jakie ulice zniknęły ze Słodowca, a jakie się pojawiły, gdzie znajdowała się Wrząca Górka i dlaczego nie ma jej już na mapie. Nie zabraknie też wątków kryminalnych i filmowych.</span></p><p><span style="color:#080809;">Spotykamy się przy stacji Metro Słodowiec (wejście od ul. Żeromskiego).</span></p><p><span style="color:#080809;">Prowadzenie: Małgorzata Pindera</span></p><p>&nbsp;</p></li><li><p><span style="color:#080809;"><strong>7.09 godzina 11:00 </strong>„Spacer literacki po Bielanach”. Tym razem zabierzemy Was w podróż szlakiem literackich wątków osadzonych na Bielanach. Z Pawłem Duninem-Wąsowiczem - autorem "Bielańskiego przewodnika literackiego" - sprawdzimy, które bielańskie lokalizacje zostały utrwalone w utworach pisarzy i poetów. Dowiemy się, którzy z nich mieszkali na Bielanach, albo tutaj tylko bywali.</span></p><p><span style="color:#080809;">Spotykamy się przy Metrze Słodowiec (wejście od strony Żeromskiego).</span></p><p><span style="color:#080809;">Prowadzenie: Paweł Dunin-Wąsowicz - dziennikarz, publicysta, krytyk literacki, Warszawski Twórca 2023, autor ,,Bielańskiego przewodnika literackiego”.</span></p><p>&nbsp;</p></li><li><p><span style="color:#080809;"><strong>14.09 godzina 11:00 </strong>„Wokół Magiera”. Wzniesione w pierwszej połowie lat 60. osiedle Bielany III-Magiera, zawdzięczające drugi człon nazwy patronowi głównej wewnętrznej ulicy, to kolejny bielański projekt autorstwa małżeństwa Marii i Kazimierza Piechotków. Jeden z tutejszych budynków otrzymał nawet tytuł Mistera Warszawy roku 1965. Osiedle powstało na pustej, piaszczystej przestrzeni. Przyjrzymy się, jaki pomysł na zabudowę tego pustkowia mieli architekci (czym było dziesięć "gniazd"?) i w realiach jakiej epoki przyszło im działać.</span></p><p><span style="color:#080809;">Zbiórka na skrzyżowaniu Romaszewskiego i Gąbińskiej.</span></p><p><span style="color:#080809;">Spacer poprowadzi Mateusz Napieralski, przewodnik warszawski i popularyzator historii dzielnicy Bielany.</span></p><p>&nbsp;</p></li><li><p><span style="color:#080809;"><strong>21.09 godzina 11:00 </strong>„Tajemnice Lasu Bielańskiego: spacer historyczno-przyrodniczy.” Ostatniego dnia lata zapraszamy na spacer po Lesie Bielańskim. Posłuchamy przyrodniczych opowieści o naturze lasu i przekonamy się, jak jesienią zmieniają się barwy liści. A ponieważ Las Bielański to także wielowiekowa historia, poszukamy śladów przeszłości, która wywarła wpływ na losy Warszawy i Polski. Nie zabraknie opowieści o królach, kamedułach i gościach, którzy na Bielanach spędzali czas na ucztach i zabawach.</span></p><p><span style="color:#080809;">Spotykamy się na skrzyżowaniu ul. Marymonckiej i Dewajtis.</span></p><p><span style="color:#080809;">Prowadzenie: Małgorzata Pindera i Andrzej Rejnson. Ze specjalnym udziałem profesora Macieja Luniaka.</span></p><p>&nbsp;</p></li><li><p><span style="color:#080809;"><strong>27.09 godzina 11:00 </strong>„Cmentarz Wawrzyszewski: śladami ludzi i historii Bielan”. Cmentarz Wawrzyszewski to miejsce wyjątkowe. Powstał w XIX w. jako wiejski cmentarzyk dla mieszkańców Wawrzyszewa i Chomiczówki. Dziś jest miejscem o bogatej przeszłości oraz świadectwem czasów, które minęły. Poprzez nazwiska osób, które tu spoczywają stanowi swoistą kronikę Bielan. Zapraszamy na spacer podczas którego poznamy historię zapisaną w pomnikach Cmentarza Wawrzyszewskiego.</span></p><p><span style="color:#080809;">Spotykamy się przy kościele Św. Marii Magdaleny (ul. Wólczyńska 64).</span></p><p><span style="color:#080809;">Prowadzenie: Małgorzata Pindera i Andrzej Rejnson z „Warszawa po naszemu”.</span></p></li></ul> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Kolejny konkurs na dyrektora WCK. Obecny dyrektor nie wystartował. Zaskarżył procedurę do sądu]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3867,kolejny-konkurs-na-dyrektora-wck-obecny-dyrektor-nie-wystartowal-zaskarzyl-procedure-do-sadu</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3867,kolejny-konkurs-na-dyrektora-wck-obecny-dyrektor-nie-wystartowal-zaskarzyl-procedure-do-sadu</guid>
            <pubDate>Thu, 07 Aug 2025 07:36:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-kolejny-konkurs-na-dyrektora-wck-obecny-dyrektor-nie-wystartowal-1754320467.jpg</url>
                        <title>Kolejny konkurs na dyrektora WCK. Obecny dyrektor nie wystartował. Zaskarżył procedurę do sądu</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3867,kolejny-konkurs-na-dyrektora-wck-obecny-dyrektor-nie-wystartowal-zaskarzyl-procedure-do-sadu</link>
                    </image><description>Pierwszy konkurs na dyrektora Wolskiego Centrum Kultury zakończył się w maju bez rozstrzygnięcia po kontrowersyjnym głosowaniu. Teraz, po zamknięciu naboru w nowym konkursie, wiemy już, że obecny dyrektor Krzysztof Mikołajewski nie złożył aplikacji. Jednocześnie poinformował, że zaskarżył poprzednie postępowanie do sądu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="background-color:white;color:#404040;">W maju 2025 roku konkurs na dyrektora Wolskiego Centrum Kultury zakończył się kontrowersjami - mimo że obecny dyrektor Krzysztof Mikołajewski otrzymał najwięcej głosów „za”, komisja zastosowała nietypową procedurę głosowania „za/przeciw” wobec każdego kandydata - zamiast wyboru pozytywnego, co w efekcie doprowadziło do uznania konkursu za nierozstrzygnięty.&nbsp;</span></p><p><span style="background-color:white;color:#404040;">Radni i środowisko kulturalne zarzucali wówczas naruszenie procedur i możliwe polityczne naciski, co skłoniło Mikołajewskiego do zaskarżenia tej decyzji do sądu. Poza obecnym dyrektorem zgłosili się wtedy:&nbsp;</span></p><ul><li><span style="background-color:white;color:#404040;"><strong>Kamila Kozłowska</strong> (</span><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(64,64,64);">była zastępczyni dyrektora WCK i obecnie naczelniczka jednego z wydziałów wolskiego ratusza)</span></li><li><strong>Piotr Jaszczuk</strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(64,64,64);">&nbsp;(rzecznik Wawra).</span></li></ul><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3483,afera-na-woli-konkurs-na-dyrektora-domu-kultury-pod-lupa-dzielnica-zaprzecza-zarzutom"></oembed></figure><p><span style="color:#404040;">Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski 17 czerwca 2025 roku zarządził jednak <strong>nowy konkurs</strong>, ustalając termin składania <strong>ofert do 31 lipca</strong> – ten minął już kilka dni temu. Zgodnie z zarządzeniem, rozstrzygnięcie powinno nastąpić w ciągu 40 dni od tej daty - czyli najpóźniej <strong>do 10 września poznamy nazwisko nowego dyrektora WCK</strong>. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie dzielnicy Wola – koperty z ofertami nowych kandydatów jeszcze nie zostały otwarte.</span></p><p><span style="color:#404040;">Na plus obecnej procedury należy zapisać<strong> jawność nowego procesu</strong> - skład komisji konkursowej i jej tryb pracy mają być w końcu publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na stronach Urzędu Dzielnicy Wola i WCK. Nie powinno być już żadnych niedomówień odnośnie wyników konkursu.</span></p><h3><span style="color:#404040;"><strong>Urząd nie chce wracać do poprzednich zarzutów</strong></span></h3><p><span style="color:#404040;">W odpowiedzi na interpelację wolskiego radnego Damiana Kowalczyka, który oczekiwał wyjaśnień odnośnie poprzedniego konkursu, zastępczyni prezydenta Aldona Machnowska-Góra zajęła stanowisko, że Biuro Kultury nie planuje kontroli dotyczącej poprzedniego konkursu.</span></p><blockquote><p><span style="color:#404040;">- Biuro Kultury Urzędu m.st. Warszawy nie zwracało się z prośbą o przeprowadzenie kontroli doraźnej dotyczącej organizacji i przebiegu konkursu na stanowisko dyrektora Wolskiego Centrum Kultury i nie planuje wystąpić z taką inicjatywą - brzmi fragment odpowiedzi.</span></p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1152;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/04/whatsapp-image-2025-08-04-at-16-27-11.jpeg" width="2048" height="1152"><figcaption>Kawiarnia sąsiedzka w Wolskim Centrum Kultury. / fot. Greta Sulik, Raport Warszawski</figcaption></figure><h3><span style="color:#404040;"><strong>Sprawa w sądzie</strong></span></h3><p><span style="color:#404040;">Mikołajewski, który w poprzednim konkursie uzyskał najwięcej głosów „za”, ale nie został wybrany z powodu nietypowej procedury głosowania, nie wziął udziału w nowym naborze. Jak poinformował,<strong> zaskarżył majowe postępowanie do sądu</strong>, uważając je za przeprowadzone z naruszeniem zasad.</span></p><blockquote><p><span style="color:#404040;">- Nie ma sensu brać udziału w kolejnym konkursie, jeśli poprzedni został przeprowadzony z naruszeniem zasad. Nie zostałem także poinformowany o tym, co w poprzednim konkursie było „nie tak” z moją kandydaturą - mówi Mikołajewski.&nbsp;</span></p></blockquote><p><span style="color:#404040;">Jednocześnie obecny dyrektor przyznał, że w nowym konkursie zgłosili się „kompetentni kandydaci”, choć nie ujawnił szczegółów. Ich nazwiska powinniśmy poznać w najbliższym czasie.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/661,do-tego-kosciola-trafiali-warszawiacy-przed-zsylka-do-obozow-miescilo-sie-w-nim-nawet-5-tys-ludzi"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>g.sulik@rw24.pl (Greta Sulik)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Warszawskie ZOO poszukuje imienia dla kangurzątka. Maluch ma kilka miesięcy]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3877,warszawskie-zoo-poszukuje-imienia-dla-kangurzatka-maluch-ma-kilka-miesiecy</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3877,warszawskie-zoo-poszukuje-imienia-dla-kangurzatka-maluch-ma-kilka-miesiecy</guid>
            <pubDate>Tue, 05 Aug 2025 17:03:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-warszawskie-zoo-poszukuje-imie-dla-kangurzatka-maluch-ma-kilka-miesiecy-1754391894.jpg</url>
                        <title>Warszawskie ZOO poszukuje imienia dla kangurzątka. Maluch ma kilka miesięcy</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3877,warszawskie-zoo-poszukuje-imienia-dla-kangurzatka-maluch-ma-kilka-miesiecy</link>
                    </image><description>Warszawskie ZOO poszukuje imienia dla nowego lokatora kangurzej rodziny. Na przełomie stycznia i lutego na świat przyszedł kangur rudy, który pierwsze miesiące życia spędził w matczynej torbie. Propozycję imienia może złożyć każdy, a jego wybór nastąpi w drodze plebiscytu. Na razie nie jest znana płeć malucha.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>ZOO szuka imienia dla kangura</h2><p>Na przełomie stycznia i lutego na terenie Warszawskiego ZOO przyszedł na świat młody <strong>kangur rudy</strong>. Przez pierwsze miesiące swojego życia, maluch był niewidoczny dla odwiedzających i pracowników, ponieważ chował się głęboko w torbie swojej matki. Dopiero od niedawna zwierzę zaczyna coraz śmielej wyglądać na świat i wędrować po wybiegu, przy okazji pokazując się odwiedzającym.</p><p>Z młodym kangurem jest jednak pewien problem — <strong>nie ma jeszcze imienia</strong>. Władze warszawskiego ZOO zdecydowały się zorganizować plebiscyt, w którym to internauci zaproponują, a później wybiorą imię dla zwierzęcia.</p><blockquote><p>- Do <strong>7 sierpnia</strong>, do godz. <strong>7:30 </strong>internauci pod naszym postem na Facebooku i Instagramie mogą wstawiać swoje propozycje imion. Jest haczyk, nie znamy jeszcze <strong>płci </strong>tego kangura, dlatego, że nasi opiekunowie nie mieli jeszcze możliwości zbliżyć się do niego i rozpoznać płeć. Dlatego prosimy o imiona neutralne płciowo, tak by pasowały do samca jak i samiczki — wyjaśnia Aleksander Bilski z działu marketingu i sprzedaży Warszawskiego ZOO.</p></blockquote><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1920/1080;" src="https://static2.raportwarszawski.pl/data/wysiwig/2025/08/05/szablon-galeria.png" width="1920" height="1080"><figcaption>Matka nie odstępuje malucha na krok / autor: Ewa Jakowlew, Warszawskie ZOO</figcaption></figure><p>Później w czwartek rano opiekunowie wybiorą cztery propozycje ze wszystkich nadesłanych, które ich zdaniem będą pasować do charakteru zwierzęcia. Wtedy opublikowany zostanie kolejny post, tylko na Facebooku, pod którym internauci będą mogli głosować emotikonami na jedno imię. Zwycięży to z największą liczbą reakcji.&nbsp;</p><blockquote><p>- Obstawiam, że w<strong> poniedziałek 11 sierpnia</strong> zamkniemy plebiscyt i ogłosimy zwycięskie imię, które w języku polskim jest płciowo neutralne. Nie wykluczamy jednak wyboru imion np. z języka angielskiego. Jest to wyzwanie dla naszych fanów, ponieważ to nie jedyny wymóg. Imię musi zaczynać się na literkę R — dodaje Aleksander Bilski.</p></blockquote><p>Dlaczego literka <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„</span>R<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">”</span>? Jest to już dosyć stara tradycja ZOO, w której na każdy rok wybiera się inną literę, od której będą zaczynać się imiona wszystkich nowo narodzonych zwierząt: lwów, małp, kangurów, etc. W roku 2025 padło na literę <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">„</span>R<span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(32,33,34);">”. Wyjątek od tej reguły stanowią żubry, których imiona muszą zaczynać się sylabą „po”.&nbsp;</span></p><p>Imię dla kangura można zaproponować m.in. <a href="https://www.facebook.com/WarszawskieZOO">pod tym postem</a>.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3872,zaprzysiezenie-karola-nawrockiego-w-warszawie-harmonogram-i-mapa-utrudnien"></oembed></figure><h2>Kangur rudy to mistrz skoków</h2><p><span style="background-color:rgb(254,254,254);color:rgb(43,42,41);">Gatunek ten zamieszkuje Australię i żyje na suchych, otwartych terenach – pustyniach, łąkach i zaroślach. Jest roślinożercą, żywi się głównie trawami i roślinami. Samce są wyraźnie większe od samic – mogą ważyć do 85 kg i mierzyć 140 cm długości. Rozmnażają się przez cały rok – kangurza ciąża trwa 35 dni, młode rodzi się nieowłosione i rozwija w torbie matki nawet 230 dni.</span></p><p>Kangur rudy to prawdziwy mistrz skoków – potrafi jednym susem pokonać nawet osiem metrów! Jego silne tylne nogi i długi ogon służą nie tylko do przemieszczania się, ale też do utrzymywania równowagi. Jest również bardzo szybki, ponieważ osiąga prędkość <span style="background-color:rgb(254,254,254);color:rgb(43,42,41);">do 70 km/h i doskonale radzi sobie w suchym środowisku.</span></p><p>Kangury to bardzo wytrzymałe i szybkie zwierzęta, a ich społeczne życie to cała gama interakcji — od wspólnego odpoczynku po drobne przepychanki między samcami. Warszawskie kangury czują się świetnie, a mały nowicjusz lub nowicjuszka rośnie jak na drożdżach pod troskliwą opieką mamy i opiekunów ZOO.</p><h2>Wybieranie imion cieszy się sporym zainteresowaniem</h2><p>Plebiscyty organizowane przez warszawskie ZOO zawsze cieszą się zainteresowaniem ze strony internautów. Dla przykładu podczas zeszłotygodniowego wyboru imienia dla wikunii, kuzynki alpaki, swój głos oddało aż 26 tys. osób. Z kolei sam post zobaczyło aż półtora miliona użytkowników. Ostatecznie wybrano imię Rózia.&nbsp;</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3871,policja-w-warszawie-zabiera-sie-za-rowery-elektryczne-znamy-efekt-wielkiej-akcji"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item><item>
            <title><![CDATA[Godzina „W” z „Marszem Mokotowa”. „Gołębnik” odsłoni się na rocznicę Powstania]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3838,godzina-w-z-marszem-mokotowa-golebnik-odsloni-sie-na-rocznice-powstania</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3838,godzina-w-z-marszem-mokotowa-golebnik-odsloni-sie-na-rocznice-powstania</guid>
            <pubDate>Thu, 31 Jul 2025 14:41:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-marsz-mokotowa-wybrzmi-w-rocznice-powstania-warszawskiego-wyremontowany-golebnik-wciaz-nieoddan-1753959623.jpg</url>
                        <title>Godzina „W” z „Marszem Mokotowa”. „Gołębnik” odsłoni się na rocznicę Powstania</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3838,godzina-w-z-marszem-mokotowa-golebnik-odsloni-sie-na-rocznice-powstania</link>
                    </image><description>1 sierpnia, w 81. rocznicę Powstania Warszawskiego w godzinę „W” z wieży Domku Gotyckiego zagra „Marsz Mokotowa”. Ten utwór powstańczy będzie też w repertuarze Orkiestry Reprezentacyjnej Policji podczas obchodów rocznicowych w tej dzielnicy. Sam Domek Gotycki nie został jeszcze otwarty po zakończonym remoncie. Jak dowiedział się Raport Warszawski, na dzień uroczystości ogrodzenie zabytku ma zostać zabrane.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>„Marszu Mokotowa” upamiętni Powstańców</h2><p>Tradycyjnie w 81. rocznicę Powstania Warszawskiego o 17:00, w tzw. godzinę „W” z wieży zegarowej Domku Gotyckiego przy ul. Puławskiej wybrzmi melodia „Marsz Mokotowa”. Dzieje się tak codziennie (z ewentualnymi przerwami ze względu na remonty) od 1969 roku.</p><p>Tekst „Marszu Mokotowa” powstał 20 sierpnia 1944 roku w czasie Powstania Warszawskiego. Autorem słów jest Mirosław „Karnisz” Jezierski, a muzyki – Kan Markowski. Obaj byli żołnierzami z kompanii saperów pułku AK „Baszta” z tej dzielnicy. Obecnie jest nieoficjalnym hymnem Mokotowa oraz hymnem hufca ZHP Warszawa Mokotów im. Szarych Szeregów.</p><p>Ponadto, w trakcie uroczystości rocznicowych na Mokotowie również Orkiestra Reprezentacyjna Policji będzie w swoim repertuarze właśnie ten utwór – przekazał Raportowi Warszawskiemu rzecznik prasowy dzielnicy Tomasz Keller.&nbsp;</p><h2>Wyremontowany Domek Gotycki nieoddany do użytkowania</h2><p>Niestety, „Gołębnik”, z którego wybrzmiewa ta powstańcza pieśń, nie został jeszcze oficjalnie oddany do użytku publicznego. Jak zapewnił nas Keller, na czas obchodów zostaną zdjęte barierki ustawione wokół budowli. Remont praktycznie się zakończył, ale wciąż istnieją utrudnienia, aby mogła zostać wydana zgoda na akceptację wykonanych prac i ponowne udostępnienie zabytku.</p><blockquote><p>Z dokończeniem tego remontu to jest problem z tymi sieciami podziemnymi i uzgodnieniami z konserwatorem. Z tego co rozmawiałem z panią dyrektor ZGN (<span style="background-color:white;color:#474747;">Zakład Gospodarowania Nieruchomościami</span>), to wynika, że marsz gra cały czas – wskazał w rozmowie z naszą redakcją rzecznik prasowy dzielnicy Mokotów.</p></blockquote><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3373,czy-wieza-grajaca-marsz-mokotowa-bedzie-gotowa-przed-obchodami-powstanczymi-niektore-prace-wstrzymane"></oembed></figure><p>Jak też poinformował, potrzebna jest odpowiednia zgoda na realizację dalszych kroków, prowadzących do ponownego otwarcia „Domku Gotyckiego”.</p><blockquote><p>- Zgłosiliśmy swój pomysł do konserwatora, ale musimy uzyskać jego akceptację, żeby to się odbyło, tak jak to zaproponowaliśmy – mówił Keller.&nbsp;</p></blockquote><p>Jak zauważył, „z sieciami podziemnymi, które nie były zinwentaryzowane”, są pewne problemy.</p><h2>Obchody Powstania Warszawskiego na Mokotowie</h2><p>Powstańcy warszawscy walczyli m.in. na terenie dzielnicy Mokotów. Wielu młodych żołnierzy tam umarło bądź cierpiało.&nbsp;</p><p>Na Mokotowie właśnie na poszczególne dni od 1 sierpnia do 2 października zaplanowano różne uroczystości.&nbsp;</p><p>1 sierpnia o godz. 10:00&nbsp;<span style="color:#525254;">w Parku gen. Orlicz-Dreszera, przy pomniku „Mokotów Walczący 1944” rozpoczną się główne obchody. </span><span style="color:#2B2A29;">Orkiestra Reprezentacyjna Policji odegra hymn państwowy, a w tym samym czasie flaga państwowa zostanie podniesiona na maszt. Po czym wyróżnionym osobom zostaną wręczone Odznaki Honorowe „Zasłużony dla Warszawy”.</span></p><p>W związku z przypadającą w tym roku 40. rocznicą odsłonięcia pomnika „Mokotów Walczący 1944” w Parku Dreszera na monumencie zostanie odsłonięta pamiątkowa odznaka. Zostaną tam również złożone kwiaty i zostanie zapalony „Znicz Pamięci”. Pomnik ten jest symbolicznym miejscem walk powstańczych. Dedykowany on jest&nbsp;<span style="color:#525254;">Żołnierzom Armii Krajowej Pułku „Baszta” oraz innych oddziałów V obwodu 10. Dywizji im. Macieja Rataja,&nbsp;które&nbsp;walczyły&nbsp;od 1 sierpnia do 27 września 1944 r.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3624,81-rocznica-powstania-warszawskiego-prosba-do-wszystkich-polakow-zeby-godnie-uczcic-to-wielkie-wydarzenie"></oembed></figure><p><span style="color:#525254;">Tego samego dnia o godz. 11:00 przejdzie tradycyjny Marsz Mokotowa. Trasa będzie prowadzić od</span><span style="color:#2B2A29;"> Parku Dreszera na ul. Dworkową; pochód zatrzyma się przy Gołębniku, gdzie pod tablicą upamiętniającą żołnierzy Pułku AK „Baszta” zostaną złożone kwiaty. Marsz zatrzyma się także przy Obelisku Pamięci Żołnierzy AK Powstańców Mokotowa.</span></p><p><span style="color:#525254;">Wieczorem zaś&nbsp;o godz. 21:00 odbędą się uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego.&nbsp;</span><span style="color:#2B2A29;">„Sztafeta pokoleń” przyniesienie „Ogień pamięci”&nbsp;z Grobu Nieznanego Żołnierza.</span></p><p><span style="color:#2B2A29;">Kolejnego dnia, 2 sierpnia o 11:45 pod tablicą pamiątkową i w „Krypcie Męczenników” w Kolegium Jezuickim zostaną złożone kwiaty. Chwilę po tym, o godz. 12:00 w tamtejszym Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej 61 zostanie odprawiona msza św. w intencji ofiar zamordowanych&nbsp;w Powstaniu Warszawskim.</span></p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3828,prezydent-duda-i-trzaskowski-uczcili-powstanie-warszawskie-odznaczono-kombatantow"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            <author>b.sylwestrzak@rw24.pl (Beata Sylwestrzak)</author></item><item>
            <title><![CDATA[Prezydent wydał decyzję - Warszawa zredukuje liczbę dzików o 500 osobników]]></title>
            <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3766,prezydent-wydal-decyzje-warszawa-zredukuje-liczbe-dzikow-o-500-osobnikow</link>
            <guid>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3766,prezydent-wydal-decyzje-warszawa-zredukuje-liczbe-dzikow-o-500-osobnikow</guid>
            <pubDate>Thu, 31 Jul 2025 10:30:00 +0200</pubDate><image>
                        <url>https://static2.raportwarszawski.pl/data/articles/xga-16x9-prezydent-wydal-decyzje-warszawa-zredukuje-liczbe-dzikow-o-500-osobnikow-1753946403.jpg</url>
                        <title>Prezydent wydał decyzję - Warszawa zredukuje liczbę dzików o 500 osobników</title>
                        <link>https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3766,prezydent-wydal-decyzje-warszawa-zredukuje-liczbe-dzikow-o-500-osobnikow</link>
                    </image><description>Redukcja do 500 dzików do czerwca 2026 roku. Taką decyzję podjął miesiąc temu prezydent Rafał Trzaskowski, a podyktowana jest ona m.in. kwestiami bezpieczeństwa mieszkańców. Antykoncepcja, powszechnie uważana za bardziej humanitarną formę kontroli populacji, nie jest dopuszczona w całej Unii Europejskiej. Badania nad nią nadal trwają.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Prezydent wydał decyzję — populacja dzików będzie redukowana</h2><p>Prezydent Rafał Trzaskowski, wydaną przez siebie decyzją administracyjną z 27 czerwca br. zezwolił na kolejną kontrolę populacji dzików na terenie miasta. Powyższa decyzja realizowana będzie przez pracowników Lasów Miejskich – Warszawa. Tym samym populacja dzików zostanie ograniczona o 500 osobników. Na pierwszy rzut oka wydaje się to dosyć dużą liczbą, lecz zdaniem Roberta Strąka, kierownika działu ds. Ochrony Zwierząt Lasów Miejskich — Warszawa, to tylko pozory.</p><blockquote><p>- Roczny przyrost liczebności populacji dzików w bardzo dobrych warunkach bez presji drapieżników i chorób oraz z wystarczającą bazą pokarmową może stanowić nawet 200 proc. stanu wiosennego, co w przypadku hipotetycznej wyjściowej liczebności populacji wynoszącej 100 osobników, w trzecim roku może dać 900 dzików — dodaje kierownik Strąk.</p></blockquote><p>Szacunki sprzed kilku lat mówiły o liczbie od 1,5 do 2,5 tys. dzików. Ustalenie dokładnej liczby nie jest &nbsp;niemożliwe, ponieważ <span style="color:black;">Warszawa nie jest obwodem łowieckim, w związku z powyższym nie ma tu obowiązku prowadzenia inwentaryzacji zwierząt łownych. Tym samym liczba dzików jest szacowana m. in na podstawie zgłoszeń mieszkańców. Od kilku lat liczba tych zgłoszeń wyraźnie wzrasta:</span></p><ul><li><span style="color:black;">2019 r. –&nbsp;</span><span style="background-color:white;color:#202122;">„tylko”&nbsp;</span><span style="color:black;">442 zgłoszenia;</span></li><li><span style="color:black;">2020 r. - 423 zgłoszenia;</span></li><li><span style="color:black;">2021 r. – 707 zgłoszeń;</span></li><li><span style="color:black;">2022 r. – 2497 zgłoszeń;</span></li><li><span style="color:black;">2023 r. – 4713 zgłoszeń.</span></li><li><span style="color:black;">2024 r. &nbsp;– <strong>5128 zgłoszeń</strong>.</span></li></ul><blockquote><p>- Chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców stolicy, którzy coraz częściej zwracają się do nas o pomoc i zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, Prezydent m.st. Warszawy wydał decyzje o ograniczeniu liczebności populacji dzików na terenie stolicy o 500 osobników. <strong>400 ma zostać odłowionych i uśmierconych</strong>, z kolei kolejna<strong> setka zostanie odstrzelona</strong> w ramach odstrzału redukcyjnego. Należy nadmienić, że nie tworzymy harmonogramów oraz planów redukcji konkretnej liczby osobników w danej lokalizacji z wyprzedzeniem, ponieważ sytuacja analizowana jest przez naszą jednostkę na bieżąco z uwzględnieniem całego terenu m. st. Warszawy. <strong>Sami dzików nie szukamy</strong>, ponieważ mamy wystarczająco dużo alarmów od zaniepokojonych mieszkańców z terenów osiedli, szkół czy placów zabaw — wyjaśnia Robert Strąk.</p></blockquote><p>Jak dodaje, tylko w bieżącym roku, do 30 czerwca, liczba zgłoszeń dot. dzików wyniosła 3400, czyli już więcej niż w całym 2022 roku. Do 24 lipca 2025 roku dokonano redukcji <strong>122 dzików</strong>. Odstrzału jeszcze nie prowadzono.</p><p>Lasy Miejskie — Warszawa na odłów i odstrzał mają czas do 30 czerwca 2026 roku, z comiesięcznymi sprawozdaniami.</p><p>Poprzednia decyzja Prezydenta Rafała Trzaskowskiego również dotyczyła ograniczenia liczebności populacji dzików na terenie miasta o 500 szt. do 31 grudnia 2025 r. Jak podaje Błażej Dałek, zastępca dyrektora Lasów Miejskich — Warszawa, w 2024 roku odłowiono i poddano eutanazji <strong>466 zwierząt</strong>.</p><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3772,nowe-drzewa-w-parku-nad-pow-do-wymiany-insekty-zaatakowaly-deby"></oembed></figure><h2>Odłów z uśmierceniem i odstrzał redukcyjny to teraz jedyne, legalne sposoby</h2><p>Zgodnie z obowiązującym unijnym rozporządzeniem wykonawczym Komisji 2025/1356 z dnia 8 lipca 2025 r., zmieniającym załączniki I i II do rozporządzenia wykonawczego (UE) 2023/594 ustanawiającego szczególne środki zwalczania afrykańskiego pomoru świń, Warszawa wchodzi w skład obszarów objętych ograniczeniami I. To znaczy, że <strong>aktualnie brak jest możliwości redukcji liczebności dzików</strong> na terenie miasta w sposób zwyczajowo przyjęty w stolicy przed pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń (ASF), tj. <strong>poprzez odłów dzików z przemieszczaniem.</strong></p><blockquote><p>- Odstrzał dokonywany jest przy pomocy broni palnej, myśliwskiej. Z kolei odłów z uśmiercaniem dokonywany jest przy pomocy aplikatora pneumatycznego, w którym znajdują się strzykawki ze środkiem do sedacji, czyli uśpienia. Później dokonywana jest eutanazja. Oczywiście takiego dzika należy najpierw złapać, np. przy pomocy odłowni — mówi Robert Strąk, kierownik działu ds. Ochrony Zwierząt Lasów Miejskich — Warszawa.</p></blockquote><p>Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami, nie ma alternatywnych metod, jeżeli chodzi o kontrolę populacji tych zwierząt. Uważana w opinii społecznej za bardziej humanitarną, metoda antykoncepcji, nie jest stosowana ani w Polsce, ani w pozostałych krajach członkowskich Unii Europejskiej. Nadal trwają badania nad praktycznym wdrożeniem tej metody.&nbsp;</p><blockquote><p>&nbsp;- Nawet gdybyśmy przenieśli dziki gdzie indziej, zwierzęta stanowiłyby problem dla pobliskiej miejscowości lub wsi. Warszawskie dziki zachowują się inaczej względem swoich leśnych krewnych. Nie boją się nas. Ludzi kojarzą raczej z jedzeniem, a nie zagrożeniem. Wchodzą na tereny zurbanizowane, na posesje czy podwórka — dodaje Strąk.</p></blockquote><h2>Rośnie liczba wypadków z dzikami</h2><p>Dzik jest dużym, silnym zwierzęciem, mogącym stanowić zagrożenie dla człowieka, jak i jego pupili. Odnotowano przypadki szarżowania na ludzi. Zagrożenie stanowią szczególnie lochy prowadzące młode warchlaki, których bronią gdy poczują się zagrożone. Jako przykład można podać atak z 11 maja 2025 roku, kiedy locha zaatakowała kobietę spacerującą z psem, która w wyniku odniesionych ran została przewieziona do szpitala.</p><p>Rośnie także liczba zgłoszeń dotyczących kolizji drogowych z dzikami. Z danych zawartych w zaktualizowanym zestawieniu zgłoszeń wynika, że w 2024 roku zgłoszono <strong>162 kolizje</strong>, a do 31 marca 2025 r. – <strong>41</strong>. Zdaniem władz miasta wskazuje to na realne zagrożenie w ruchu drogowym. Za przykład podawana jest kolizja samochodów z dzikami na moście Siekierkowskim w Dzielnicy Mokotów – 24 kwietnia 2025 r., kiedy uszkodzone zostało sześć aut. Zwiększa się także liczba martwych dzików, usuwanych na terenie całej stolicy. W 2024 r. wyniosła ona 284 sztuki.</p><p>Lasy Miejskie&nbsp;— Warszawa prowadzą całodobową infolinię, na którą można zgłaszać przypadki obecności dzików, m. in. na terenie naszej posesji. Wystarczy zadzwonić pod jeden z dwóch numerów:</p><ul><li><strong>600 020 746;</strong></li><li><strong>600 020 747</strong>.&nbsp;</li></ul><figure class="media"><oembed url="https://www.raportwarszawski.pl/artykul/3823,dino-powstanie-w-wilanowie-wojewoda-podtrzymal-decyzje"></oembed></figure> ]]></content:encoded>
            </item></channel>
</rss>
