Po tygodniach niezwykle ciężkich walk 2 września 1944 roku zakończyła się obrona warszawskiej Starówki. Ostatnie oddziały powstańcze opuściły dzielnicę kanałami, a po wkroczeniu Niemców rozpoczęła się brutalna pacyfikacja pozostałej na miejscu ludności. Tego samego dnia walki trwały także w innych częściach Warszawy.
Sytuacja na Starym Mieście od wielu dni była dramatyczna. Niemieckie wojska prowadziły intensywny ostrzał i bombardowania, stopniowo niszcząc kolejne pozycje obrońców. W nocy z 1 na 2 września zakończyła się ewakuacja powstańczych oddziałów kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz.
Tragiczny los rannych i cywilów
Po zajęciu Starówki Niemcy rozpoczęli pacyfikację dzielnicy. Ofiarami stali się m.in. ranni przebywający w powstańczych szpitalach oraz cywile ukrywający się w ruinach i piwnicach.
Do zbrodni doszło m.in. w szpitalach przy ulicach Długiej, Podwale i Kilińskiego oraz w rejonie kościoła ojców dominikanów przy ulicy Freta.
Nie wszędzie los rannych był jednak taki sam. W szpitalu przy ulicy Miodowej grupę ponad 20 rannych powstańców mieli ochronić leczeni tam niemieccy żołnierze.
Walki trwały w innych częściach miasta
2 września Niemcy zajęli również Sadybę, a Śródmieście pozostawało celem nalotów.
Powstańcy odnieśli natomiast sukces przy ulicy Konopnickiej, gdzie opanowali budynek YMCA. Obiekt pozostał w ich rękach aż do zakończenia Powstania Warszawskiego.
Upadek Starego Miasta był jednym z przełomowych momentów trwającego 63 dni zrywu. Obrona Starówki przez wiele tygodni wiązała znaczne siły niemieckie i umożliwiała kontynuowanie walk w innych częściach Warszawy.

Napisz komentarz
Komentarze