Reklama
Reklama

Ponad 200 osób spoczywało pod ulicą Okrzei. Szczątki trafiły na cmentarz.

Ponad 200 osób spoczywało pod ulicą Okrzei. Szczątki trafiły na cmentarz.

Źródło: zdm.waw.pl

Archeolodzy zakończyli badania prowadzone przy przebudowywanej ul. Okrzei na Pradze. Pod chodnikiem odkryto pozostałości dawnego cmentarza oraz szczątki należące – według szacunków – do ponad 200 osób. W piątek, 4 września, zostały one ponownie pochowane na „Cmentarzu Północnym”.

Ślad po XVII-wiecznym cmentarzu

Na ludzkie kości natrafiono podczas prac pomiędzy ulicami Sierakowskiego i Wrzesińską. Roboty na tym fragmencie zostały wstrzymane, a teren przejęli archeolodzy. Odkrycie nie było przypadkowe – w tym miejscu znajdował się niegdyś cmentarz związany z dawnym „Skaryszewem”, który otrzymał prawa miejskie w 1641 roku.

Badania wykazały, że pochówki pochodzą z XVII i XVIII wieku. Łącznie analizie poddano około 406 kilogramów kości. Naukowcy oszacowali, że należały one do co najmniej 204 osób. Wśród zidentyfikowanych szczątków rozpoznano m.in. 53 kobiety i 24 mężczyzn.

Monety, medaliki i ceramika

Archeolodzy znaleźli również przedmioty związane z dawnymi mieszkańcami tej części Warszawy – między innymi monety, medaliki oraz fragmenty naczyń ceramicznych. Znaleziska pozwalają lepiej odtworzyć historię funkcjonującego tu przed wiekami cmentarza i lokalnej społeczności.

Szczątki ponownie spoczęły na cmentarzu

Po zakończeniu badań szczątki zostały przekazane do ponownego pochówku. „Miejskie Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych” zorganizowało uroczystość na „Cmentarzu Północnym”, gdzie kości złożono we wspólnym grobie. Miejsce oznaczono tablicą informującą, skąd pochodziły szczątki.

Po zakończeniu prac archeologicznych robotnicy wrócili na ul. Okrzei. Przebudowywana ulica ma w przyszłości stanowić naturalne przedłużenie prowadzące w kierunku mostu pieszo-rowerowego przez Wisłę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama