4 września 1944 roku niemieckie wojska nasiliły ataki na Powiśle i północną część Śródmieścia. Bombardowania doprowadziły do zniszczenia „Elektrowni Miejskiej”, która przez ponad miesiąc dostarczała energię walczącej Warszawie. Tego dnia niemieckie czołgi zmiażdżyły również płytę „Grobu Nieznanego Żołnierza”.
Powiśle pod silnym ostrzałem
Od rana dzielnica była bombardowana i ostrzeliwana przez niemiecką artylerię. Piechota rozpoczęła natarcie od strony ul. Karowej, posuwając się równolegle Wybrzeżem Kościuszkowskim oraz ulicami Dobrą i Browarną.
Powstańcy początkowo zdołali odepchnąć przeciwnika w kierunku Karowej, jednak kolejne uderzenie przyniosło Niemcom zdobycie gmachu Zarządu Wodociągów przy ul. Lipowej. Walki trwały do wieczora, a obronę dodatkowo utrudniały pożary i postępujące zniszczenia zabudowy.
Warszawa straciła ważne źródło energii
Jednym z najdotkliwszych wydarzeń tego dnia było zbombardowanie „Elektrowni Miejskiej” na Powiślu. Zakład pozostawał w rękach powstańców od początku sierpnia i miał ogromne znaczenie dla funkcjonowania miasta – energia była potrzebna m.in. szpitalom, radiostacjom, drukarniom i warsztatom.
Naloty z 4 września zniszczyły najważniejsze urządzenia elektrowni i doprowadziły do zatrzymania produkcji prądu. Jej teren powstańcy ostatecznie opuścili następnego dnia.
Zniszczona płyta „Grobu Nieznanego Żołnierza”
4 września doszło również do wydarzenia o wymiarze symbolicznym. Niemieckie czołgi zmiażdżyły płytę „Grobu Nieznanego Żołnierza”. W tym samym czasie ostrzał i bombardowania powodowały kolejne zniszczenia w Śródmieściu, m.in. w rejonie Nowego Światu, placu Napoleona, ulic Twardej, Pańskiej, Śliskiej i Siennej.
Mimo niemieckiej przewagi powstańcy nadal stawiali opór. W Śródmieściu udało im się odeprzeć część ataków i wyprzeć przeciwnika m.in. z Krakowskiego Przedmieścia w kierunku Nowego Światu oraz z placu Małachowskiego na Mazowiecką.
Sukces odniosły także oddziały „Grupy Kampinos”. W rejonie Marianowa niedaleko Leszna polscy żołnierze rozbili dwie kompanie Brygady Waffen SS RONA, zadając przeciwnikowi poważne straty.

Napisz komentarz
Komentarze