Mieszkańcy warszawskiej Woli obawiają się, że w sąsiedztwie ich bloków może powstać kolejny budynek mieszkalny. Tym razem chodzi o zielony teren przy ulicy Lędzkiej, na którym znajdują się plac zabaw i siłownia plenerowa. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Koło” zapewnia jednak, że obecnie nie zamierza sprzedawać działki ani rozpoczynać nowej inwestycji.
W rejonie ulic Księcia Janusza i Lędzkiej ponownie rozgorzała dyskusja dotycząca przyszłości terenów zielonych. Powodem są obawy mieszkańców, którzy niedawno obserwowali budowę nowego bloku w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącej zabudowy.
Teraz niepokój budzi możliwość podobnego zagospodarowania działki po drugiej stronie budynku przy ul. Księcia Janusza 62.
Nowy blok stanął tuż obok istniejącego budynku
W 2025 roku firma Kompania Domowa rozpoczęła realizację inwestycji „Wola Księcia Janusza”. Czterokondygnacyjny budynek z 28 mieszkaniami powstał na wąskim terenie pomiędzy ulicą a starszym blokiem mieszkalnym.
Wcześniej znajdowała się tam otwarta przestrzeń z zielenią. Nowa zabudowa znacząco zmieniła otoczenie i widok z okien części mieszkań.
Inwestycja była zgodna z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który dopuszczał w tym miejscu budownictwo mieszkaniowe.
Czy podobny los czeka skwer przy Lędzkiej?
Kolejne obawy dotyczą działki o numerze ewidencyjnym 8/3, położonej przy ul. Lędzkiej, za budynkiem przy Księcia Janusza 62.
Obecnie teren pełni funkcję rekreacyjną. Znajdują się tam drzewa, plac zabaw oraz urządzenia do ćwiczeń na świeżym powietrzu.
Problem polega na tym, że obowiązujący plan miejscowy dopuszcza na tej nieruchomości zabudowę wielorodzinną z usługami. Ewentualne budynki mogłyby osiągnąć wysokość do 20,5 metra.
Latem 2026 roku wśród mieszkańców zaczęły pojawiać się informacje o możliwej sprzedaży gruntu. Wywołało to niepokój związany z perspektywą utraty kolejnej przestrzeni zielonej.
Spółdzielnia zapewnia: sprzedaż nie jest planowana
Do sprawy odniosła się Spółdzielnia Mieszkaniowa „Koło”. W odpowiedzi udzielonej redakcji „Architektury-Murator” jej zarząd poinformował, że obecnie nie zamierza ani sprzedawać działki, ani realizować na niej nowej inwestycji.
Spółdzielnia potwierdziła, że teren został wyceniony. Podkreśliła jednak, że samo określenie wartości nieruchomości nie oznacza podjęcia decyzji o sprzedaży.
Zarząd zapewnia również, że nie prowadzi rozmów z potencjalnymi nabywcami ani deweloperami.
Problemy finansowe mogą mieć znaczenie
Sytuację komplikuje kondycja finansowa Spółdzielni Mieszkaniowej „Koło”, która w poprzednich latach przechodziła restrukturyzację.
Spółdzielnia jest zobowiązana do realizacji układu z wierzycielami do 2032 roku. Konieczność regulowania zobowiązań sprawia, że zarząd analizuje różne możliwości pozyskiwania środków.
Jednym z rozważanych wariantów pozostaje sprzedaż nieruchomości przy Lędzkiej. Spółdzielnia zaznacza jednak, że mogłoby do niej dojść wyłącznie w ostateczności.
Jeżeli w przyszłości zapadłaby decyzja o zbyciu gruntu, informacje o odpowiedniej procedurze mają zostać podane do publicznej wiadomości.
Przyszłość zielonego terenu pozostaje otwarta
Na razie nie ma potwierdzenia, że przy ulicy Lędzkiej powstanie kolejny budynek mieszkalny. Stanowisko spółdzielni wskazuje, że nie są obecnie podejmowane działania zmierzające do sprzedaży działki.
Mieszkańcy nie mogą jednak mieć pewności, że teren pozostanie niezabudowany w przyszłości. Obowiązujące przepisy planistyczne dopuszczają bowiem realizację inwestycji mieszkaniowej.
Sprawa pokazuje szerszy problem, z którym mierzą się mieszkańcy intensywnie rozwijających się dzielnic Warszawy: jak pogodzić powstawanie nowych mieszkań z zachowaniem terenów zielonych i przestrzeni rekreacyjnych.

Napisz komentarz
Komentarze