Reklama

Zrujnowana kamienica przy Nowogrodzkiej 14. Konserwator ma związane ręce, a właściciel robi co chce

Przy ulicy Nowogrodzkiej 14 wznosi się prawdziwe straszydło. Chodzi o zabytkową kamienicę z lat 70. XIX wieku, w której swego czasu mieszkała i została zamordowana znana aktorka teatru dramatycznego Maria Wisnowska. Obecnie właściciel nieruchomości pozwala budynkowi niszczeć. Interweniował wojewódzki konserwator, acz sprawa utknęła w ministerstwie. Kamienica rozpada się dalej.
Zrujnowana kamienica przy Nowogrodzkiej 14. Konserwator ma związane ręce, a właściciel robi co chce
Kamienica przy Nowogrodzkiej 14.

Autor: Anna Sochacka

Źródło: Raport Warszawski

Zapadła rudera w sercu stolicy

Ulica Nowogrodzka jest jedną z najbardziej znanych i reprezentatywnych nie tylko w Warszawie, ale i w Polsce. Ta wąska, jednokierunkowa droga poprzez otaczającą ją zabudowę przywodzi na myśl miejski kanion. Pierzeje przylegających do siebie kamienic po obu stronach jezdni tworzą niesamowity i unikalny na skalę miasta widok. Zabudowa stanowi mozaikę różnych stylów, bowiem koło siebie wznoszą się zarówno kamienice z XIX wieku, 20-lecia międzywojennego, jak i głębokiego PRL-owskiego socrealizmu. Takich ulic nie ma za dużo. 

Doświadczenie ze spacerowania tą ulicą psuje Nowogrodzka 14 - czteropiętrowa kamienica o niesamowitej historii i niepewnej przyszłości. Obecnie jej kremowa elewacja oraz unikalna, półkolista, różowa brama, przybierają kolor brązu, od nagromadzonego kurzu i nieczystości. Budynek otoczony jest siatką zabezpieczającą, ponieważ w każdej chwili na ulice może odpaść kawałek elewacji. Okna mają albo zabrudzone szyby, albo nie mają ich wcale. Ściany są pomazane paskudnymi graffiti, zasłonięte płytami drzwi i okna stanowią „idealną” przestrzeń reklamową. Nie brakuje również zgniecionych puszek po piwie czy butelek po wódce. Po dawnym boniowanym parterze i pilastrowym piętrze zostało już niewiele.

Kamienica, wybudowana ok. 1870 roku, jest wpisana do rejestru zabytków, to oznacza, że pieczę nad nią stanowi mazowiecki konserwator — Marcin Dawidowicz. Dlaczego więc nieruchomość jest w tak paskudnym stanie? To proste, właściciel nie robi sobie nic z wezwań, kontroli i kar.

Konflikt z konserwatorem trwa od prawie dekady

Problem porzuconej kamienicy nie jest niczym nowym. O konfliktach właściciela ze stołecznym konserwatorem zabytków, Michałem Krasuckim, pisały m. in. TVN Warszawa czy Warszawa Nasze Miasto. Za każdym razem przekazywana była ta sama historia — brak legalnej możliwości kontroli, z powodu uchylania się od niej właściciela. Robił to w dosyć prosty sposób, poprzez nieodbieranie korespondencji czy unikania oględzin. Niestety skutecznie uniemożliwiało to działania konserwatora.

Kamienica od lat pozostaje opuszczona / autor: Anna Sochacka, Raport Warszawski

Właścicielem kamienicy jest spółka "Inspiracja" Puziuk spółka jawna, która poza sprzedażą hurtową zajmuje się, a jakże, obsługą rynku nieruchomości. Jak przekazał nam Mateusz Węgrzyn, rzecznik Śródmieścia, Nowogrodzka 14 została pierwotnie zbyta przez Warszawę w 2011 roku na rzecz osoby fizycznej w drodze przetargu nieograniczonego.

Pierwotnie "Inspiracja" miała plany przebudowy kamienicy na hotel, wraz z nadbudową. Na to w 2017 roku nie zgodził się konserwator. Co więcej, ze swojej strony zalecił konserwację struktury murów oraz stropów budynku do wysokości drugiej kondygnacji. Mówiono wtedy również o zabezpieczeniu i stabilizacji budynku. Do przebudowy dopuszczono jedynie ostatnie dwa piętra, które powstały już po wojnie. Zachowane musiałby być jednak obecne gabaryty, w tym wysokość kalenicy dachu. To właśnie ta odmowa rozpoczęła impas, który trwa do dzisiaj.

Obecnie problemem nieruchomości zajmuje się mazowiecki konserwator zabytków. Po latach przepychanek z właścicielem udało się w kwietniu 2024 roku przeprowadzić kontrolę stanu zachowania kamienicy. Urzędnicy chcieli sprawdzić, jak przebiega wykonanie zaleconych przez konserwatora prac. Nie będzie zaskoczeniem fakt, że właściciel nie zrobił prawie nic. MWKZ zdecydował się nałożyć na niego karę finansową.

Poza nakładaniem kar na właściciela, konserwator niewiele może zrobić, by uratować zabytek / autor: Anna Sochacka, Raport Warszawski

- Organ konserwatorski nałożył na dysponenta zabytku karę pieniężną za niewykonanie zaleceń pokontrolnych, decyzją administracyjną na podstawie art. 107e z dnia 20 grudnia 2024 roku — przekazała bam Anna Śmigielska, rzecznik prasowy mazowieckiego konserwatora.

Chociaż dokładna kwota nie została nam ujawniona, zgodnie z prawem pojedyncza kara może wynosić maksymalnie 50 tys. złotych. Co dla takich firm jak "Inspiracja" stanowi raczej drobny wydatek. Oczywiście właściciel zdecydował się odwołać od kary administracyjnej do organu II instancji, która przekazana do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przez tutejszy urząd 23 stycznia bieżącego roku. Do dzisiaj MKiDN nie rozpatrzyło ww. odwołania.

Jednak nawet jeżeli decyzja o karze zostanie podtrzymana, niewiele dobrego zrobi ona dla odrestaurowania zabytku. Zdaniem lokalnych mieszkańców właściciel prawdopodobnie czeka, aż kamienica się zawali, aby móc zrealizować swoją wizję hotelu.

W kamienicy doszło do słynnego morderstwa

Kamienica przy ul. Nowogrodzkiej 14 warszawiakom znana jest najlepiej z historii morderstwa Marii Wisnowskiej. W 1890 rok 31-letnia Maria Wisnowska była u szczytu popularności. Jako aktorka teatru dramatycznego, stała się obiektem westchnień wielu mężczyzn, co Wisnowska konsekwentnie wykorzystywała, uwodząc kawalerów (i nie tylko) z ówczesnej warszawskiej śmietanki towarzyskiej. 

Na jej nieszczęście jednym z adoratorów był Aleksandr Barteniew, młody, 24-letni oficer armii carskiej. Młodzieniec nie widział świata poza Wisnowską i starał się zapewnić jej wszystkie zachcianki oraz pragnienia. Wbrew woli ojca poprosił ją o rękę oraz udostępnił mieszkanie, właśnie przy Nowogrodzkiej 14. Korzystając z nowego lokum, Maria nie zaprzestała widywać się z innymi mężczyznami, wielokrotnie upokarzając 24-latka.

Ich kłótnie wkrótce stały się znane w całej kamienicy. Jednak wieczorem, z 30 czerwca na 1 lipca Aleksandr odwiedził Marię po raz ostatni. Za zastrzelenie kobiety oficer carski został skazany na osiem lat ciężkich robót, jednak dzięki wpływom ojca 24-latek został szybko ułaskawiony.

Historia tego burzliwego i tragicznego romansu do dzisiaj owiana jest mgłą tajemnicy. Stała się również inspiracjom dla wielu autorów: pisarzy czy reżyserów. Grób Marii Wisnowskiej można odnaleźć na Powązkach Starych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama