Po kryzysie wizerunkowym, gdy radni odrzucili projekt prezydenta Trzaskowskiego ograniczający nocną sprzedaż alkoholu, radni i warszawska KO zaproponowali zmiany. Wdrożono (od listopada) „ciszę alkoholową”, czyli zakaz sprzedaży w sklepach po g. 22, w dwóch dzielnicach. Od czerwca, jeśli radni się zgodzą, zakaz obejmie całe miasto.
Ale wraz ze zmianami Rafał Trzaskowski zapowiedział wprowadzenie „Warszawskiego Programu Bezpiecznej Nocy”. O tym dokumencie przez długi czas nikt nie wiedział, nawet wiceprezydent Wiśnicki odpowiedzialny wtedy za tę działkę w mieście. Finalnie projekt programu pojawi się na najbliższej sesji rady Warszawy. Zajrzeliśmy do środka. Dokument liczy dokładnie 21 stron. Podpisała się pod nim Joanna Tymińska, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Gospodarczego. Drugi podpis dostawił Maciej Fijałkowski, sekretarz miasta.
Czym jest program „Bezpiecznej Nocy”?
Przez pierwsze 13 (z 21) stron czytamy o tym, co Warszawa już robi. Poza informacjami o monitoringu wizyjnym czy kontroli na Bulwarach, czytamy też o nowych przejściach dla pieszych oraz o programie „Bezpieczna rzeka”. Wiele punktów to zbiór informacji znanych już wcześniej – jak choćby informacja o dofinansowaniu Komendy Stołecznej Policji w latach 2018-2024. Co nowego proponują urzędnicy?
Na sześciu stronach wymieniono siedem punktów, na które ma składać się nowy program. Omawiamy każdy z nich.
- Mapowanie miejsc uciążliwych. Ratusz chce analizować dane z punktów sprzedaż alkoholu i łączyć je z przypadkami zakłóceń porządku. „Analiza przestrzenna pozwoli na wyodrębnienie szczególnie newralgicznych obszarów wymagających działań służb i oddziaływań profilaktycznych” – czytamy. Rzecz w tym, że taki program częściowo już działa. Policja wprowadziła już kilka lat temu Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, która ma mniej więcej ten sam cel.
- Wzmocnienie prewencji. W tym, dość ogólnym punkcie, urzędnicy piszą o konieczności zainstalowania kamer w miejscach „w których regularnie dochodzi do zakłóceń porządku publicznego”. Nie podano, ani w jaki sposób te miejsca zostaną wytypowane, ani ile kamer samorząd chce umieścić (kilka, kilkadziesiąt czy kilka tysięcy).
- Wzmocnienie patroli oraz środków administracyjnych wobec punktów sprzedaży alkoholu. Ratusz zobowiązuje się do dodatkowych patroli Straży Miejskiej oraz do udzielenia wsparcia policji. Konkretów brak. Wiadomo jedynie, że te dodatkowe patrole mają pomóc w rozpoczęciu ewentualnej procedury zabrania koncesji. W tym przypadku odpowiedzialność – według dokumentu – ma spoczywać na dzielnicach.
- Program „Odpowiedzialny Sprzedawca”. To kurs szkoleń, który rozpoczął się… na początku 2025 roku. Ratusz tłumaczy, że będzie uczył sprzedawców jak zachować się w przypadku spotkania z nietrzeźwym klientem. Kolejnym krokiem ma być dotarcie do właścicieli punktów sprzedaży. Finalnie każdy, kto przejdzie szkolenie (pięć spotkań po 3 godziny każde), otrzyma certyfikat. Program ma być finansowany ze środków otrzymanych z koncesji.
- Kampanie edukacyjne. Pierwsza z nich „Nie dla alkoholu w grupie wiekowej 18-” to ma być kontynuacja akcji z 2024 i 2025 roku. Druga, od stycznia przyszłego roku, ma być skierowana do kierowców, a jej hasło to „Jazda po alkoholu kosztuje nawet życie”.
- Wsparcie dla Rodzin. To zdecydowanie najbardziej rozbudowany punkt. Urzędnicy wymieniają, że w tej chwili miasto realizuje 24 rodzaje różnych programów profilaktycznych dla ponad 30 tys. osób. Ale pojawiają się tu nie tylko te związane z problemami alkoholowymi. Czy pojawi się coś nowego? „Planowane jest wzmocnienie oferty dla rodzin, w których dzieci upijają się, eksperymentują z używaniem substancji psychoaktywnych, w tym alkoholu poprzez rozwój programów krótkiej interwencji profilaktycznej” – czytamy.
- Zwiększenie dostępności terapii. Miasto opisuje programy prowadzone od 2012 roku, które realizuje 19 poradni terapii uzależnień. Korzysta z nich ok. 2,1 tys. osób. I według założeń programu, w kolejnych latach zwiększona ma zostać liczba dostępnych miejsc.
Podsumowując, co nowego znalazło się w programie? Pojawiły się propozycje, by zainstalować kamery monitoringu, a także zabierać koncesję sklepom, pod którymi dochodzi do niebezpiecznych zachowań. Poza tym miasto chce zwiększyć wsparcie dla rodzin oraz pomoc dla uzależnionych. Niestety, w żadnym z punktów nie znalazły się konkretne liczby.
Przypomnijmy, że w 2018 roku, gdy miasto wdrażało podobny – pod kilkoma względami – Warszawski Indeks Powietrza, by walczyć ze smogiem, pojawiły się konkretne liczby. Zapowiedziano wtedy m.in. instalację ok. stu czujników, dofinansowania (do 50 tys. zł) na wymianę starych pieców, dokładny monitoring jakości powietrza itp. W tym przypadku konkretów zabrakło.






Napisz komentarz
Komentarze