Nauczyciele i pracownicy oświaty zebrali się w poniedziałek, 31 sierpnia, przed „Kancelarią Prezesa Rady Ministrów” w Warszawie. Manifestację pod hasłem „Politycy do tablicy” zorganizował „Związek Nauczycielstwa Polskiego”. Protestujący domagają się przede wszystkim wyższych wynagrodzeń oraz powiązania nauczycielskich pensji ze średnią płacą w gospodarce.
„Politycy do tablicy” przed siedzibą rządu
Uczestnicy manifestacji pojawili się przed „Kancelarią Prezesa Rady Ministrów” z transparentami odnoszącymi się do wcześniejszych deklaracji rządu. Związkowcy zwracają uwagę na niezrealizowane – ich zdaniem – zapowiedzi dotyczące poprawy sytuacji finansowej osób zatrudnionych w oświacie.
W proteście bierze udział także prezes „Związku Nauczycielstwa Polskiego” Sławomir Broniarz. Organizacja podkreśla, że jej postulaty dotyczą zarówno poziomu wynagrodzeń, jak i warunków oraz prestiżu pracy nauczycieli.
ZNP chce zmian w systemie wynagradzania
Jednym z najważniejszych postulatów „ZNP” jest stworzenie mechanizmu, który wiązałby nauczycielskie pensje z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Zdaniem związkowców pozwoliłoby to uniknąć sytuacji, w której wysokość podwyżek zależy każdorazowo od decyzji podejmowanych podczas prac nad budżetem państwa.
„ZNP” proponuje, aby nowe rozwiązania były wdrażane stopniowo. Pierwszym etapem miałoby być podniesienie wynagrodzeń o 15 proc.
Związkowcy przypominają o projekcie obywatelskim
Protestujący wskazują również na los obywatelskiego projektu „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Inicjatywa uzyskała poparcie około ćwierć miliona osób, jednak – jak podkreślają przedstawiciele środowiska nauczycielskiego – do tej pory nie przyniosła oczekiwanych zmian.
Związkowcy krytykują również propozycję wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej w 2027 roku. Rządowe plany zakładają podwyżkę na poziomie 3 proc., podczas gdy oczekiwania środowiska nauczycielskiego są znacznie wyższe.
Manifestacja w Warszawie odbywa się dzień przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Jej organizatorzy chcą w ten sposób ponownie zwrócić uwagę rządu na kwestie wynagrodzeń i przyszłego systemu finansowania pracy nauczycieli.

Napisz komentarz
Komentarze