Reklama
Reklama

31 sierpnia 1944. Dramatyczna walka o utrzymanie „Starego Miasta”

31 sierpnia 1944. Dramatyczna walka o utrzymanie „Starego Miasta”
„Rynek Starego Miasta” w Warszawie podczas „Powstania Warszawskiego”, sierpień 1944 r. Fot. Ewa Faryaszewska / Wikimedia Commons, domena publiczna.

31 sierpnia 1944 roku był jednym z najbardziej tragicznych dni „Powstania Warszawskiego”. Po tygodniach ciężkich walk obrona „Starego Miasta” znajdowała się na granicy załamania. Powstańcy podjęli próbę przedarcia się do „Śródmieścia”, jednak operacja zakończyła się niepowodzeniem. Tego samego dnia niemieckie bombardowania przyniosły ogromne straty wśród żołnierzy i ludności cywilnej.

„Starówka” pod coraz większą presją

W drugiej połowie sierpnia niemieckie oddziały stopniowo zaciskały pierścień wokół „Starego Miasta”. Dzielnica była regularnie ostrzeliwana przez artylerię i bombardowana z powietrza, a powstańcy tracili kolejne punkty obrony.

Szczególnie zacięte walki toczyły się m.in. o „Bank Polski” przy Bielańskiej, „Pałac Blanka”, katedrę św. Jana, „Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych”, „Arsenał”, „Pasaż Simonsa” i centralę telefoniczną „PAST-a” przy Tłomackiem.

Sytuację pogarszały dramatyczne warunki, w jakich funkcjonowali mieszkańcy. W piwnicach i schronach przebywały tysiące osób, brakowało wody, jedzenia i lekarstw, a kolejne bombardowania niszczyły zabudowę dzielnicy.

Tragiczne bombardowanie „Pasażu Simonsa”

31 sierpnia niemieckie lotnictwo zaatakowało „Pasaż Simonsa”, który stanowił ważny punkt powstańczej obrony od strony południowo-zachodniej.

Po uderzeniu bomb część kompleksu zawaliła się. Według danych „Muzeum Powstania Warszawskiego” zginęło około 200 osób, w tym około 120 żołnierzy Batalionu „Chrobry I”. Pozostałe ofiary stanowili cywile.

Tego samego dnia bomby spadły również na kościół św. Kazimierza na „Rynku Nowego Miasta”. W świątyni, nazywanej kościołem Sakramentek, schronienia szukało wielu mieszkańców. Pod gruzami zginęło kilkaset osób.

Powstańcy próbowali przedostać się do „Śródmieścia”

Wobec coraz trudniejszej sytuacji dowództwo zdecydowało się na próbę ewakuacji oddziałów ze „Starego Miasta”. Plan zakładał przełamanie niemieckiej obrony w rejonie Bielańskiej i utworzenie przejścia w stronę placu Żelaznej Bramy oraz placu Grzybowskiego.

Do ataku wyznaczono dwie kolumny, liczące łącznie około 900 żołnierzy. Dowodzili nimi mjr Gustaw Billewicz „Sosna” i ppłk Jan Mazurkiewicz „Radosław”. Część powstańców miała dodatkowo przedostać się kanałami w okolice placu Bankowego i uderzyć na niemieckie pozycje od tyłu.

Jednocześnie z „Śródmieścia” miało wyruszyć około 550 żołnierzy pod dowództwem mjr. Stanisława Steczkowskiego „Zagończyka”.

Operacja zakończyła się niepowodzeniem

Problemy z łącznością i koncentracją oddziałów spowodowały opóźnienie natarcia ze „Starego Miasta”. Gdy powstańcy wreszcie ruszyli, znaleźli się pod silnym ostrzałem niemieckich karabinów maszynowych i moździerzy.

Nie udała się również próba wyjścia z kanałów na tyłach nieprzyjaciela. Ostatecznie operację przerwano. Straty po stronie powstańczej wyniosły około 150 zabitych i rannych.

Jednym z nielicznych sukcesów było przedarcie się do „Śródmieścia” kilkudziesięciu żołnierzy Batalionu „Zośka”. Powstańcy, podszywając się pod niemiecki oddział, przeszli przez „Ogród Saski” i pokonali linię wroga.

Nieudana próba przebicia się potwierdziła, że dalsza obrona „Starego Miasta” staje się niemożliwa. W kolejnych dniach rozpoczęła się ewakuacja powstańców kanałami do innych walczących dzielnic Warszawy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama