Reklama
Reklama

Najbardziej śmierdzący kwiat świata w Warszawie. Dziwidło olbrzymie zakwitło po czterech latach

Najbardziej śmierdząca roślina świata po raz drugi zakwitła w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Kolba kwiatostanowa dziwidła olbrzymiego osiągnęła już ponad 180 cm. Nocną transmisję na żywo z rozchylania liścia oglądało niemal 50 tys. internautów.
Najbardziej śmierdzący kwiat świata w Warszawie. Dziwidło olbrzymie zakwitło po czterech latach
Roślina rozchylała liść do drugiej w nocy.

Źródło: Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego/Facebook

Dziwidło olbrzymie zakwitło po raz drugi!

Po raz pierwszy od czterech lat w szklarni Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego zakwitła najbardziej śmierdząca roślina na świecie. To dziwidło olbrzymie, którego kolba kwiatostanowa osiąga obecnie ponad 180 cm. Warto dodać, że poprzednie kwitnienie miało miejsce w 2021 roku, wtedy jednak kwiatostan mierzył „ledwie” 125 cm. Obecnie roślina jest starsza i dużo większa.

Z tej okazji botanicy zdecydowali się przygotować specjalną transmisję na żywo na swoim kanale na platformie YouTube. Kamera znajdowała się wewnątrz szklarni, w której znajdowała się ta wyjątkowa roślina. Nagranie zaczęto ok. godz. 19:24. Potrzeba było ponad godziny, aby proces kwitnięcia się rozpoczął. Warto dodać, że transmisję do tej pory obejrzało ponad 66 tys. osób.

W czasie poprzedniego kwitnienia, w 2021 roku, roślina do pełnego rozchylenia liścia podkwiatostanowego (spathy) potrzebowała ok. ośmiu godzin. Spatha pozostawała otwarta przez ok. 4-6 godzin. Tym razem kolba dziwidła otwierała się nieco szybciej, bo ok. sześciu godzin. Proces ten trwał do godz. drugiej w nocy.

Jak wspominają botanicy, ta wyjątkowa roślina trafiła do ogrodu przypadkowo – została przekazana przez mieszkańca, który nie był w stanie dalej się nią zajmować. W nowych warunkach dobrze się zaaklimatyzowała, przez kilka lat wypuszczała na zmianę pojedynczy liść, a po jego obumarciu odpoczywała w dużej donicy, ustawionej w przejściu między szklarniami.

Aby móc obejrzeć roślinę na żywo, należy kupić bilet w kasie ogrodu lub na stronie internetowej.

Roślina monstrum

Dziwidło olbrzymie (łac. Amorphophallus titanum) pochodzi z wilgotnych, tropikalnych lasów Sumatry i zaliczane jest do rodziny obrazkowatych. W warunkach naturalnych jego kwiatostan może dorastać do niemal 3 m wysokości i ponad 1,5 m szerokości. Zarówno liść, jak i kwiat wyrastają z ogromnej bulwy ukrytej pod ziemią, która może ważyć nawet kilkadziesiąt kilogramów. To właśnie w tej bulwie roślina magazynuje substancje odżywcze potrzebne do wytworzenia liścia. Ciekawostką jest to, że bulwa warszawskiego egzemplarza waży obecnie niemal 40 kg, co oznacza, że „przytyła” od ostatniego kwitnienia o 13 kg. Nadal jednak mówimy o relatywnie lekkiej roślinie, ponieważ ciężar bulw dziwidła może dochodzić nawet do 120 kg.

Wydzielany przez kwiat intensywny zapach rozprzestrzenia się na dużą odległość, by jak najszybciej przyciągnąć zapylacze – jest to konieczne, ponieważ kwitnienie trwa zaledwie kilka dni. Jak opisuje to opiekun rośliny botanik Piotr Dobrzyński w rozmowie z RMF24, zapach ten można porównać do „psującego się sera, ryb, spoconych skarpetek”, z kolei najgorszym rodzajem zapachu, jaki może nas uraczyć ta roślina, jest zapach kału.   

Po kwitnieniu liść z czasem zamiera, acz dzięki procesowi fotosyntezy może uformować się większa bulwa, która przechodzi w okres spoczynku. I tak do kolejnej fazy wzrostu, najczęściej pojedynczego liścia. Kwiatostan pojawia się raz na kilka lat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama