Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej przy ulicy Zagórnej powstał na terenie uświęconym krwią żołnierzy walczących w 1944 roku na przyczółku czerniakowskim. Liczne tablice, powstańcze emblematy, relikwie bł. ks. Józefa Stanka oraz ściana z nazwiskami poległych sprawiają, że świątynia jest nie tylko miejscem kultu, ale również jednym z najważniejszych sanktuariów pamięci o Powstaniu Warszawskim.
Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej przy ul. Zagórnej 5 powstał w miejscu szczególnie naznaczonym historią. To właśnie na przyczółku czerniakowskim we wrześniu 1944 roku toczyły się ostatnie, niezwykle krwawe walki Powstania Warszawskiego. O teren ten walczyli żołnierze zgrupowań „Kryska”, „Radosław”, „Parasol”, „Miotła” i „Zośka”. Tutaj również tymczasowo grzebano poległych.
O zgodę na budowę świątyni wystarał się kardynał Stefan Wyszyński. Kościół wzniesiono w latach 1977–1983 według projektu Stanisława Marzyńskiego i jego syna Piotra. W marcu 1979 roku prymas Polski wmurował kamień węgielny pochodzący z klasztoru na Jasnej Górze. Cztery lata później, w obecności kombatantów Armii Krajowej, niewykończoną jeszcze świątynię poświęcił biskup Jerzy Modzelewski.
Z czasem kościół stał się swoistym sanktuarium Powstania Warszawskiego. W jego przedsionku i wnętrzu umieszczono liczne tablice poświęcone oddziałom walczącym w stolicy oraz na frontach II wojny światowej. Na ścianach i filarach widnieją powstańcze emblematy wykonane techniką sgraffito, w tym wizerunek Matki Bożej AK-owskiej.
W 1984 roku na zewnętrznej ścianie świątyni utworzono miejsce pamięci. W jego centralnej części znajduje się barwny witraż przedstawiający sceny z powstania, skupione wokół wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej – patronki Armii Krajowej. Pod nim umieszczono tablicę z brązu upamiętniającą żołnierzy zgrupowań „Radosław” i „Kryska”, którzy zginęli podczas walk na Czerniakowie.
W świątyni przechowywane są również relikwie bł. ks. Józefa Stanka „Rudego” – pallotyna i kapelana zgrupowania „Kryska”. Podczas powstania odprawiał msze polowe, spowiadał, odwiedzał rannych i wynosił ich z pierwszej linii walk. Odmówił ewakuacji na prawy brzeg Wisły, oddając swoje miejsce w pontonie rannemu żołnierzowi. Po zajęciu Czerniakowa przez Niemców został zamordowany 23 września 1944 roku.
Pełny artykuł można przeczytać w miesięczniku „Skarpa Warszawska”, nr 8 (196), sierpień 2025.

Napisz komentarz
Komentarze