Reklama
Reklama

Szkoła na Otwockiej. Tu zaczęła się powojenna odbudowa Warszawy.

Szkoła na Otwockiej. Tu zaczęła się powojenna odbudowa Warszawy.
Fot. Henryk Poddębski / Narodowe Archiwum Cyfrowe

Szymon Patoka

Jesienią 1944 roku, gdy na lewym brzegu Wisły dogorywało Powstanie Warszawskie, na Pradze podejmowano pierwsze próby przywrócenia miastu administracji i normalnego życia. Ocalały gmach szkół przy ulicy Otwockiej stał się siedzibą Zarządu Miejskiego, miejscem spotkań urzędników i architektów oraz jednym z najważniejszych punktów, w których rodziła się koncepcja odbudowy zniszczonej stolicy.

Nie ma prostej opowieści o wyzwoleniu Warszawy. Militarnemu zwycięstwu i ofierze żołnierzy towarzyszyło instalowanie struktur komunistycznego państwa oraz sowieckiego aparatu wpływu. We wrześniu 1944 roku, gdy na lewym brzegu Wisły wciąż trwało Powstanie Warszawskie, na Pradze rozpoczynało się organizowanie powojennego życia miasta.

15 września walki na prawym brzegu dobiegły końca. Praga była wolna, lecz warunki życia pozostawały dramatyczne. Choć większość budynków ocalała, nie działały wodociągi, sieć gazowa ani elektryczna. Brakowało opału i żywności, a na ulicę Targową nadal spadały niemieckie pociski.

Pierwszym powojennym prezydentem Warszawy został Marian Spychalski, oficjalnie mianowany na to stanowisko 19 września 1944 roku. Jako architekt i urbanista przed wojną pracował w Wydziale Planowania Magistratu i współtworzył ostatni plan urbanistyczny stolicy przygotowany w wolnej Polsce. Jednocześnie był działaczem komunistycznym, związanym z Polską Partią Robotniczą i Gwardią Ludową.

Pierwsza siedziba władz miasta

Ocalały z wojennej pożogi gmach szkół powszechnych przy ul. Otwockiej stał się pierwszą siedzibą warszawskiego Zarządu Miejskiego. Podczas okupacji budynek zajmowali Niemcy, którzy urządzili w nim między innymi szpital i koszary Schutzpolizei. Uczniowie musieli uczyć się na tajnych kompletach w prywatnych mieszkaniach oraz w podziemiach pobliskiej bazyliki przy ul. Kawęczyńskiej.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej szkołę zajęły polskie władze miejskie. W monumentalnym gmachu znalazło się miejsce dla Rady Narodowej, urzędników, kuchni i stołówki, z której korzystali pracownicy oraz przybywający do Warszawy ludzie gotowi włączyć się w odbudowę stolicy.

Maria Dąbrowska zapamiętała szkołę przy Otwockiej jako miejsce pełne petentów, urzędników, samochodów, brudu i powojennego chaosu. Mieszkańcy przychodzili tam ze swoimi sprawami bez wcześniejszego umawiania się, wchodząc bezpośrednio do sal, w których pracowali przedstawiciele władz.

W budynku organizowano także wiece i koncerty. Marian Spychalski wspominał, że w największej sali mieściło się ponad dwa tysiące osób. To właśnie tam wygłoszono apel wzywający mieszkańców do odbudowy Warszawy. W tle miała rozbrzmiewać muzyka Fryderyka Chopina – „Marsz żałobny”, a następnie fragment jednego z polonezów.

Początki odbudowy Warszawy

Szkoła przy Otwockiej odegrała także ważną rolę w historii odbudowy stolicy. To tam Marian Spychalski spotkał się z architektami Janem Zachwatowiczem i Piotrem Biegańskim, którym polecił rozpoczęcie organizacji instytucji odpowiedzialnej za ratowanie i odbudowę Warszawy.

Tak powstało Biuro Organizacji Odbudowy Warszawy, utworzone jeszcze przed oficjalną decyzją rządu o odbudowie miasta. W lutym 1945 roku instytucja została przekształcona w Biuro Odbudowy Stolicy.

Gmach przy ul. Otwockiej, zaprojektowany przez Konstantego Jakimowicza i oddany do użytku w roku szkolnym 1927/1928, przed wojną mieścił cztery szkoły powszechne. Przez kilka miesięcy przełomu lat 1944 i 1945 stał się jednak jednym z najważniejszych miejsc odradzającej się Warszawy. To właśnie tutaj organizowano pierwszą administrację miasta i podejmowano decyzje, które wpłynęły na jego powojenny kształt.

Pełny artykuł można przeczytać w miesięczniku „Skarpa Warszawska”, nr 8 (196), sierpień 2025.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama