Reklama
Reklama

Praga-Północ w obliczu kryzysu: dwa razy więcej przestępstw narkotykowych i groźba epidemii opioidowej

Z nowego raportu dotyczącego narkotyków na warszawskiej Pradze-Północ wyłania się obraz narastającego kryzysu w dzielnicy. W ciągu zaledwie pięciu lat liczba przestępstw związanych z substancjami psychoaktywnymi wzrosła tam dwukrotnie, rośnie też liczba pacjentów objętych programem substytucyjnym w Warszawie, a koncentracja tego typu punktów na Pradze-Północ sprawia, że przyjeżdżają tam narkomani z całego kraju. Po wojnie w Ukrainie na Pragę trafiło także sporo osób uzależnionych ze wschodu. Tymczasem nad Polską wisi groźba opioidowej epidemii rodem z USA.
Brama przy ulicy Brzeskiej na Pradze-Północ, gdzie sprzedawane były narkotyki.
Brama przy ulicy Brzeskiej na Pradze-Północ, gdzie sprzedawane były narkotyki.

Autor: Miłosz Piotrowski / Raport Warszawski

W Raporcie Warszawskim opisaliśmy nieprawidłowości w działaniu lecznic substytucyjnych mieszczących się na Pradze-Północ. Wokół punktów, w których osoby uzależnione od opioidów otrzymują metadon, można znaleźć zużyte strzykawki, igły i buteleczki po leku. Do tego mieszkańcy okolicy skarżą się na nielegalny handel tą substancją i powtarzające się niebezpieczne sytuacje. Najgorzej pod tym względem jest w lecznicy przy Kijowskiej 7/3, która mieści się w deweloperskim bloku. Jego mieszkańcy mówili nam o tym, że czują się zagrożeni, zdarza się, że pacjenci grożą im śmiercią, a obrazy rodem z najgorszych narkotykowych gett w USA są tam na porządku dziennym.

Dwa razy więcej przestępstw narkotykowych w Warszawie w 5 lat 

Problemy z leczeniem substytucyjnym na Pradze-Północ są jedynie elementem kryzysu, jaki ma miejsce w tej dzielnicy. W dużej mierze powiązany jest on z rosnącą aktywnością gangów, a także narastającym problemem narkotykowym w dzielnicy, który w ostatnich latach przyjmuje rozmiary niewidziane w tej okolicy od dekad. Nowe światło na sprawę rzuca raport Rzecznika Osób Uzależnionych za rok 2024 (fundacja Jump 93). Z przytoczonych w dokumencie danych wynika, że liczba przestępstw narkotykowych w całej Warszawie rośnie z roku na rok. Sytuacja pogarsza się także na Pradze-Północ. W 2018 roku w stolicy policja interweniowała w takich przypadkach 3394 razy, z czego na Pradze - 590. Tymczasem w roku 2023 liczba wszystkich przestępstw związanych z narkotykami w Warszawie wyniosła 6568, na Pradze było to 1299. W ciągu 5 lat wzrost był więc dwukrotny. 

Liczba narkotykowych przestępstw w Warszawie w ostatnich latach.
Raport „Rynek narkotykowy na ulicach warszawskiej Pragi. Wzrost popularności syntetycznych opioidów”

Na Pragę-Północ przyjeżdżają narkomani z całej Polski

Autorzy raportu zwracają uwagę także na problem z leczeniem substytucyjnym. Na przestrzeni lat liczba pacjentów korzystających z programu się zwiększa w całej Polsce. Tymczasem Warszawa jest prawdziwym centrum metadonowej terapii. W całym kraju w czerwcu 2024 roku z tej formy pomocy korzystało 3114 osób, w tym blisko połowa z nich w Warszawie (1659 pacjentów), a znaczna większość na Pradze-Północ (1151). Na przestrzeni lat zanotowano wzrost. W 2020 te liczby prezentowały się następująco: 2622 w Polsce, 1235 w Warszawie i 737 na Pradze-Północ. Ta dysproporcja generuje problemy. 

Raport „Rynek narkotykowy na ulicach warszawskiej Pragi. Wzrost popularności syntetycznych opioidów”..
Raport „Rynek narkotykowy na ulicach warszawskiej Pragi. Wzrost popularności syntetycznych opioidów”..

- Warszawa, tak jak w latach dziewięćdziesiątych stała się miastem oferującym szeroko pomoc osobom w kryzysie bezdomności, tak obecnie jest miejscem dostępnego leczenia substytucyjnego. Ponosi w związku z tym koszty tej dostępności, ponieważ ściąga do siebie osoby z miejscowości tego leczenia pozbawionych. Osoby takie przyjeżdżają do Warszawy i często zostają, zamieszkując pustostany, walcząc o miejsca w hostelach, schroniskach, mieszkaniach readaptacyjnych – walcząc beznadziejnie. Powiedzieć, że dedykowana pacjentom substytucyjnym baza opiekuńcza i readaptacyjna jest niewystarczająca, to powiedzieć za mało. Ona nie tylko w Warszawie, ale też w całym kraju prawie nie istnieje– czytamy w raporcie. 

To powoduje, że na Pradze-Północ od lat mamy do czynienia z pewnym paradoksem. Z jednej strony eksperci apelują o więcej specjalistycznego leczenia dla osób uzależnionych, jednak mieszkańcy protestują przeciwko powstawaniu lecznic substytucyjnych w ich okolicy.

- Postulat równowagi terytorialnej w dostępie do leczenia substytucyjnego jest dla Warszawy bardzo istotny. Stołeczne placówki od wielu lat doświadczają skutków nierównowagi w dostępie do leczenia na poziomie kraju, stymulującej migrację leczniczą – m.in. z terenów Podkarpacia i Podlasia – a w jej wyniku także bezdomność. Dla Warszawy zatem równowaga w dostępie do świadczeń oznacza wzrost liczby pacjentów terapii substytucyjnej po lewej stronie Wisły – co odciążyłoby programy na Pradze – ale też przyrost miejsc w innych miejscach w Polsce – czytamy w raporcie. 

Coraz więcej obcokrajowców w narkotykowych lecznicach 

Jednocześnie problemy z bezpieczeństwem w dzielnicy znacznie nasiliły się po wybuchu wojny na Ukrainie w 2022, kiedy to do Warszawy przybyło wielu wojennych uchodźców. Część z nich zasiliła lokalne gangi, a część popadła w uzależnienie od narkotyków. Potwierdzają to dane przytoczone w dokumencie. Podczas gdy w 2022 roku z programu leczenia substytucyjnego w Polsce korzystało jedynie 34 obcokrajowców, w 2023 roku było to już 429 osób, w tym 140 Ukraińców.

Dane na temat obcokrajowców korzystających z programu leczenia metadonowego w Polsce.
Raport „Rynek narkotykowy na ulicach warszawskiej Pragi. Wzrost popularności syntetycznych opioidów”..

Raport podkreśla także pozytywne skutki programu metadonowego. W 2023 roku liczba wyjazdów pogotowia do przypadków zatruć substancjami psychoaktywnymi spadła ze 190 w 2022 roku do 175. To jednak wciąż jedynie promyk nadziei na zachmurzonym niebie. 

- Oprócz tego, że programy substytucyjne na Pradze Północ sąsiadują z innymi niskoprogowymi placówkami dla osób wykluczonych społecznie, np. ze schroniskami, to w ich sąsiedztwie działa największy w Polsce rynek nielegalnych substancji psychoaktywnych. Nie trzeba wiedzy ekspertów, by zauważyć, że zarówno duże skupienie pacjentów, jak i otoczenie placówek wsparcia handlem narkotykowym działają kontrefektywnie dla celów programów – czytamy w raporcie.

Zdjęcia z lecznic metadonowych na Pradze-Północ.
Zdjęcia z lecznic metadonowych na Pradze-Północ. 

Kryzys opioidowy w Polsce?

Autorzy raportu przekonują, że widoczne na Pradze-Północ problemy z programem substytucyjnym są objawem błędów systemowych. Jako receptę wskazują likwidację białych plam na mapie dostępu do tego leczenia, poprzez „kontraktowanie świadczeń w nowych lokalizacjach i dbanie o równowagę terytorialną w dostępie do opieki zdrowotnej w skali kraju jak i lokalnej”. Obecnie dostęp do tej formy terapii pokrywa około 20% potrzeb, a według europejskiego standardu powinno to być około 50%. 

- Znacznie istotniejszy projekt powstał w 2014 r. w Krajowym Biurze Przeciwdziałania Narkomanii pod roboczą nazwą Substytucja bliżej domu. Dotyczył zmiany prawa tak, aby leczenia substytucyjne było tańsze i bardziej dostępne. Niestety, projekt już od dekady jest w Ministerstwie Zdrowia i wydaje się obecnie niemożliwy do zrealizowania. Przez kolejne lata najpierw był ignorowany, potem osłabiany, a na koniec został zablokowany. Podejmowaliśmy wielokrotnie próby wznowienia prac jako Branżowa Komisja Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Narkomanii i HIV/AIDS interweniując w MZ – bezskutecznie. Tymczasem władze Warszawy oraz inne, np. posłowie związani ze stolicą, mają i przesłanki, i możliwości, by proces zmian reanimować – i powinni to zrobić. Jest to istotny krok, pozwalający zredukować bezdomność narkotykową i migrację leczniczą w całym kraju – czytamy w raporcie. 

Cały narkotykowy kryzys w Warszawie rozgrywa się na tle szerszego zjawiska, jakim jest groźba wystąpienia w Polsce kryzysu opioidowego, jaki znamy z USA czy Kanady. Jest on spowodowany pojawieniem się na rynku mocnych substancji, niekiedy setki razy silniejszych od heroiny, które zwiększają ryzyko przedawkowania, a także lekami przeciwbólowymi, coraz częściej przepisywanymi przez lekarzy w Polsce. Podczas gdy po likwidacji przez talibów afgańskich upraw maku podaż heroiny na świecie spadła o 75%, narkotyk ten jest zastępowany przez syntetyczne opioidy. 

- Stany Zjednoczone to nie Polska i nie Warszawa i nie jej dzielnica Praga – jednak problemy osób uzależnionych od opioidów w jednej z dzielnic Warszawy wskazują na podstawowe zaniedbania i błędy w polityce zdrowotnej w Polsce. Błędy są w myśleniu i rozumieniu – a właściwie braku rozumienia problemu uzależnień. Może wynika to także z lekceważenia uzależnień przez zarządzających i psychiatrów - komentuje raport Prof. Edward Gorzelańczyk.

Jak złagodzić kryzys narkotykowy w Warszawie? 

Autorzy raportu widzą kilka rozwiązań narkotykowego kryzysu w Warszawie. Zalecają oni miastu następujące kroki:

  • opracowanie we współpracy z Branżową Komisją Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Narkomanii i HIV/AIDS strategii zabezpieczenia potrzeb socjalnych osób leczonych substytucyjnie w kryzysie bezdomności, opartej na rzetelnym badaniu potrzeb tej grupy.
  • istotne zwiększenie nakładów na bezpieczeństwo w dzielnicach i miejscach, gdzie działa ulicznych handel narkotykami.
  • przeprowadzenie spotkania przedstawicieli krajowych i lokalnych instytucji przeciwdziałania narkomanii w celu nakreślenia planu działań dotyczącego rozwiązania problemu nadmiernej koncentracji leczenia substytucyjnego dla osób uzależnionych od opioidów w dzielnicy Praga Północ.

Dodatkowo mają także kilka zaleceń dotyczących samej Pragi-Północ. Ich zdaniem władze powinny powołać grupę inicjatywną i komitet obywatelski ds. zabezpieczenia potrzeb mieszkańców Dzielnicy Praga Północ w związku z problemem działającej na jej terenie otwartej sceny narkotykowej. Zadaniem tej grupy byłaby współpraca z Miastem i Dzielnicą oraz lobbing wśród parlamentarzystów na rzecz:

  • zmiany modelu terapii substytucyjnej w kierunku szerszego udostępnienia na terenie całego kraju i w mniejszych miastach,
  • zwiększenia udziału pomocy społecznej we wsparciu osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu,
  • poprawy jakości monitorowania zatruć substancjami psychoaktywnymi,
  • szerszego stosowania naloksonu, leku ratującego życie w przypadku przedawkowania opioidów

Cały raport „Rynek narkotykowy na ulicach warszawskiej Pragi. Wzrost popularności syntetycznych opioidów” można przeczytać tutaj


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama