Reklama
Reklama

Wawer i Białołęka rosną, Śródmieście w stagnacji. Gdzie w Warszawie powstaje najwięcej nowych inwestycji?

Liczba pozwoleń na budowę wiele mówi o tym, w jakim tempie rozwijać się będą poszczególne części stolicy. Widać tu wyraźne dysproporcje – w dzielnicach obrzeżnych rusza wiele inwestycji, podczas gdy w centralnych partiach miasta po obu stronach Wisły plany deweloperów okazują się bardzo skromne. Prym w liczbie wydanych pozwoleń wiodła w 2024 roku Białołęka.
Białołęka z drona.
Białołęka z drona.

Źródło: UM Warszawa

Liczba wydawanych pozwoleń na budowę to jeden z najlepszych mierników rozwoju poszczególnych dzielnic Warszawy. Najwięcej inwestycji powstaje na obrzeżach miasta, podczas gdy centralne dzielnice nie przyciągają już tak wielu deweloperów. Jakie czynniki decydują o kierunkach rozwoju miasta?

Warszawa się rozbudowuje, ale nie wszędzie równo

Analiza pozwoleń na budowę wydanych w 2024 roku, przeprowadzona przez portal rynekpierwotny.pl, pokazuje znaczne dysproporcje w rozwoju poszczególnych dzielnic stolicy. Najwięcej inwestycji powstaje na Białołęce, w Wawrze, Wilanowie i w Ursusie. Natomiast w Śródmieściu, Ochocie czy na Żoliborzu niemal nie pojawiają się nowe inwestycje mieszkaniowe.

Skąd taka różnica? Głównym powodem jest dostępność gruntów. - Białołęka, Wawer czy Ursus przyciągają inwestorów, ponieważ cechują się wciąż zadowalającą dostępnością gruntów w atrakcyjnych, jak na stolicę, cenach – wyjaśnia Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Niższe ceny gruntów pozwalają na budowę bardziej przystępnych cenowo mieszkań, co ma kluczowe znaczenie dla kredytobiorców.

Niektóre dzielnice, choć na razie nie dominują w statystykach, mogą wkrótce przyspieszyć. 

- Wola z Bemowem rozwijają się dynamicznie dzięki poprawie infrastruktury komunikacyjnej, zwłaszcza linii metra. Praga Północ zyskuje na znaczeniu jako obszar zabytkowej zabudowy poddawanej rewitalizacji, a Wilanów korzysta na bliskości Mokotowa i nowej linii tramwajowej – wskazuje Jędrzyński.

Dodatkowym czynnikiem przyciągającym inwestorów są duże węzły komunikacyjne, zwłaszcza okolice trasy S8 oraz planowane przystanki trzeciej linii metra. W efekcie rozwój miasta będzie przebiegał dwutorowo: z jednej strony dogęszczane będą dzielnice centralne, z drugiej – zagospodarowywane tereny dotąd uznawane za peryferyjne.

Białołęka się rozrasta, ale infrastruktura nie nadąża

Jednym z najlepszych przykładów dynamicznego rozwoju jest Białołęka, która w ostatnich latach przyjmuje rekordową liczbę nowych mieszkańców. Dzielnica została również wskazana przez twórców analizy jako najbardziej atrakcyjna z punktu widzenia deweloperów. Zgodnie z raportem Orange Polska z pierwszej części 2024 roku na Białołęce mieszka blisko 200 tys. mieszkańców, czyniąc ją drugą najliczniejszą dzielnicą Warszawy. 

- Już teraz jest to najszybciej rozwijająca się dzielnica Warszawy. Według GUS-u co roku przybywa tutaj 5 tys. mieszkańców, co oznacza że w ciągu jednej kadencji przybywa nam tyle ludzi, ile mieszka w niektórych dzielnicach w całości – mówi radny Białołęki Filip Pelc.

Jednak tak szybki wzrost niesie poważne konsekwencje. - Buduje się wiele nowych bloków, ale infrastruktura nie nadąża. Brakuje miejsc w szkołach, są ogromne problemy komunikacyjne, zwłaszcza na Zielonej Białołęce. Czekamy na tramwaj, który poprawi sytuację, ale powinien powstać już dawno temu – dodaje Pelc.

Co wpływa na liczbę pozwoleń na budowę?

Liczba wydawanych pozwoleń na budowę ściśle wiąże się z popytem na mieszkania. Jak przewiduje ekspert portalu rynekpierwotny.pl, w najbliższych latach decydujące będą takie czynniki jak stopy procentowe, koniunktura gospodarcza oraz sytuacja na rynku pracy. - Jeśli wejdzie w życie prawo uwalniające grunty rolne w miastach, może dojść do prawdziwego boomu inwestycyjnego – zauważa Jędrzyński.

Jednak nie wszystkie wydane pozwolenia przełożą się na natychmiastowe rozpoczęcie budów. 

- Na koniec 2024 roku w Warszawie w ofercie deweloperów było blisko 16 tys. lokali, przy średniej sprzedaży około 1 tys. miesięcznie. Oznacza to sporą nadpodaż, którą deweloperzy będą musieli stopniowo redukować. Nowe inwestycje ruszą na szerszą skalę, gdy spadną stopy procentowe lub pojawi się nowy program wsparcia kredytowego – podsumowuje ekspert.

Warszawa zmienia się dynamicznie, ale rozwój ten nie jest jednolity. Dzielnice obrzeżne kwitną, podczas gdy centra miasta pozostają w stagnacji. Kluczowe pytanie brzmi: czy infrastruktura nadąży za tym tempem zmian?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama