Reklama
Reklama

Zabytki na Nowym Mieście. Kamienice są w fatalnym stanie

Remont na Nowym Mieście trwa w najlepsze. Pod koniec zeszłego roku zakończono prace przy elewacji szczytowej narożnej kamienicy przy ul. Freta 29/31 i kamienicy przy ul. Koźlej 2/4. Jednak to nie wystarczyło. Teraz aby zapobiec dalszej destrukcji elewacji konieczne jest kontynuowanie remontu. Koszt całości projektu to ponad pół miliona złotych.
Zabytki na Nowym Mieście. Kamienice są w fatalnym stanie

Autor: UM Warszawa

Wielobudynkowa Wspólnota Mieszkaniowa Freta, Koźla od lat musi borykać się z problemami elewacyjnymi starych kamienic z lat '50 XX wieku. Upływający czas oraz słabej jakości materiały, jakie wykorzystano do odbudowany przedwojennych kamienic, dają o sobie znać. Konieczny jest remont, który kosztuje ponad pół mln zł. Dotacja ze strony władz miasta wyniosła 49 proc., czyli niemalże 330 tys. zł. 

Resztę środków wspólnota musiała wydać z własnej kieszeni. 

Budynki są w fatalnym stanie

Stan elewacji obu kamienic jest jeszcze w bardzo złym stanie. Jednak wskutek niekorzystnych warunków środowiskowych, ale też błędów technologicznych podczas odbudowy, stan elewacji szybko pogarszał się i wymagał podjęcia pilnego remontu. 

Jak przekonują specjaliści konieczne jest usunięcie pozostałości zawilgoconych i pozbawionych przyczepności tynków. Trzeba będzie także naprawić i wzmocnić nadwątlone mury.

Kiedy ten etap zostanie zamknięty możliwym będzie odtworzyć tynki barwione w ustalonej już kolorystyce. Renowacji zostanie poddana także żeliwna balustrada balkonu i stylowa latarenka, zachowana w narożniku budynku. Zostanie usunięta przyczyna największych zniszczeń, czyli wadliwe i uszkodzone obróbki blacharskie oraz brak izolacji fundamentów. Nowe obróbki i izolacja przeciwwilgociowa fundamentów i ścian piwnic zapobiegną destrukcji murów.

Remontowana kamienice w Nowym Mieście / autor: UM Warszawa

Budynki z niesamowitą historia

Obie kamienice zostały wybudowane dopiero 1955 roku, a za ich projekt odpowiadał Stanisław Krasiński. Przed II wojną światową w tym miejscu stały dwie niezależne kamienice, z których do końca wojny pozostały jedynie gruzy. W latach '50 postanowiono w ich miejscu wybudować nowe, nowocześniejsze kamienice, które swoim wyglądem miały luźno nawiązywać do XVIII-wiecznej zabudowy ocalałej części Nowego Miasta.

Obecny wygląd nowych kamienic nie ma niestety żadnego związku z historycznymi elewacjami Nowego Miasta. 

Kamienice są obecnie miejskimi zabytkami i z tego powodu przy ich remoncie konieczna jest ekspertyza konserwatora zabytków. Specjalistę wspólnota musiała znaleźć sama, ponieważ urzędnicy ograniczyli się tylko do roli kontrolujących i monitorujących remont.

Jeżeli wspólnota zrobi coś wbrew zaleceniom konserwatora, zrobi remont po swojemu dając się ponieść fantazji, będzie musiała zwrócić niemalże 330 tys. złotych dofinansowania - informuje Magdalena Łań, główna specjalistka z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków Urzędu m.st. Warszawy. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama