Reklama
Reklama

Najstarsza kamienica na Woli przestała być zabytkiem. Czy władze dzielnicy uratują ja przed rozbiórką?

Kamienica przy Łuckiej 8 decyzją ministerstwa kultury przestała być zabytkiem i wkrótce może zniknąć z powierzchni ziemi. „Właściciel bardzo konsekwentnie dążył do tego, aby ten budynek został wykreślony z rejestru zabytków” – mówi Patrycja Jastrzębska z „Tu było, tu stało”. Z losem budynku pogodzić nie chce się burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski, który podjął próbę uratowania czynszówki przed rozbiórką.
Łucka 8 w Warszawie.
Łucka 8 w Warszawie.

Autor: Miłosz Piotrowski / Raport Warszawski

Kamienica przy Łuckiej 8 powstała w latach 1877-1878 dla Abrama Włodawera. Jednopiętowy budynek z dodatkową kondygnacją w dachu jest dobrze znany mieszkańcom Woli jako najstarsza czynszówka w dzielnicy. Do rejestru zabytków została wpisana w 1992 roku, wówczas jeszcze mieszkali tam lokatorzy, było tak do 2011, kiedy to stan obiektu był już na tyle zły, że nie pozwalał na dalsze użytkowanie. Rok później budynek trafił w ręce spadkobierców właścicieli, jednak nie przeprowadzili oni tam remontu, a obiekt sprzedali inwestorowi w 2016 roku. Ten również nie zadbał o kamienicę. Mimo apeli władz Woli i konserwatora zabytków, czynszówka popadała w coraz większą ruinę. Degradację pogłębiały też powtarzające się pożary. 

- Niestety właściciel bardzo konsekwentnie dążył do tego, aby ten budynek został wykreślony z rejestru zabytków. Wcześniej miały tam miejsce podpalenia, kilkanaście razy Łucka płonęła, w zasadzie dzień po dniu, więc to wpłynęło niewątpliwie na degradację budynku, na ubytek tej tkanki historycznej – mówi nam Patrycja Jastrzębska z „Tu było, tu stało”.

Jak mówi nam Patrycja Jastrzębska, Łucka 8 to wartościowy obiekt, który wkrótce może zniknąć z Warszawy.

- To najstarsza kamienica czynszowa na Woli. Pokazuje ona ten starszy tryb budownictwa z niższym budynkiem frontowym na przodzie z oknami w mansardowym dachu. Z tyłu były wyższe zabudowania i też późniejsze oficyny. Także dla historii budownictwa Warszawy to cenny obiekt – mówi. 

Najstarsza kamienica na Woli zostanie zburzona? 

Dziś los kamienicy przy Łuckiej zdaje się być niepewny, gdyż niedawno zniknęła ona z rejestru zabytków, który zapewniał jej ochronę przed rozbiórką. Starała się o to firma JM Invest, czyli właściciel nieruchomości. Choć ministerstwo kultury początkowo odmawiało inwestorowi, to spółka za każdym razem odwoływała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd racje przyznał firmie, a decyzję tę podtrzymał Naczelny Sąd Administracyjny. W końcu ministerstwo wykreśliło czynszówkę z rejestru zabytków, stało się to 9 października tego roku. Obecnie nadal znajduje się ona w ewidencji zabytków, ta forma ochrony nie ustrzeże jej jednak przed rozbiórką. 

Z decyzją ministerstwa pogodzić nie ma zamiaru się burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski. 

- Decyzja Generalnego Konserwatora Zabytków o wykreśleniu z rejestru zabytków kamienicy przy ul. Łuckiej 8 jest naszym zdaniem niezrozumiała. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wskazywał na ponowne rozpatrzenie wniosku o wykreślenie z rejestru – podkreśla dzielnica Wola w swoim oświadczeniu.

Urzędnicy z dzielnicy postanowili znaleźć rozwiązanie, które może uchronić kamienicę przed rozbiórką. Podkreślają, że mury budynku dalej są zachowane i mogą być cenne dla nauki, na ich podstawie można porównać dawne budownictwo z nowym. Z tego powodu 4 listopada burmistrz Woli w porozumieniu ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków wystąpił do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z wnioskiem o wpisanie murów obwodowych kamienicy przy ul. Łuckiej 8 do rejestru zabytków.

- Decyzja o wykreśleniu kamienicy przy ul. Łuckiej 8 z rejestru zabytków jest dla mnie zaskakująca. W tym postępowaniu nie jesteśmy stroną, dlatego nie przysługuje nam odwołanie. Możemy jednak wnioskować do Mazowieckiego Konserwatora Zabytków, aby rozważył możliwość wszczęcia z urzędu postępowania o wpisanie kamienicy do rejestru zabytków w granicach jej murów obwodowych, które nadal są dobrze zachowane. Wspólnie ze Stołecznym Konserwatorem Zabytków uważamy, że mury kamienicy spełniają warunki, aby zostały uznane za mające taki walor - mówi Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski.

Nie wiadomo, czy ruch władz Woli pomoże uratować kamienicę przy Łuckiej 8. Na ten moment właściciel budynku może złożyć do PINB wniosek o pozwolenie na rozbiórkę budynku, a następnie postawić w jego miejscu, chociażby apartamentowiec. Cała historia wolskiej czynszówki pokazuje niestety, jak nieskuteczne bywają w Warszawie wpisy do rejestru zabytków. Choć w teorii ta forma ochrony prawnej nakazuje właścicielom dbałość o zabytek i prowadzenie prac konserwatorskich, to w praktyce często trudno jest wyegzekwować taki nakaz. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Masz temat dotyczący Warszawy? Napisz do nas. Zajmiemy się Twoją sprawą.

Reklama
Reklama
Reklama